Harry Potter and the Methods of Rationality

Wydawnictwo: fanfiction
8,64 (14 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
3
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
1947
słowa kluczowe
Harry Potter
kategoria
filozofia i etyka
język
angielski

 

źródło okładki: http://hpmor.com/

Brak materiałów.
książek: 25
Starkiller | 2018-04-28
Na półkach: Przeczytane

Gdyby miesiąc temu ktoś powiedział mi, że pierwszą książką jaką przeczytam po angielsku będzie fanfik Harry'ego Pottera liczący sporo ponad 1000 stron, pewnie bym nie uwierzył. (Albo gdybym użył zmieniacza czasu, żeby kazać sobie z przeszłości to przeczytać).
Po przeczytaniu pewnie będę szukał więcej informacji o autorze, spodziewając się odkryć bratnią duszę. Tak bardzo trafiła do mnie ta alter-historia. Więc napiszę dla kogo jest to lektura obowiązkowa:
Jeśli lubisz HP, jeśli ta seria była istotnym elementem twojego dzieciństwa, jeśli pokazała ci, że sztuka czytania wśród dzieci nie zanikła... Jeśli cenisz racjonalność, rozum, logikę, umiejętność rozróżniania między prawdą a fałszem... Jeśli przyciąga cię idea transhumanizmu lub posiadasz zwykłą wiarę w naukę i lepszą przyszłość, do której nauka jest środkiem... Jeśli żywisz nadzieję, że kiedyś śmierć zostanie pokonana... Jeśli lubisz stymulację intelektualną...
Jeśli mimo sympatii do świata Pottera masz pewne zastrzeżenia co do rozwiązać faburalnych, ich prawdopodobieństwa i logiki, bądź nie przeszkadza ci, że bajka twojego dzieciństwa zostanie poddana sardonicznej krytyce...

Naprawdę powinieneś/powinnaś przeczytać HPMOR.

Zamysł początkowy daje autorowi szerokie pole do popisu. Harry z wrodzonym wyższym ilorazem inteligencji, wychowywany w dobrych warunkach przez profesora, dzięki czemu rozwija swój potencjał, stając się młodym geniuszem z szerokim wachlarzem zainteresowań i wiedzy. Nietrudno wyobrazić sobie kuriozalność zderzenia światopoglądu naukowego, który wymaga, by przekonania opierać na mocnych empirycznych dowodach, z światem magii, jaki przedstawiła J.K. Rowling. Jak pogodzić te dwie siły? Czy to w ogóle możliwe?
Jaką potęgę mógłby osiągnąć geniusz intelektualny, łaczący zdobycze "mugolskiej" nauki, niezwykłą kreatywność, dzieciącą i naukową ciekawość świata z wszystkimi możliwościami, jakie daje magia?

Przy okazji została oddana sprawiedliwość mugolom, którzy w kanonie zostali przedstawieni dość jednoznacznie, jeśli nie negatywnie (jak by powiedział Harry James Potter-Evans-Verres, błędem poznawczym byłoby brać anegdotyczny przykład Dursleyów jako reprezentatywny dla całej grupy), to przynajmniej protekcjonalnie, jako odmianę człowieka, która niewiele może w porównaniu z czarodziejami i niewiele rozumie. Tutaj zostaje to sprostowane. Mugolskie zdobycze nauki wyprzedzają czarodziejów. Bomba atomowa, lądowanie na księżycu, genetyka - wskazują, że czarodzieje stoją w miejscu i nawet nie wiedzą, do czego zdolni są mugole (gdyby wiedzieli, to by tak nie gardzili, albo by się obawiali).
Analogicznie wyjaśniona została perspektywa "tych złych" ze Slytherinu, dlaczego gardzą mugolakami, przez co postacie takie jako Malfoyowie nabierają psychologicznej głębi. Zło nie jest niezrozumiałą chaotyczną siłą, wszystko ma swoje wyjaśnienie, ale potrzeba do tego Rozumu, który jest reprezentowany przez młodego Harry'ego z jego zapleczem intelektualnym, pragnieniem zrozumienia problemu w celu jego rozwiązania.

