Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój syn, anioł, który wybrał życie

Tłumaczenie: Wiesława Dzieża
Wydawnictwo: Bernardinum
7,06 (18 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
2
7
2
6
3
5
3
4
1
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mio figlio, un angelo che ha scelto di vivere
data wydania
ISBN
978-83-7380-810-2
liczba stron
168
słowa kluczowe
autobiografia, choroba
język
polski
dodała
Bed

W tej książce opowiadam o sobie. O moim doświadczeniu matki, o moim dziecku. Dziecku uzdolnionym inaczej, dziecku szczególnej troski. Wiem, że wiele matek, wielu rodziców dzieci szczególnej troski, każdy według swojego doświadczenia, może się utożsamić ze mną, w tych samych przeżyciach, pośród cierpienia i radości. Mam nadzieję, że podobnie jak ja, każdy z tych rodziców zdoła, wcześniej czy...

W tej książce opowiadam o sobie. O moim doświadczeniu matki, o moim dziecku. Dziecku uzdolnionym inaczej, dziecku szczególnej troski. Wiem, że wiele matek, wielu rodziców dzieci szczególnej troski, każdy według swojego doświadczenia, może się utożsamić ze mną, w tych samych przeżyciach, pośród cierpienia i radości. Mam nadzieję, że podobnie jak ja, każdy z tych rodziców zdoła, wcześniej czy później, osiągnąć pogodę ducha, konieczną do widzenia świata nie tyle własnymi oczami, z perspektywy własnych pragnień - chociaż realizowanych w celu pokonania przeszkód, które pragniemy pokonywać - co oczyma i duszą naszych dzieci. W ten sposób można zauważyć jasność, którą tylko one są zdolne promieniować. Jasność zdolną zrodzić nadzieję i pozwolić poznać głębokie znaczenie miłości. Dzieci nasze, które być może na zawsze pozostaną dziećmi, dzięki swej niewinności wiedzą, co to nieskalana radość. Dzięki swej niewinności są jak aniołowie i potrafią utrzymywać kontakt między ziemią a niebem. Czy naprawdę więc my, rodzice, jesteśmy nieszczęśliwi - jak wielu nad nami się użala - opiekując się życiem tych aniołów?

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: www.księgarnia.bernardinum.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (83)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4193
Książkowo_czyta | 2013-10-04
Przeczytana: 30 września 2013

Na wstępie pragnę po raz drugi podziękować Wydawnictwu Bernardinum za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Książka „Mój syn, anioł, który wybrał życie” jest autentyczną opowieścią snutą przez matkę niepełnosprawnego Maksymiliana. Kobieta ukazuje w niej wręcz niepojętą opieszałość lekarzy, który w żaden sposób nie reagują na dramatyczne prośby, a wręcz błagania matki, która czuje, że z jej nienarodzonym jeszcze dzieckiem dzieje się coś złego…

Opisuje także swoją oraz męża walkę o życie dziecka, w której bardzo wiele jest niezwykle trudnych i niejednokrotnie przytłaczających momentów. Pisze również otwarcie o swoim wewnętrznym dorastaniu do roli matki dziecka specjalnej troski… Jest to bardzo długi i żmudny proces rozpoczynający się w momencie, gdy po wielu próbach samo zaprzeczenia i wyparcia uświadamia sobie ostatecznie, iż jej syn nigdy nie będzie taki sam jak zdrowe dzieci, aż po akceptację tego stanu rzeczy, a ostatecznie radość z powodu bycia matką pomimo...

książek: 2235
Bed | 2011-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2010

Pozycja jest przeznaczona dla rodziców i ludzi znajdujących się w takiej sytuacji jak autorka. Ona sama nie ukrywa, że opowiadanie swojej historii przynosi jej ulgę. Odwaga, determinacja i duma, bo matka Maksymiliana nie chce od ludzi litości, budzi podziw. Dodatkowo smuci podejście lekarzy, którzy przecież powinni jakoś dopomagać w chorobie. Szkoda mówić. Pozycja dla tych, co chcą zajmować się chorymi.

książek: 109
Kati | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Sięgnęłam po tę książkę z powodów osobistych. Mam brata z porażeniem mózgowym. Pomyślałam pewnego dnia, że chciałabym zagłębić się bardziej w to co on przeżywa, oraz by poznać czy to co czuję opiekując się nim jest normalne..., czy nie wyolbrzymiam...W trakcie czytania było bardzo ciężko. Słowa, które chciałam aby dały siłę, obciążały mnie jeszcze bardziej. Ale nie poddałam się. Przeczytałam uważnie do końca. Myślę, że znalazłam coś więcej niż to co chciałam znaleźć, odkryć. Uważam, że warto czytać pozycje takie jak ta nie tylko dla samego czytania...Być może osoby, które nie mają na co dzień takich problemów nie będą w stanie zrozumieć przez co przechodzą osoby opiekujące się ciężko chorymi, ale jestem przekonana, że dostrzegą jakieś dobro dla siebie. Dla osób, które mają ten problem w rodzinie, wśród najbliższych dzięki przeczytaniu tej pozycji mogą się wzmocnić w przeróżnych kwestiach.
To co boli i sprawdza się nie tylko w Polsce to podejście lekarzy, pielęgniarek do osób...

książek: 238
Majka | 2016-12-23

Taka mocna książka. Porządnie dociera do człowieka, do podświadomości

książek: 287
rysiolka | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 kwietnia 2017
książek: 311
Agnieszka Tyburowska | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 142
Sylwia | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok
książek: 2119
książek: 236
Grzegorz Dworak | 2015-11-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 188
Brzydka_Kryśka | 2015-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2015
zobacz kolejne z 73 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd