Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Więzień

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Monroy". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El cautivo
wydawnictwo
Bellona
data wydania
ISBN
978-83-1111-963-5
liczba stron
672
słowa kluczowe
rycerze, Filip II, Karol V, Hiszpania
kategoria
historyczna
język
polski
typ
papier
dodała
Dorota_1988
5,98 (44 ocen i 13 opinii)

Opis książki

Pierwsza część znakomitej sagi Monroy. Luis Monroy de Villalobos – młody szlachcic, rycerz idealista, wychowany na powieściach rycerskich pragnie zostać przyjęty na służbę króla Filipa II. Zobowiązany testamentem ojca zostaje paziem w legendarnym, langwedockim zamku w Belvis, aby później móc być mianowanym na rycerza. Jego marzenia realizują się, gdy zostaje przyjęty na służbę we flocie...

Pierwsza część znakomitej sagi Monroy.
Luis Monroy de Villalobos – młody szlachcic, rycerz idealista, wychowany na powieściach rycerskich pragnie zostać przyjęty na służbę króla Filipa II. Zobowiązany testamentem ojca zostaje paziem w legendarnym, langwedockim zamku w Belvis, aby później móc być mianowanym na rycerza. Jego marzenia realizują się, gdy zostaje przyjęty na służbę we flocie królewskiej oraz udaje się na swoją pierwszą wyprawę do Gelves. Niestety wojska Filipa II ponoszą druzgocącą klęskę, a sam Monroy dostaje się do niewoli Saracenów.
Adalid z niezwykłą precyzją odtwarza jego losy, szczegóły życia codziennego epoki, rekonstruuje bitwy i potyczki oraz prezentuje oryginalne spojrzenie na epokę Karola V i Filipa II – najciekawszą epokę w dziejach Hiszpanii, która zainspirowała Cervantesa do napisania „Przygód Don Kichota”.

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 801
Lenalee | 2011-08-02
Przeczytana: 02 sierpnia 2011

Dopiero po przeczytaniu tej książki zaczęłam zastanawiać się, co tak właściwie mnie do niej przyciągnęło. Być może przyciągnął mnie do niej mój wielki sentyment do Hiszpanii – tym bardziej tej XVI wiecznej, może było to zamiłowanie do historii, albo po prostu chęć spróbowania czegoś nowego, bo przyznaję, iż książki historyczne lub w jakikolwiek sposób z historią związane nie są tymi, które czytam najchętniej i najczęściej, co nie znaczy również, że omijam je szerokim łukiem. Nie jestem zaznajomiona z tym gruntem na tyle, żebym mogła bez zawahania sięgać po kolejne książki o tej tematyce. „Więzień” jednak pokazał mi, że do książek historycznych wcale nie muszę podchodzić z dystansem, że mogą być one fantastyczną przygodą i mile spędzonym czasem.

„Więzień” to historia młodego szlachcica żyjącego w Hiszpanii w XVI wieku. Luis María Monroy de Villalobos to chłopiec, który snuje rycerskie fantazje i marzy o tym, aby dołączyć do wojsk królewskich. Gdy umiera jego ojciec, znany,...

książek: 1881
foolosophy | 2011-03-09
Przeczytana: 08 marca 2011

Odkąd zaczęłam chodzić do szkoły lekcje historii pomału ewoluowały od nudnego pisania w zeszycie do multimedialnych lekcji z użyciem projektorów i ciekawego opowiadania przez nauczyciela. Teraz większość lekcji wygląda tak, że prowadzi się je w sposób wykładowy i urozmaicony. Albo tak po prostu jest w liceum. Do czego zmierzam - lepiej uczy się historii, gdy ktoś nam o niej opowiada, najlepiej z zapałem albo w ciekawy sposób. Już tym bardziej, gdy można poczytać o przeszłości w tak ciekawy sposób!

Autor uczynił bohaterem powieści Luisa Monroya de Villalobo, postacią autentyczną, podarował mu wyłączne prawo głosu i snucia powieści. Akcja dzieje się w XVI wieku w Hiszpanii za panowania Karola V oraz Filipa II. Bohater jest najmłodszym z trójki rodzeństwa synem szlachetnego rycerza i jeszcze bardziej znanego dziadka. Od najwcześniejszych lat żyje w otoczeniu kobiet, ponieważ mężczyźni domu nie mogą powrócić do rodziny; dziadek uwięziony w niewoli mauretańskiej, zaś ojciec w niewoli...

książek: 985
Olinka | 2013-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2013

