Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

List do nie narodzonego dziecka

Tłumaczenie: Eugeniusz Kabatc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,61 (329 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
57
8
89
7
83
6
46
5
11
4
3
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lettera a un bambino mai nato
data wydania
ISBN
8370232639
liczba stron
115
słowa kluczowe
dziecko, kobieta
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
dorota_eulalja

Ta książka, tak różna w formie i treści od pozostałych książek Oriany Fallaci, będzie wielką niespodzianką dla czytelników, którzy znają Autorkę opowiadającą o wojnie w Niente e cosi sia (Nic i amen), i atakującą władzę w Interyista con la Storia (Wywiad z historia). Tym razem Fallaci stawia w wyszukanej formie literackiej problem stary jak świat: urodzić się czy się nie urodzić, dać komuś...

Ta książka, tak różna w formie i treści od pozostałych książek Oriany Fallaci, będzie wielką niespodzianką dla czytelników, którzy znają Autorkę opowiadającą o wojnie w Niente e cosi sia (Nic i amen), i atakującą władzę w Interyista con la Storia (Wywiad z historia). Tym razem Fallaci stawia w wyszukanej formie literackiej problem stary jak świat: urodzić się czy się nie urodzić, dać komuś życie czy odmówić go. Ofiarą tego wyboru jak zawsze pozostanie kobieta. List do nie narodzonego dziecka jest tragicznym monologiem kobiety, która oczekuje dziecka, traktując swoje przyszłe macierzyństwo nie jak obowiązek, lecz jak odpowiedzialny wybór osobisty. Nie znamy ani jej imienia, ani twarzy, ani jej wieku, ani miejsca zamieszkania: jedynie z jej opowieści dowiadujemy się, że żyje w naszych czasach, że jest samotna, niezależna, że pracuje.
Monolog zaczyna się w chwili, w której kobieta czując, że jest w ciąży, stawia sobie z niepokojem pytanie: czy wystarczy chcieć mieć dziecko, aby zmusić je do życia Czy to będzie mile dla niego Usiłując uzyskać odpowiedź na to raczej paradoksalne pytanie, kobieta wyjaśnia dziecku, jakie trudności trzeba pokonywać, kiedy się wkroczy w świat, w którym przetrwanie znaczy przemoc, wolność jest marzeniem, sprawiedliwość podstępem, jutro tym samym co wczoraj, a miłość słowem o niezbyt jasnym znaczeniu. W trakcie rozważań, racjonalnych i namiętnych zarazem, pojawia się kolejny problem:
wewnętrzny związek pomiędzy kobietą a dzieckiem. Zawiera się on w kontrowersyjnym pytaniu, czy wolno poświęcić życie już istniejące dla życia, którego jeszcze nie ma Monolog przeradza się w spowiedź przed własnym sumieniem. Akcję dramatu wzbogaca udział innych osób. Jest ich siedem; wszystkie bez imion, bez twarzy, bez wieku i adresu, a są to: ojciec dziecka, przyjaciótka-feministka, pracodawca, lekarz-rygorysta, nowoczesna lekarka, starzy rodzice. Świadkowie nieświadomi tego nieszczęsnego związku opartego na prze- ciwstawnych emocjach: miłości i nienawiści, czułości i wrogości, na uczuciu utrudnionym buntem tej inteligentnej osoby, która akceptuje swoje macierzyństwo, ale równocześnie jest z niego okradana. W akcie sprzeciwu kobieta rzuca swemu dziecku ostateczne wyzwanie: ona ma prawo do istnienia niezależnie od niego, a ono ma prawo zadecydować: zaistnieć czy nie. Dziecko podejmuje taką decyzję, ale nie tylko wobec siebie. Odmawia sobie życia, wiedząc jak jest ono uciążliwe i trudne, i w ten sposób włącza w to matkę. Wykorzystuje drogę najbardziej okrutną — proces sądowy, który ma dowieść jej winy. Proces ten staje się punktem kulminacyjnym książki, a sędziami w nim wspomnianych siedem osób. Następuje seria spięć, nieoczekiwany zwrot i zapada werdykt, w którym potwierdza się, że to kobieta płaci zawsze za wszystko. Płaci wysoko, czasem własną śmiercią.
Jak zwykle bywa przy lekturze książek tak udanych jak ta, każdy z czytelników zastosuje tu własną interpretację:
jedni religijną, drudzy świecką, jedni filozoficzną, inni polityczną, niektórzy romantyczną, bądź po prostu osobistą.
Wielu wykorzysta ją w dyskusji o aborcji, znajdując gotowe tezy do swych polemicznych wystąpień. Spory, jakie rozgorzeją wokół Listu do nie narodzonego dziecka są nieuniknione. Ale ponad nimi pozostanie nie rozwiązany problem powszechny, któremu na imię macierzyństwo, nad którym Autorka każe nam zadumać się w swoim okrutnym i pięknym, przetkanym poezją opowiadaniu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 1993

