Ucieczki oświęcimskie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
6,28 (36 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
3
7
10
6
11
5
6
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
223
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Agnieszka

Co prawda nie nosiłem już srebrno-niebieskiej tarczy z numerem 2 gimnazjum im. Czackiego, gdy aresztowano mnie w Warszawie, ale nadal byłem uczniem dawnych profesorów. W lutym 1941 roku nie stawiłem się na tajnym kompletach - przeszkodzili temu gestapowcy. Wpadli na trop organizacji. Podczas przesłuchania szybko traciłem przytomność i chyba to tylko było powodem, że zamknąłem się w uporczywym...

Co prawda nie nosiłem już srebrno-niebieskiej tarczy z numerem 2 gimnazjum im. Czackiego, gdy aresztowano mnie w Warszawie, ale nadal byłem uczniem dawnych profesorów. W lutym 1941 roku nie stawiłem się na tajnym kompletach - przeszkodzili temu gestapowcy. Wpadli na trop organizacji. Podczas przesłuchania szybko traciłem przytomność i chyba to tylko było powodem, że zamknąłem się w uporczywym milczeniu.
Widocznie młody wiek spowodował, że przestali bić i wysłali na Pawiak. Najgorsza była "przejściówka" w oddziale 4. Potem, w kwietniu 1941 roku, pojechałem transportem do Oświęcimia. Najcięższe chwile jako więzień nowicjusz przetrwałem dzięki przyjaciołom z Czerwonego Harcerstwa. Kostek Jagiełło przebył ze mną całą drogę lagrową. Do końca pobytu w KL Auschwitz razem pracowaliśmy w komandzie dekarzy, gdzie, ściągnięci jeden przez drugiego, zebrali się zaufani ludzie z obozowej międzynarodówki. Z warsztatów dekarskich rozpoczęliśmy w czerwcu 1944 roku ucieczkę za druty; było to polecenie kierownictwa obozowego Ruchu Oporu. Udało się, bo przecież piszę te słowa. Kostek zginął cztery miesiące później podczas przejmowania pod Oświęcimiem współwięźniów-uciekinierów.
Mimo upływu tylu lat trudno mi było wracać do dni obozu, czas jednak zrobił swoje. Z niemałymi oporami wziąłem pióro, by podjąć próbę oddania atmosfery ucieczki z obozu. Pragnieniem moim, no i chyba obowiązkiem, jest utrwalenie pamięci o tych, którzy nie chcieli być tylko ofiarami. Niepełna to relacja o walczącym Oświęcimiu, tak jak niepełna jest historia ludzi spod Oświęcimia, sojuszników więźniów, cichych, często bezimiennych bohaterów. Im właśnie przede wszystkim tę pracę poświęcam.

 

źródło opisu: Autor

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 301
AśkaKaśka | 2017-05-02
Przeczytana: 02 maja 2017

"Ucieczki oświęcimskie" jest to dobra powieś ilustrująca zapał w sercach i pragnienie wolności jaka rodziła się w wielu myślach oświęcimiaków. Wydawało by się, że jak się już trafi do piekła, to nigdy się z niego nie wydostaniesz, a jednak! Jedyny minus tej książki jest taki, że historie Tomasza są napisanie bardzo skromnie, bez jakichkolwiek szczegółów. Odczuwa się niedosyt.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deklinacja męska/żeńska

Druga część życiowych perypetii Zosi Knyszewskiej, bardziej przypominająca bajkę, aniżeli powieść obyczajową dla kobiet. Nigdzie nie jest powiedzia...

zgłoś błąd zgłoś błąd