Było trochę o głównym bohaterze, a teraz wyobraźmy sobie jak wyglądałyby jego interakcje z Hermioną. Ich rywalizacja o najlepsze wyniki w nauce to doprawdy uroczy wątek. W oryginale mieliśmy pilną uczennicę, dla której nie było konkurencji. Jak zachowałaby się, gdyby ktoś był od niej lepszy? O ile lepiej rozwinęłaby własny potencjał, mając za przyjaciela geniusza, zamiast dwóch przeciętnych intelektualnie dzieciaków? Wpływ Harry'ego będzie też można zobaczyć przy postaciach takich jak Draco (który też jest inteligentniejszy niż w oryginale - w końcu to prawdopodobne, że jego bogaty ojciec zadbałby o wychowanie, szkolenie i rozwój swojego jedynego potomka) i Neville. Oprócz tego mocno zaznaczone role McGonagall, Dumbledore'a i Profesora Quirrella, który nie jest jąkałą, a najlepszym nauczycielem Obrony, jakiego widzieliście.

Podobnie jak oryginał, HPMOR silnie promuje wartości przyjaźni, poświęcenia, odwagi, dodając do tego racjonalizm i naukę. Przedstawione tu dobro jest przekonujące, a zarazem przeciwwaga zła została wykreowana w sposób atrakcyjny, uzasadniony. Całość posiada dużą, że tak powiem, wartość edukacyjną, wzbudza refleksje. Oprócz tego że główny bohater jest intelektualistą, posiada też silny kręgosłup moralny i zdolność przeżywania silnych emocji, których nie brakuje z uwagi na wagę wydarzeń jakie się wokół niego dzieją, zwłaszcza w drugiej połowie książki. I czytelnik też odczuwa te emocje, co jest łatwiejsze biorąc pod uwagę dobrze wykreowane, interesujące i dające się lubić postacie z głębią psychologiczną. Pierwsza połowa jest zdecydowanie lżejsza, zawiera mnóstwo znakomitego humoru płynącego ze zderzenia świata mugoli ze światem czarodziejów, starcia oczekiwań co do jedenastoletniego chłopca z jego geniuszem umysłowym i podbudową naukową, której czarodzieje nie posiadają. Mnóstwo nawiązań nie tylko do popularnych badań naukowych, lecz także do popkultury, zwłaszcza fantastyki. Mamy tutaj rozmowę Harry'ego z Dumbledorem o książkach Tolkiena (bo czemu nie?), Harry'ego stale nawiązującego do Gwiezdnych Wojen, a nawet easter eggi z mangi - wyłapałem cieniste klony Naruto (oko Moody'ego, swoją drogą świetnie przedstawiona postać, jak sharingan), Akemi Homurę i Death Note w lekko zmienionej formie, wystawianej jako sztuka czarodziejów.

Skondensowany do jednego roku czas akcji zawiera sporo motywów, które w kanonie były rozwijane przez całą serię. Akcja jest szybka i momentami wręcz niewiarygodna, choć autor zadbał o uzasadnienie, nie ma tam zbyt wielu nieprawdopodobnych rozwiązań, choć część postaci i wydarzeń z przeszłości zostało zmodyfikowanych na potrzeby fabuły, sam świat czarodziejów i prawa nim rządzące rozbudowano, żeby zachować koherencję i poniekąd sprostować błędy lub nieścisłości autorki, a przynajmniej uczynić świat magii bardziej wiarygodnym. Skoro już o tym mowa, to należałoby nadmienić, że autor zdaje się czerpać niepohamowaną przyjemność z bezlitosnego masakrowania mniej sensownych rozwiązań fabularnych z kanonu, co dla osób z odrobiną dystansu do oryginału będzie dodatkowym powodem do uśmiechu.
HPMoR bawi, wzrusza, uczy, zastanawia, trzyma w napięciu, fascynuje i pokazuje drogę. Podróż do dzieciństwa, przyjemna i pożytecznie stymulująca intelektualnie.

Około 30 rozdziałów jest przetłumaczonych łatwo do znalezienia w internecie. Myślę, że wystarczą one jako zachęta do nauki angielskiego, żeby przeczytać resztę, również dostępną za darmo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik narkomanki

Nie przeczytałam tej książki do końca, przyznaję się bez bicia. Niestety mnie zanudziła i nie byłam w stanie, dotarłam chyba do połowy. Książka opiera...

zgłoś błąd zgłoś błąd