Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

BeStia ujarzMiona. Moja walka z chorobą

6,09 (47 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
7
7
8
6
8
5
10
4
7
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7436-246-7
liczba stron
126
język
polski
dodał
Paweł

Książka opowiada prawdziwą historię 29-letniej Anny, chorej od dziewięciu lat na stwardnienie rozsiane, która czas przymusowego zwolnienia zdrowotnego wykorzystuje, aby opisać swoją historię. Pisze o walce z ograniczeniami własnymi i otoczenia, o braku świadomości i o porywie serc, który poniósł ją w walce o zdrowie... Pokazuje, jak trudno zachować względnie normalne życie w kraju, w którym...

Książka opowiada prawdziwą historię 29-letniej Anny, chorej od dziewięciu lat na stwardnienie rozsiane, która czas przymusowego zwolnienia zdrowotnego wykorzystuje, aby opisać swoją historię. Pisze o walce z ograniczeniami własnymi i otoczenia, o braku świadomości i o porywie serc, który poniósł ją w walce o zdrowie...
Pokazuje, jak trudno zachować względnie normalne życie w kraju, w którym standardy leczenia standardów wcale nie stanowią, jak trudno znaleźć w sobie odwagę, by przyznać przed światem światem: „tak, jestem chora na przewlekłą, nieuleczalną jak dotąd chorobę”, jak to jest być kobietą „wielokrotnie upadłą”, jak bardzo trzeba żyć na przekór, na złość, z uporem i nie tracąc nadziei…nawet, jeśli kolejne lata z chorobą coraz bardziej pozbawiają złudzeń.
Aż w końcu o tym, jak swoją wolą walki, bezkompromisowością w dążeniu do celu można sprawić, że znajdują się ludzie, którzy chcą pomóc. Coraz więcej ludzi…aż w pewnym momencie tworzy się sztab przyjaciół. Specyficznych, bo nigdy się nie widzieli…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Trio, 2010

źródło okładki: http://wydawnictwotrio.pl/index.php?Tytul010=328&Podstrona=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (97)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1245
talitha_kum | 2013-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2013

Wiecie co sobie pomyślałam zamykając tę książkę po raz ostatni?
Po pierwsze, że za te 5 zł, które mnie kosztowała mogłam mieć fajny lakier do paznokci z promocji z miejscowej drogerii, a po drugie, że to książka w sam raz na Wielki Post. Istna Droga przez mękę.
Szkoda, że dopiero na ostatnich stronach Autorka przyznała się do chaotyczności, tzw. „braku laku” w książce i swoim zamiłowaniu do słowotwórczości. Szkoda, bo nie czytałabym dalej. Swoją drogą, dobry chwyt marketingowy takie przyznawanie się do wad na końcu.
Jak zwykle wyniosły opis książki oraz opinie wyrozumiałych czytelników mnie nabrały. Skłoniły do jej zakupu i przeczytania. Miałam nadzieję, że będzie to faktycznie książka o walce o zdrowie, poszukiwaniu sensu, nadziei, życiu na przekór, z uśmiechem pomimo trudności… Zamiast tego, rzucają się w oczy ciągle podkreślane przez Autorkę kwestie: o trudzie poruszania się, ile to metrów udało się jej przejść, ile przystanków zrobić z okazji tego spaceru, że nie lubi wątróbki,...

książek: 219
jousna | 2016-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Krótka książka napisana w formie pamiętnika - bloga, przez Annę chorą na SM. Bardzo emocjonalne są fragmenty, w których Anna opowiada o tym, jak nie mogła pogodzić się z diagnozą, o coraz większych ograniczeniach fizycznych, trudnościach w znalezieniu pracy. Zraził mnie trochę ton niektórych wypowiedzi Anny o innych osobach (np. współkuracjuszch w sanatorium w Ciechocinku)- jak dla mnie lekceważący,wyniosły, a nawet obraźliwy.

książek: 1715
Agnieszek | 2013-04-01
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka

Ponieważ mam tę chorobę tak blisko siebie, nie ocenię książki.
Może jest ona terapią, próbą zatrzymania codzienności - tej jeszcze pamiętanej, bliskiej, kiedyś normalnej - dziś nieosiągalnej? Może próbą zarobienia na kolejną dawkę nierefundowanego leku, dawkę dającą - jeśli nie efekt, to nadzieję?

Jak ocenić czyjąś tęsknotę za normalnością zdrowych?

książek: 196
vexlubo | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane, Przesłuchane
Przeczytana: 16 marca 2017

nie mnie oceniać styl literacki
- sam na pewno lepiej bym nie umiał

a wiem
że daje mi siłe i chciałbym że moje czytanie dało Jej siłe

książek: 15
dreamscometrue | 2013-06-26
Na półkach: Przeczytane

Lubię książki nieznanych autorów, tych którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z pisaniem. Pierwsze koty za płoty, przechodząc wpadłam na tę książkę. Przyciągnęła mnie okładka (uwielbiam kolor różowy), potem zwróciłam uwagę na intrygujący opis. Pierwszy raz spotkałam dziewczynę chorą na stwardnienie rozsiane.

