Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Baśniobór

Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Cykl: Baśniobór (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,82 (2370 ocen i 435 opinii) Zobacz oceny
10
459
9
338
8
590
7
546
6
285
5
95
4
33
3
13
2
4
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fablehaven
data wydania
ISBN
978-83-7414-943-3
liczba stron
344
słowa kluczowe
las, trolle, walka ze złem
język
polski
dodała
Pistacia

Inne wydania

Pierwsze miejsce na liście książkowych bestsellerów dla dzieci „The New York Timesa"! Kendra i Seth zostają wysłani na dwa tygodnie do dziadka. I wcale nie są zadowoleni. Na przywitanie dostają mnóstwo przestróg. Dzieci nie mają pojęcia, że ten dziwny staruszek jest strażnikiem tajemniczego Baśnioboru. W pilnowanym przez niego lesie żyją ze sobą w zgodzie zachłanne trolle, figlarne satyry,...

Pierwsze miejsce na liście książkowych bestsellerów dla dzieci „The New York Timesa"!

Kendra i Seth zostają wysłani na dwa tygodnie do dziadka. I wcale nie są zadowoleni. Na przywitanie dostają mnóstwo przestróg. Dzieci nie mają pojęcia, że ten dziwny staruszek jest strażnikiem tajemniczego Baśnioboru. W pilnowanym przez niego lesie żyją ze sobą w zgodzie zachłanne trolle, figlarne satyry, zgryźliwe czarownice, psotne chochliki i zazdrosne wróżki. Rodzeństwo, zlekceważywszy zakazy dziadka, uwalnia groźne siły zła, którym teraz trzeba stawić czoło. By uratować rodzinę, Baśniobór, a może nawet cały świat, Kendra będzie musiała zdobyć się na to, czego obawia się najbardziej...

 

źródło opisu: wab.com.pl

źródło okładki: wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
Gośka | 2012-08-11
Na półkach: Przeczytane

Zawsze wychodziłam z założenia, że dobra książka dla dzieci, to taka która potrafi sprawić, że dorosły z ciekawością przewertuje kilka jej stron, na chwilę przynajmniej zanurzając się w przedstawionej rzeczywistości; taka która pozwoli zblazowanemu czytelnikowi odkryć tą pierwotną radość czytania towarzyszącą jego pierwszym lekturom. Nieśmiałe samodzielne wyprawy w krainę narracji, pokonywanie gąszczy liter i zaciskanie kciuków za bohaterów-to wszystko wróciło na moment, dzięki lekturze „Baśnioboru”.
Autor, Brandon Mull, nie sili się na przesadną oryginalność, wykorzystując archetypowy wręcz motyw dwójki dzieci eksplorujących ciemny, groźny las; ale też nie w nowatorstwie tkwi siła jego opowieści. Jej zaletą jest niesamowity nastrój, świetnie nakreśleni bohaterowie i arcybogaty świat, który z każdą stroną odsłania nam nie tylko swoje piękno, lecz także groźną naturę.
Historia zaczyna się banalnie: rodzice głównych bohaterów udają się w rejs, więc dzieci na dwa tygodnie dostają się pod opiekę dziadków, dodajmy koniecznie, że dziadkowie nigdy nie pałali specjalnymi chęciami do widywania się z resztą rodziny, zatem dzieci nie bardzo wiedzą czego się spodziewać po tej nieco wymuszonej wizycie. Na miejscu sprawa wygląda więcej, niż niepokojąco: babcia gdzieś zniknęła, a dziadek zasypuje dzieci stertą zakazów, które w rezultacie mocno ograniczają wolność rodzeństwa. Posłuszna i rozsądna Kendra stosuje się do przykazań dziwacznego dziadka, niestety- młodszy i bardzo niesforny Seth już pierwszego dnia łamie dane słowo. Nieposłuszeństwo chłopca przynosi efekty w postaci poznania przyczyny osobliwego zachowania staruszka i jego służących: wszyscy oni w rzeczywistości opiekują się Baśnioborem, swoistego rodzaju rezerwatem dla magicznych stworzeń.
Chcesz obejrzeć wróżkę, najadę, bądź podpatrzeć satyra? Baśniobór jest do tego idealnym miejscem; właściwie byłby gdyby nie jeden szkopuł: jest to miejsce tyleż piękne, co niebezpieczne. Wszystkie zamieszkujące go stwory, to magiczne istoty, których pojmowanie moralności zdecydowanie rożni się od naszego. Zamienianie ludzi w kamień, wciąganie ich do wody i topienie-tak bawią się mieszkańcy Baśnioboru.
Akcja nabiera dodatkowych rumieńców, gdy dzieci przypadkowo uwalniają coś jeszcze gorszego, niż wredne globiny, coś co zagraża istnieniu całego rezerwatu, a nawet światu zewnętrznemu. Dwójka dzieci i ich nietypowi kompani ( w tym golem i kura) muszą stawić czoła swoim lękom i postarać się naprawić wszystkie szkody.
Już po kilkunastu kartkach dałam się ponieść opowiadanej historii, z sympatią spoglądając na przekomarzające się rodzeństwo (dwie postacie zbudowane na skrajnych opozycjach). Zarówno Kendra, jak i Seth sprawiają wrażenie zwykłych dzieciaków, z którymi czytelnik łatwo może się utożsamiać, dzięki czemu lektura ich przygód będzie jeszcze przyjemniejsza. Całość jest dosyć mroczną bajką, która zachwyci miłośników dobrze opowiedzianych historii, ze strawną dawką „dydaktycznego smrodku” i proekologicznym przesłaniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Folwark zwierzęcy

Ponadczasowość dzieł Orwella i odwaga pokazania politycznych bolączek tego świata to coś, co zdecydowanie je wyróżnia. Jak w "Roku 1984" tak...

zgłoś błąd zgłoś błąd