Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pulpecja

Cykl: Jeżycjada (tom 8)
Wydawnictwo: Akapit Press
7,16 (5029 ocen i 157 opinii) Zobacz oceny
10
336
9
639
8
797
7
1 855
6
739
5
526
4
50
3
79
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387463353
liczba stron
180
słowa kluczowe
Pulpecja, Borejko, Poznań,
język
polski

Patrycja Borejko jest zwyczajną nastolatką, która oprócz rozterek sercowych przeżywa stres związany ze zbliżającą się maturą. Przyjaciółka i rodzina również nie przysparzają jej wielu powodów do radości. Czy Patrycja zda maturę? Czy wreszcie znajdzie szczęście w miłości? I kto okaże się jej wybrankiem? Tego wszystkiego dowiecie się po przeczytaniu tej wspaniałej książki. "Pulpecja" jest...

Patrycja Borejko jest zwyczajną nastolatką, która oprócz rozterek sercowych przeżywa stres związany ze zbliżającą się maturą. Przyjaciółka i rodzina również nie przysparzają jej wielu powodów do radości. Czy Patrycja zda maturę? Czy wreszcie znajdzie szczęście w miłości? I kto okaże się jej wybrankiem? Tego wszystkiego dowiecie się po przeczytaniu tej wspaniałej książki.
"Pulpecja" jest znakomitą powieścią również dlatego, że czytelnik łatwo utożsamia się z tytułową bohaterką. Dzięki temu razem z nią, jak z najlepszą przyjaciółką, pokonuje rozmaite przeszkody i trudności. Książka ta jest niezwykle barwna i warta poświęcenia jej uwagi również ze względu na nietypową rodzinę Pulpecji, mianowicie jej trzy wyjątkowe siostry, ojca filologa klasycznego, miłą i serdeczną mamę oraz niesforne siostrzenice płatające wszystkim figle (szczególnie młodsza, Laura).
Jestem pewna, że "Pulpecja" na każdym wywrze ogromne wrażenie i zachęci do przeczytania pozostałych, równie ciekawych, tomów "Jeżycjady".


"Pulpecja" otrzymała wyróżnienie Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych Książka Jesieni ’93.
Małgorzata Musierowicz - znakomita autorka wielu powieści, które uczą, bawią i wychowują. Seria jej książek "Jeżycjada" zjednała sobie już wiele serc młodych czytelników. Mnie jednak najbardziej zainspirowała "Pulpecja". Polecam ją wszystkim, nie tylko miłośnikom książek, ponieważ jestem pewna, iż każdy doświadczy z nią wiele pozytywnych emocji.

 

źródło opisu: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-39-Pulpecja

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 596
Inez | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane, 2015

Od kilku miesięcy stopniowo zagłębiam się w świat „Jeżycjady”. Bez pośpiechu zapoznaję się z kolejnymi tomami, historiami, bohaterami. Nie ukrywam, że „Pulpecji” byłam wyjątkowo ciekawa, gdyż wielu czytelników właśnie tę, ósmą część serii uważa za swoja ulubioną. Dlaczego tak się dzieje? Świeżo po lekturze mogę wymienić aż 5 powodów takich upodobań czytelniczych.

Po pierwsze, główna bohaterka - Patrycja „Pulpecja” Borejko. Najmłodsza z córek Borejków nie jest już takim małym dzieckiem, za jakie uważa ją cała rodzina. To pewna siebie, postrzegana za atrakcyjną 19-letnia dziewczyna u progu dorosłości, która swoim hartem ducha i spokojem wewnętrznym mogłaby obdarować kilkoro bohaterów. W życiu codziennym jest namiętną kolekcjonerką popielniczek oraz indywidualistką, która walczy o swoją tożsamość. Mimo swych pełnych kształtów, wyzbyła się kompleksów; chętnie ogląda posępne bajeczki na dobranoc, a noszenie szlafroka uważa za sprzeczne ze swoją naturą. Ma też bardzo stanowcze poglądy na małżeństwo, które jej zdaniem „szkodzi na urodę i inteligencję” oraz mężczyzn, którymi pogardza - oczywiście tylko do czasu, aż jeden z nich skradnie jej serce… Często jest prowodyrką komicznych sytuacji, a na co dzień zagubioną, trochę leniwą licealistką, nad którą wisi widmo zbliżającej się matury. To połączenie wyjątkowości i normalności w jednej postaci, sprawia, że nie sposób jej nie polubić!