Ania jest inteligentą, młodą dziewczyną z marzeniami i perspektywami na przyszłość, jednak pewnego dnia jej plany rujnuje SM. Straciła radość z życia. Nie mogła udźwignąć ciężaru choroby, dzielnie walczyła, jednak ból nie opuszczał jej. Ale, ale, spokojnie, silna Ania podniosła się z podniesioną głową i stanęła obok swojej choroby, nauczyła się z nią żyć.

Książka daje życiowego kopa, skłania do refleksji. Odnalazłam w Ani siłę i optymizm, jestem podatna na wpływy wartościowych ludzi i wzięłam z niej przykład. Niespotykana książka, jak pisałam wcześniej, jeszcze nie miałam przyjemności się z taką zetknąć. Polecam.

książek: 299
rysiowa | 2012-09-24
Przeczytana: 23 września 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka opowiada prawdziwą historię o zmaganiach z chorobą na którą chora jest autorka od 9 lat na stwardnienie rozsiane. Wzięłam tą książkę do czytania na czas pobytu w szpitalu z dzieckiem, co niektórzy kręcili głowami, że do szpitala i chorobach itp ... A ja czułam że książka będzie napawała optymizmem choć ciężko autorce na pewno walczyć tak na co dzień nie tylko z chorobą ale i przeciwnościami losu. Książka czytałam z lekkością i podziwiałam chorą za jej dążenie do celu za upór za zawziętość nie wiem czy ja nie odpuściłabym kilka razy czy szybciej będąc na jej miejscu. To książka dla każdego nie tylko chorego na SM jako "przewodnik" ale i zdrowego, bo ileż razy będąc zdrowymi odpuszczamy i się poddajemy się przy bele lekkich przeszkodach ... kontynuacja książki u autorki na blogu zapraszam http://annablack.blox.pl/html

książek: 2221
Jagoda | 2011-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2011
Przeczytana: 28 lutego 2011

Dobra książka. Dla chorych na choroby przewlekłe (nie tylko na SM) - by wiedzieć, jak można żyć i walczyć z chorobą, by się nie załamywać diagnozą. Oraz aby wiedzieć, że skoro państwo nie chce przeznaczać środków na leczenie przewlekle chorych, to warto samemu się o te środki postarać, bo w gruncie rzeczy jest całkiem sporo ludzi dobrej woli, którzy - jeśli tylko do nich dotrzeć - chętnie pomogą. Dla zdrowych, którzy mają chorych wśród najbliższych czy tylko wśród znajomych - by wiedzieli, co ci chorzy czują, by łatwiej im było tych chorych wspierać. I dla zdrowych - bo warto wiedzieć, że nie każdy, kto się zatacza na ulicy, to od razu pijak i by wiedzieć, że takie choroby jak SM istnieją, ale że ludzie chorzy też myślą, czują i jak im się da możliwości, potrafią być dobrymi pracownikami.

książek: 2943
ejotek | 2013-02-05
Przeczytana: 01 lutego 2013

Miałam 19 lat. Rozpoczęłam hungarystykę na Uniwersytecie Warszawskim, jako drugi kierunek, bo wcześniej byłam studentką romanistyki. Któregoś dnia wsiadłam pod uniwersytetem w autobus i dopiero będąc w środku, uświadomiłam sobie, że nie wiem jaki jest jego numer. W ciągu kolejnych trzech dni straciłam widzenie w lewym oku. Szpital, rezonans, sterydy, poprawa, nadrabianie zaległości na uczelni.

A po trzynastu miesiącach... poczułam, że mięśnie nóg odmawiają mi posłuszeństwa. Czułam, że są przemęczone po zajęciach na siłowni. Gdy w drodze powrotnej do domu "ugięło się" pode mną lewe kolano, a od przystanku szłam jak "pijana" - przeraziłam się.

To właśnie wtedy, od mamy, usłyszałam tę okropną wiadomość: to kolejny rzut stwardnienia rozsianego.

Tak rozczpoczyna się historia młodej studentki - Ani, która długo w chorobę nie wierzyła. Nie chciała się z nią pogodzić a przez to nie przyjmowała jej do świadomości. Pracowała, wynajęła mieszkanie, założyła bloga. Tego nie da się...

książek: 0
| 2013-09-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Trochę niezręcznie się wypowiadać na temat tej książki, bo nie kunszt autorki a jej historia walki z chorobą zapewne zachęciła wszystkich do jej zakupienia. Historię autorki śledziłam przez kilka lat na jej blogu i kibicowałam jej, pomimo, że sposób pisania pozostaje wiele do życzenia i jest, co tu wiele mówić - irytujący. Przeredagowanie ekstraktów bloga na książkę niestety niewiele pomogło.

książek: 23
Daria Torchalska | 2013-03-03
Przeczytana: 02 stycznia 2013

książka jest naprawdę wciągająca ale jednocześnie w niespotykany sposób zawarty jest tu opis nieuleczalnej choroby jaką jest stwardnienie rozsiane. polecam!

zobacz kolejne z 87 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd