Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dyscyplina

Tłumaczenie: Jan Hensel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,19 (264 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
21
8
54
7
61
6
56
5
17
4
11
3
4
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Discipline
data wydania
ISBN
9788376480022
liczba stron
520
słowa kluczowe
Fikcja, Ekonomia, Finansjera
język
polski
dodał
Adam

Gdybyście ujrzeli własną śmierć, czy ta wiedza zmieniłaby to, jak przeżylibyście resztę życia? Douglas Cole jest prześladowany – i chroniony – ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź...

Gdybyście ujrzeli własną śmierć, czy ta wiedza zmieniłaby to, jak przeżylibyście resztę życia?


Douglas Cole jest prześladowany – i chroniony – ale o tym nie wie. Jego życie zdruzgotała niewytłumaczalna tragedia, jego umysł nawiedzają upiorne wizje, im bardziej jednak kwestionuje naturę straszliwych wydarzeń rujnujących mu życie, tym trudniej mu znaleźć odpowiedź. Zepchnięty na krawędź szaleństwa, Douglas rozpoczyna rozpaczliwą psychiczną walkę z wrogiem, którego nie widzi i nie rozumie. Rozstrzygnięcie tej bitwy zaważy na losach całej ludzkości.

Łącząc filozoficzną namiętność z elektryzującym napięciem fabuły, "Dyscyplina" stanowi wiwisekcję naszych założeń dotyczących granic percepcji i rzeczywistości. W powieści o walce Douglasa Cole’a o świat bez granic Paco Ahlgren swobodnie splata twardy, szorstki realizm z oszałamiająco rozległą wizją intelektualną.

Napisali o książce

Nie mogłam się od tej książki oderwać. To jedna z najbardziej wyjątkowych powieści, jakie zdarzyło mi się przeczytać. Łączy podróże w czasie, grę na giełdzie i religię, jeśli to w ogóle możliwe. Paco Ahlgrenowi się udało, a rezultat jest fascynujący. Postaci, sytuacje, dialogi i styl pisarski są wszystkie najwyższej klasy. Nie mogę się doczekać jego następnej książki!
Nicole A. Denardo “Creative Writer” (New Jersey)

Potężny, wizjonerski thriller, który czyta się jednym tchem.
"El Paso Times"

Kiedy autor pisze powieść na podstawie swoich pasji, wśród których jest fizyka kwantowa i taoizm, zapowiada się naprawdę ciekawa jazda! W “Dyscyplinie”, debiutanckiej powieści zamieszkałego w Austin Paco Ahlgrena, roi się od pełnokrwistych postaci i zaskakujących zwrotów akcji. Stanowczo warto sięgnąć po tę powieść, budzącą skojarzenia z prozą Philipa K. Dicka i Kurta Vonneguta.
"BookPeople", Austin (Teksas)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 836
Andrew Vysotsky | 2011-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2011

Dogłębne przeżywanie, a nawet tworzenie, rewelacyjnych dzieł literatury pięknej przez umysły profesjonalnie zajmujące się naukami ścisłymi jest bardzo interesującym zjawiskiem, zwłaszcza w świetle tego, iż odwrotne tendencje są znacznie rzadsze. Nie słyszałem, by jakikolwiek zawodowy poeta czy powieściopisarz spłodził, czy choćby zrozumiał, dzieło znaczące w najnowszej historii matematyki lub fizyki. Mam wrażenie, iż od czasu podziału mędrców na humanistów i umysły ścisłe, tylko ci drudzy są w stanie pojąć tych pierwszych. Z wielką więc ciekawością sięgnąłem po Dyscyplinę, opasłą powieść z gatunku science fiction, z bardzo niewielkim dodatkiem pierwszego składnika, napisaną przez Paco Ahlgrena; miłośnika fizyki, w dodatku kwantowej, a po profesji analityka finansowego.
Powieść, jak już wspomniałem, ma słuszną objętość. Czyta się ją jednak szybko, gdyż dynamiczny, plastyczny język od pierwszych stron wciąga nas w dzieje Douglasa Cola nazywanego też przez niektórych Uzdrowicielem. Od samego prawie początku dowiadujemy się, iż coś, lub ktoś, prześladuje naszego bohatera. Z drugiej strony, inne siły starają się go chronić. Co jest motorem tej walki i jakie zadanie stoi przed Douglasem nie będę zdradzał. Kto zechce, przekona się sam.
W całej powieści widać fascynację autora nową fizyką i implikacjami wynikającymi z niej dla naszego postrzegania świata, dla filozofii. Zmieniają one nasze przekonania o rzeczywistości, bycie i percepcji, o przyczynowości i przeznaczeniu. Zmieniają w podobnie gruntownym stopniu, jak kiedyś uczyniły to implikacje wizji układu słonecznego spopularyzowanego przez naszego wielkiego rodaka Mikołaja Kopernika. Jego dzieło było jednak jak jednorazowe tąpnięcie. Tak potężne, iż wyrzuciło Człowieka i Ziemię z centrum wszechświata, za co zresztą było zwalczane przez Kościół, ale jednak jednorazowe. Ówcześni zdawali sobie sprawę ze światopoglądowych następstw systemu kopernikańskiego, lecz teraz mamy sytuację odmienną. Najnowsze kierunki rozwoju matematyki i fizyki, a za nimi i innych dziedzin, powodują powstawanie nowych dróg dostępnych dla filozofii w takim tempie, iż nie nadążamy z rozważaniem ich wpływu na nasz system myślenia. Kiedyś systemy filozoficzne wyprzedzały odkrycia, żeby wspomnieć choćby teorię atomu i przytoczony już system heliocentryczny. Teraz jest odwrotnie. Matematyka i inne nauki ścisłe pokazują nam rzeczy, o których nie wiemy co myśleć. Rzeczy, które dzieją się bez czasu, światy prostopadłe i inne cuda. Filozofowie mają z tym problemy, tym bardziej iż świat nauk ścisłych jest z reguły dla nich zamknięty z braku odpowiedniego wykształcenia w tym kierunku. Dyscyplina jest przyczynkiem, który zmusza nas do zastanowienia się nad różnymi problemami, które wynikają z takiego stanu rzeczy, od walutowych i politycznych, po społeczne i filozoficzne.
Przez cały czas lektury zastanawiałem się, jak tę książkę ocenić. Skończyłem czytać i nadal nie wiem; czy jest dobra, czy zła. Chyba nie można jej mierzyć w tych kategoriach. Jest inna; odmienna od pozostałych powieści, jakie zwykle wpadają nam w ręce. Nie nazwę jej bardzo wartościową, gdyż dla kogoś z zacięciem filozoficznym i zamiłowaniem do nauk ścisłych nie wnosi ona niczego nowego. Z drugiej strony, czyta się ją dobrze i czytelnicy, którzy nie przepadali dotąd za takimi tematami, mogą się nimi zainteresować. Dyscyplina nie zachwyciła mnie na tyle, bym kiedykolwiek chciał do niej wrócić. Jednak ze względu na jej oryginalność mam świadomość, iż ilu czytelników, tyle różnych wrażeń wywrze. Warto więc po nią sięgnąć, by zmierzyć się z tym nowym i przekonać się, jakie odczucia w Was wzbudzi

Wasz Andrew

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z nagietkowym szalem

W trakcie codziennego biegu, pogoni za pieniędzmi i przemieszczania się z miejsca na miejsce bardzo często nie zwracamy uwagi na proste przyjemności,...

zgłoś błąd zgłoś błąd