Bez emocji, bez wzlotów, bez uczuć, bez... niczego. Płaska jak klapki pod prysznic! Już dawno się tak nie wynudziłam. Najgorsze jest to, że mam jeszcze drugi i trzeci tom, i zastanawiam się, co mam z nimi zrobić. Może kiedyś przeczytam.
Zupełnie nie ruszyła mnie historia Monroya,a cała narracja płynie wolno jak ślimak zdążający do główki sałaty, przed którym wciąż wyrastają przeszkody. Bohater babski, a miał być rycerz jak się patrzy. Opisy przygotowań i bitwy na Dżerbie prawie jak opis zachodu słońca.
Krótko - zmarnowałam czas. Nie popełnijcie tego błędu :).

książek: 668
Kinqa | 2011-04-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Więzień to ciekawie snuta opowieść z czasów ostatnich lat panowania Karola V i jego syna, następcy tronu Filipa II z XVI wieczną Hiszpanią w tle. Tytułowym bohaterem jest Luis Maria Monroy de Villalobos, hiszpański szlachcic i młody rycerz, który w roku 1560 pod dowództwem wielkiego generała Alvaro de Sande brał udział w morskiej bitwie pod Dżerbą.
Zanim staniemy się świadkami klęski chrześcijańskiej floty poznamy koleje losów rodziny Monroy, życie, zwyczaje hiszpańskiej szlachty oraz bogactwo kultury i muzyki tak nieodzowne w owych czasach.

Luis Monroy najmłodszy z trojga synów wielkiego kapitana tercios Luisa Monroya de Zuniga
wiódł szczęśliwe dzieciństwo. Otoczony matczyną troską wychowywany był przez kobiety, aż do momentu powrotu ojca z wojny. Dla nastoletniego chłopca było to nie lada przeżycie. Ojciec pragnął wynagrodzić synom lata rozłąki, spędzał z nimi każdą chwilę, zagłębiajął w tajniki walki, uczył polowań. Sprowadził nauczyciela, dzięki któremu chłopcy opanowali...

książek: 653
LadyBoleyn | 2011-05-15
Przeczytana: 07 maja 2011

Uwielbiam książki, w których akcja obejmuje dany okres historii, a przedstawieni bohaterowie ukazują życie, jakie toczyło się kilka stuleci wstecz, dodatkowo opowiadając o swoich miłosnych słabościach czy też sukcesach. Dzięki takim lekturom można przybliżyć sobie pojęcie historii, dowiedzieć się wielu ciekawych faktów, ale również wdrążyć się w losy bohaterów i poznać smak szybkiej akcji dawnych czasów. Takim utworem jest „Więzień” autorstwa Jesusa Sancheza Adalida, w którym poznajemy dzieje dzielnego szesnastowiecznego szlachcica.

Luis Maria Monroy de Villalobos od wczesnych lat dzieciństwa pragnął zostać rycerzem, tak jak jego ojciec i dziadek, którzy walczyli na wojnie z niewiernymi, stając się autorytetami młodego chłopca. Ojciec Luisa, po powrocie do domu po kilku latach walki, nauczył go wielu przydatnych umiejętności, które miały przydać się szlachcicowi w bitwach. Niestety, sam mężczyzna zginął na wojnie, pozostawiając testament, w którym wyznaczył drogi życiowe,...

książek: 3026
Joanna_kalio | 2011-03-13
Na półkach: Przeczytane, Mam w domu
Przeczytana: 13 marca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest to powieść historyczna mówiąca o czasach i wydarzeniach, które mi osobiście są mało, żeby nie powiedzieć - w ogóle - nieznane.
Otóż nad Europą początku XVI wieku panuje Hiszpania. Jej ziemie są bardzo rozległe, podlegają jej królestwa, nad którymi, mówiąc szczerze, cesarz mało panuje. Ale nie w tym tkwi istota tej powieści. Głównym jej bohaterem jest szlachcic hiszpański, Kastylijczyk, wychowywany przez matkę i babkę, bowiem i dziadek i ojciec są wciąż a to na jakichś wojnach, a to w niewoli u Maurów. Młody Luis karmiony bohaterskimi opowieściami i heroicznymi pieśniami rosnie sobie w przekonaniu, że największym szczęściem i zaszczytem jest walczyć na wojnie, polec lub zostać wzietym do niewoli, z której w cudowny sposób rycerz się oswobodzi i wróci w glorii chwały do rodzinnych włości.
Tyle marzenia.

