Mój syn, anioł, który wybrał życie

Tłumaczenie: Wiesława Dzieża
Wydawnictwo: Bernardinum
6,84 (19 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
2
7
2
6
3
5
3
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mio figlio, un angelo che ha scelto di vivere
data wydania
ISBN
978-83-7380-810-2
liczba stron
168
słowa kluczowe
autobiografia, choroba
język
polski
dodała
Bed

W tej książce opowiadam o sobie. O moim doświadczeniu matki, o moim dziecku. Dziecku uzdolnionym inaczej, dziecku szczególnej troski. Wiem, że wiele matek, wielu rodziców dzieci szczególnej troski, każdy według swojego doświadczenia, może się utożsamić ze mną, w tych samych przeżyciach, pośród cierpienia i radości. Mam nadzieję, że podobnie jak ja, każdy z tych rodziców zdoła, wcześniej czy...

W tej książce opowiadam o sobie. O moim doświadczeniu matki, o moim dziecku. Dziecku uzdolnionym inaczej, dziecku szczególnej troski. Wiem, że wiele matek, wielu rodziców dzieci szczególnej troski, każdy według swojego doświadczenia, może się utożsamić ze mną, w tych samych przeżyciach, pośród cierpienia i radości. Mam nadzieję, że podobnie jak ja, każdy z tych rodziców zdoła, wcześniej czy później, osiągnąć pogodę ducha, konieczną do widzenia świata nie tyle własnymi oczami, z perspektywy własnych pragnień - chociaż realizowanych w celu pokonania przeszkód, które pragniemy pokonywać - co oczyma i duszą naszych dzieci. W ten sposób można zauważyć jasność, którą tylko one są zdolne promieniować. Jasność zdolną zrodzić nadzieję i pozwolić poznać głębokie znaczenie miłości. Dzieci nasze, które być może na zawsze pozostaną dziećmi, dzięki swej niewinności wiedzą, co to nieskalana radość. Dzięki swej niewinności są jak aniołowie i potrafią utrzymywać kontakt między ziemią a niebem. Czy naprawdę więc my, rodzice, jesteśmy nieszczęśliwi - jak wielu nad nami się użala - opiekując się życiem tych aniołów?

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: www.księgarnia.bernardinum.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 111
Kati | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Sięgnęłam po tę książkę z powodów osobistych. Mam brata z porażeniem mózgowym. Pomyślałam pewnego dnia, że chciałabym zagłębić się bardziej w to co on przeżywa, oraz by poznać czy to co czuję opiekując się nim jest normalne..., czy nie wyolbrzymiam...W trakcie czytania było bardzo ciężko. Słowa, które chciałam aby dały siłę, obciążały mnie jeszcze bardziej. Ale nie poddałam się. Przeczytałam uważnie do końca. Myślę, że znalazłam coś więcej niż to co chciałam znaleźć, odkryć. Uważam, że warto czytać pozycje takie jak ta nie tylko dla samego czytania...Być może osoby, które nie mają na co dzień takich problemów nie będą w stanie zrozumieć przez co przechodzą osoby opiekujące się ciężko chorymi, ale jestem przekonana, że dostrzegą jakieś dobro dla siebie. Dla osób, które mają ten problem w rodzinie, wśród najbliższych dzięki przeczytaniu tej pozycji mogą się wzmocnić w przeróżnych kwestiach.
To co boli i sprawdza się nie tylko w Polsce to podejście lekarzy, pielęgniarek do osób chorych, niepełnosprawnych...Brak zaufania do intuicji rodzica, który jest w stanie przeczuć, że dzieje się coś niedobrego z jego dzieckiem, a co za tym idzie sprowadzenie opiekuna do osoby wyolbrzymiającej...Emocje i uczucia związane z opieką nad osobą niepełnosprawną są tak różne, począwszy od ogromnej miłości,radości po stany załamania, bezradności czy rozpaczy.
Zachęcam do zaczerpnięcia z cząstki życia Doretty i jej syna Maksymiliana.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lincoln w Bardo

Czarujące, czarujące to jest dobry przymiotnik, czarujące dziwactwo, dziwactwo to jest dobry rzeczownik. Miałem zupełnie inną wizję tej książki, przez...

zgłoś błąd zgłoś błąd