Po drugie, miłość. I nie mówię tu tylko o uczuciu okazywanym rodzinie, ale o szybszym biciu serca wewnątrz kobiecej piersi. To co czuje Patrycja, znacząco różni się od tego, co Musierowicz zaserwowała nam w poprzednich częściach. Miłość jest tu dojrzalsza - nie wyraża się w pustych słowach, ale w milczeniu, gestach, drobiazgach; jest harmonią dwóch ludzi zanurzonych w harmonii człowieka ze światem natury (sceny nad jeziorem są wprost niezapomniane). A na brak absztyfikantów Patrycja narzekać nie może. Kto zdobędzie serce tej zadeklarowanej przeciwniczki rodu męskiego? Czy będzie to sztywny, zarozumiały i zawsze wyelegantowany kolega z klasy, Marceli; bogaty i pewny siebie właściciel czerwonego Opla, Jacunio; poznany przypadkiem w studiu Kodaka, Szymek a może kolega z piaskownicy, punk Florian (zwany też Baltoną)- podrywacz i lekkoduch, który od początku nie przypadł do gustu Ignacemu? Tego to już musicie dowiedzieć się sami…

Po trzecie, rodzina Borejków. Córki dorastają, jedne wkraczają na nowe ścieżki, inne nieustanie popełniają błędy i kończą pewne etapy życia, ale rodzina zawsze trzyma się razem. Borejkowie w tym tomie złapali idealną równowagę: nie są ani za przesłodzonymi snobami ze sfer inteligencji, ani zbyt przyziemnymi zjadaczami chleba. Wielki plus dla autorki, że w końcu trochę uaktywniła Ignasia i pozwoliła mu dostrzec, że świat nie kończy się na stosie antycznych dzieł wybitnych filozofów i łacińskich sentencjach. W końcu pokazał odrobinę emocji i uczuć. Teraz o wiele łatwiej jest mi zrozumieć dlaczego taka kobieta jak Mila się z nim związała i trwa w tym małżeństwie ponad 30 lat.

Po czwarte, humor. Mający odbyć się w Boże Narodzenie (akcja powieści rozgrywa się bezpośrednio po zakończeniu wydarzeń z „Noelki”) ślub Idy Borejko jest powodem wystąpienia wielu komicznych sytuacji. Okoliczności nie sprzyjają nowożeńcom: ogrzewanie psuje się w najmniej odpowiednim momencie, wianek zuchwale spada z głowy panny młodej, a przyszły małżonek tonie w zaspach śniegu pod kościołem, a po ceremonii jest zmuszony na oczach swego dawnego rywala wdrapywać się po rynnie do domu, a na dodatek noc poślubną spędza grając z siostrzenicami żony w makao i ostatecznie zastaję w sypialni małżonkę ucharakteryzowaną na nieboszczkę! Zabawnych smaczków jest tu o wiele więcej - o hipopotamo-Jezusku z Jasełek i o Ignasiu szalejącego z butelką wody nawet nie wspomnę :) - i nawet tylko ze względu na nie warto zajrzeć do „Pulpecji”.

Po piąte, Jeżyce i stara kamienica przy ul. Roosevelta 5. Mamy przełom 1991 i 1992 roku. Nastały nowe czasy, a zmiany widoczne są też w okolicy domu Borejków, którą stopniowo zapchają, powstające jak grzyby po deszczu, sklepiki, butiki, magazyny, bary, biura. Od blisko 3 lat nie ma kolejek, na ulicy słucha się punku i popija coca-colę, obchodzi się Walentynki, które przywędrowały do nas z Zachodu. Świat mknie do przodu tylko w mieszkaniu na parterze pewnej kamienicy trwa niezmienny ład i spokój, a jego mieszkańcy cieszą się każdą chwilą swego szarego, zapracowanego, pełnego trosk oraz niedostatku życia i nawet przez myśl im nie przemknęło, aby zamienić je na inne.

Miała być krótka i zwięzła opinia, a wyszedł przydługi twór, do końca którego dotrwają tylko najwytrwalsi, nieliczni zainteresowani :). Ale jakoś to przeboleję, bo o przyjemnych i wartościowych lekturach warto pisać pozytywne (czasem przydługie) opinie, które być może zachęcą kogoś do odkrycia nieznanego im dotąd świata „Jeżycjady”. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginiona dziewczyna

Powiem Wam tak: brałam książkę do domu z myślą, że jak będzie całkiem beznadziejna zawsze mogę ją odłożyć. I co? Przeczytałam w 2 dni, pomimo jej grub...

zgłoś błąd zgłoś błąd