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1325

Powieść skierowana jest do mężczyzn, którzy nie są zdecydowani na dziecko. Dla mnie mężczyzny Fallaci uświadomiła jak wiele z okresu ciąży jest ignorowane przez męskie oko. Często rola facetów kończy się na przypadkowym poczęciu i zasugerowaniu ile trzeba by "usunąć" nie narodzone dziecko(embrion). Problemem jest z pewnością świadomość, że ludzie wokół kobiety brzemiennej to w większości mężczyźni(ojcowie, ginekolodzy, księża). Nie spoczną oni póki nie przekonają matki do aborcji bądź za donoszeniem ciąży. W tej materii jest dużo więcej znaków zapytania.Czy dziecko jest kobiety, mężczyzny? Czy jest obdarzone wolnością? Według Oriany dziecko w brzuchu matki jest panem samym dla siebie. Dziecko czuje co się z nim dzieje i nie można negować jego wrażliwości na bodźce. Ludzie bagatelizując ważne wydarzeniem jakim jest ciąża skłaniają kobietę do pochopnych wniosków. Bez wsparcia ojca dziecka, lekarza i personelu pielęgniarskiego.
Osaczone, osamotnione kobiety, które walczą z mdłościami, obrzękami stóp, szybką zadyszką. Chcą nadal czuć się kobieco. Podziwiane, otoczone opieką i troską. Nie małe znaczenie odgrywa poczucie bezpieczeństwa. Może i ta książka nie trafi w ręce większości facetów, ale z pewnością powinna być czytana z uwagą. W swojej książce autorka rozważa kwestie czy Bóg nie może być przedstawiany jako siwa staruszka. Dlaczego stereotypy zmuszają kobiety do uległości względem mężczyzn? Męskość sprowadza się do noszenia dużych ciężarów i umierania na wojnach. Dzieje się tak, ponieważ faceci mają "ogonek', a kobiety mają być "żywymi inkubatorami". Matki mają rodzić przyszłych żołnierzy. Oriana Fallaci imputuje*, że aborcja to nie to samo co wybór między słabym embrionem, a silnym. Rozważamy tutaj życie i nie dotyczy to tylko i wyłącznie mężczyzn. Autorka poszła o krok dalej sugerując, że surogatka mogłaby donosić jej dziecko by ona mogła zaznać odrobinę komfortu. Skoro mężczyźni mogą decydować o życiu lub śmierci to dlaczego ona nie może mieć w tej materii swojej autonomii.
Na jej stronicach zapisany jest niemy głos nienarodzonego dziecka, które doprasza się odrobinę czułości. List napisany pod adresem mężczyzn, którzy siłą i wynikającej z tego bezwzględności wymuszają postępowanie podług ich woli. Traktując kobiety jako przedmioty, które można ustawiać niczym meble. Oriana Fallaci zwraca się do tych facetów, którzy nie chcą usłyszeć, ale nie ogłuchli. Są niemi, ale nie straci głosu. Stchórzyli, ale nie brakuje im odwagi. Świetnie to obrazuje proces do jakiego doprowadzono podsądną. Trybunał Życia złożony z lekarza prowadzącego ciążę, lekarkę, jej przyjaciółkę, ojca dziecka, jej rodziców i jej nie narodzonego dziecka. Miał osądzić czy jest WINNA czy NIEWINNA śmierci dziecka? Nawet jej przyjaciółka, która wiele razy dokonała aborcji broni jej prawa do poronienia. Odwaga kobiety ciężarnej skryta jest w jej niezłomnej wierze w cud przemiany, której doświadcza w oczekiwaniu na dziecko. Polecam tą książkę, bo mnie mężczyznę przybliżyła do wydarzenia jakim jest macierzyństwo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bramkarz czyli outsider

Pięknie pokazana historia ewolucji bramkarza, od pokraki, którą można było kopać w XIX w., po figurę wyjątkową. Pierwsza część o "siero...

zgłoś błąd zgłoś błąd