Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Igrzyska śmierci

Cykl: Igrzyska śmierci (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,26 (18932 ocen i 2232 opinie) Zobacz oceny
10
4 935
9
4 035
8
4 427
7
3 361
6
1 443
5
427
4
154
3
102
2
27
1
21
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hunger Games
data wydania
ISBN
9788372786371
liczba stron
352
język
polski

Inne wydania

"Igrzyska śmierci", pierwszy tom bestsellerowej trylogii Suzanne Collins, trafia do kin! To opowieść o świecie Panem rządzonym przez okrutne władze, w którym co roku dwójka nastolatków z każdego z dwunastu dystryktów wyrusza na Głodowe Igrzyska, by stoczyć walkę na śmierć i życie. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i...

"Igrzyska śmierci", pierwszy tom bestsellerowej trylogii Suzanne Collins, trafia do kin! To opowieść o świecie Panem rządzonym przez okrutne władze, w którym co roku dwójka nastolatków z każdego z dwunastu dystryktów wyrusza na Głodowe Igrzyska, by stoczyć walkę na śmierć i życie.

Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a już to zasługuje na miano prawdziwej walki o przetrwanie...

Trylogia Suzanne Collins to prawdziwy bestseller: wszystkie trzy tomy utrzymywały się w czołówce listy bestsellerów magazynu „The New York Times” przez wiele tygodni!

 

źródło opisu: http://shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/889

źródło okładki: http://shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/889

pokaż więcej

książek: 991
evi | 2013-07-28
Przeczytana: 19 lutego 2012

Na początku może napiszę, że książka niesamowicie wciąga i, chociaż nie jestem fanką pierwszoosobowej narracji, tutaj jednak nie przeszkadzała mi wcale. I pozwoliła mieć nadzieję, że Katniss przeżyje. Wygra.

Najbardziej w pamięć zapadła mi broszka z kosogłosem i Rue w kwiatach. Tak naprawdę, to mam na świeżo całą książkę i wszystko aktualnie pamiętam z taką samą siłą, jednak te dwie sceny: scena, w której córka burmistrza darowuje Katniss broszkę oraz, w której dziewczyna dekoruje zamordowaną Rue, są z pewnością scenami, które zapamiętam na długo. Potem jeszcze ostatnia scena Igrzysk - a więc ta chwila buntu Katniss i Peety - warta jest również przytoczenia, bo w końcu, gdyby nie to, nie żyliby teraz oboje.

Same igrzyska... Książki takie jak ta czy też Orwellowski "Rok 1984" budzą we mnie buntowniczą duszę i przerażają mnie, dlatego że wcale nie uważam, żeby sytuacje w nich przedstawione były niemożliwe. Mieliśmy Hitlera, Stalina, wszyscy wiemy, co się dzieje w Chinach, nikomu nie trzeba przypominać, co się stało z World Trade Center. Dlatego też, biorąc to wszystko pod uwagę, tworzę najczarniejszy możliwy scenariusz i widzę, że wizja Collins wcale nie jest "utopią". I chociaż "Igrzyska śmierci" to tylko książka, nie znoszę całą sobą Kapitolu, nie znoszę władzy i każdego, kto tym przymiotem się charakteryzuje w książce. Snow i reszta nie zasługują na żadną wzmiankę. Bo już nawet nad inwigilacją permanentną byłabym w stanie jakoś przejść, ale nie nad zmuszaniem dzieci (przyszłości świata przecież) do wzajemnego mordowania się z zimną krwią.

Jeśli chodzi o główną bohaterkę: zrobiła wszystko, by przeżyć. Ale jednego nie mogę jej wybaczyć i nie wybaczę - tego, że była tak zaślepiona igrzyskami, iż nie widziała jednej oczywistej rzeczy - Peeta nie udawał uczucia do niej.
Wydaje mi się, że Katniss dużo straciła z człowieka, niestety (i to w przeciwieństwie do Peety). Nie mówię tu tylko o tej utracie cząstki siebie podczas udziału w igrzyskach, ale ogólnie, od utraty ojca coś w niej codziennie umierało. Była bardzo nieufna, we wszystkim węszyła spisek, nie umiała odróżnić wroga od przyjaciela, kłamstwa od prawdy. Pobyt z Rue odrodził w niej trochę człowieka (na szczęście), nie bez echa pozostała współpraca z Peetą po odnalezieniu go, jej opieka nad nim nie świadczy przecież o zimnej kalkulacji, tylko o tym, że jednak zależało jej na nim. Ale też trudno ją obwiniać o to, że traci gdzieś po drodze człowieczeństwo, jeśli najpierw musi po śmierci ojca dorosnąć w okamgnieniu i zacząć dostarczać rodzinie pożywienia, a potem walczyć na śmierć i życie z innymi młodymi ludźmi.

Najbardziej emocjonującą sceną jest, moim zdaniem, koronacja i scena, w której Peeta i Katniss rozmawiają przy torach. Miałam wrażenie, że podczas pierwszej pojawi się na scenie coś, co pożre jedną z tych postaci... Tudzież wydarzy się coś, co ich rozdzieli. A w ostatniej scenie bałam się, że Peeta skoczy pod nadjeżdżający pociąg.

Chciałabym jeszcze dodać, że ogromnie polubiłam Rue! I naprawdę mi było przykro, gdy umierała. Wiedziałam, że do tego dojść musi, ale jednak liczyłam, że jakoś później, że mniej boleśnie, że może się czymś zatruje...

(Recenzja napisana w postaci odpowiedzi na pytania osoby, która mi poleciła tę książkę.)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podróż na południe: Powrót do kalabryjskiej ojczyzny

zdecydowanie najsłabsza. Bez dokładniejszego pomysłu, niedokończona. Niby fabuła, ale powciskane fragmenty z książki naukowej. Wiele się można dowiedz...

zgłoś błąd zgłoś błąd