Nasz bohater zostaje, zgodnie z panującym zwyczajem, oddany do wuja na przyuczenie do rycerskiego rzemiosła, skąd po roku nauki udaje się na wojnę. Otóż wyprawa ta przez...

książek: 996
Kasiag | 2014-06-15
Na półkach: Przeczytane

Jak lubię powieści historyczne, tak tutaj się okropnie wynudziłam!
Było nudno i rozwlekle.
Nic mnie w tej historii nie zainteresowało, choć do samego końca mocno się starałam coś znaleźć :(
Raczej nie polecam ;)

książek: 464
UpiornyGroszek | 2011-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 maja 2011

Jak już zapewne część z Was zauważyła ostatnio namiętnie zaczytuję się w powieściach historycznych. Uwielbiam przenosić się do minionych czasów, obserwować dworskie maniery, dawną kurtuazję, krwawe potyczki czy intrygi. Tym razem, podczas lektury „Więźnia” pióra Jesusa Sancheza Adalida, zawędrowałam aż do szesnastowiecznej Hiszpanii.
Hiszpania to kraj, o którym czytam stosunkowo rzadko. Dużo bliższa memu sercu jest melancholijna Anglia okresu wiktoriańskiego lub ta szesnastowieczna, pełna spisków, dworskich romansów, co tu dużo mówić- pełna Tudorów. Mówiąc otwarcie, lektura „Więźnia” nie zmieniła tego stanu rzeczy.
Książka jest napisana przystępnym językiem, a jej grubość okazuje się być pozorną- duża czcionka i szerokie marginesy gwarantują szybkie przebrnięcie przez to ponad sześćset stronicowe tomiszcze. O ile początek książki pokonałam bez większych problemów, o tyle jej koniec zaczął mnie nudzić. Być może wynika to z przesycenia opisami wojennymi, za którymi nie przepadam w...

książek: 79
Kinga | 2012-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2012

Być może powinnam opisywać każdy tom trylogii osobno, lecz nauczona innymi przypadkami, wiedziałam, że zanim da się naprawdę obiektywnie ocenić takie dzieło, należy zapoznać się ze wszystkimi książkami wchodzącymi w jego skład. Tak też uczyniłam, a więc recenzja niniejsza jest sumą wrażeń z chwil spędzonych nad lekturą „Więźnia”, „Bramą Wezyra” oraz „Rycerza z Alcantary”, co łącznie dało mi 1676 stron Historii przez duże H.

Zacznijmy od tego, że trylogia Adalida to gratka dla miłośników historii, oraz pasjonatów hiszpańskiej kultury – cała reszta czytelników raczej tego dzieła nie doceni i prawie na pewno nie przebrnie przez pierwszy tom. Na szczęście dla autora, ponad 300 000 sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, świadczy jednak o tym, że jednych i drugich nie brakuje, zatem warto było podjąć się napisania takiej książki. A Jesús Sánchez Adalid wykonał iście benedyktyńską robotę. Przygotowując się do pisania powieści posiłkował się bardzo wieloma źródłami historycznymi...

książek: 608
SigSauer | 2011-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2011

Niezbyt porywająca, na pewno nie sięgnę po kolejne części.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Éric-Emmanuel Schmitt
    55. rocznica
    urodzin
    ...życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłuż... pokaż więcej
  • Mario Vargas Llosa
    79. rocznica
    urodzin
    Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. Tak żyje się spokojniej i lepiej się bawi, zapewniam cię.
  • Lauren Weisberger
    38. rocznica
    urodzin
    Gdzie miejsce na radość w twoim idealnie zaplanowanym, zaprojektowanym, wypełnionym zasadami życiu?
  • Bohumil Hrabal
    101. rocznica
    urodzin
    Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po... pokaż więcej
  • Richard Dawkins
    74. rocznica
    urodzin
    Odkryłem, że całkiem dobrą strategią, gdy ktoś pyta mnie, czy jestem ateistą, jest uświadomić mu, że on również jest ateistą, wszak nie wierzy w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti. Ja po prostu poszedłem o jednego Boga dalej.
  • Amanda Quick
    67. rocznica
    urodzin
    Nic tak nie rozstroi nerwów przeciwnika jak wyraz rozbawienia lub nawet znudzenie na twej twarzy.
  • Jayne Ann Krentz
    67. rocznica
    urodzin
    W rzeczywistości piekło jest przeraźliwie chłodne. To miejsce zimne i rozpaczliwie samotne"
  • Marc Brandel
    96. rocznica
    urodzin
  • Maksym Gorki
    147. rocznica
    urodzin
    Kobieta nie może nie rozumieć muzyki, zwłaszcza jeśli jej smutno.
  • Marianne Fredriksson
    88. rocznica
    urodzin
    Jesteś jedynie gościem w rzeczywistości, dlatego jej nie widzisz. Dostrzegasz tylko określone nazwą jej części, nigdy zaś powiązań, z których tworzy się całość.
  • Rafał Skarżycki
    38. rocznica
    urodzin
  • Julio Llamazares
    60. rocznica
    urodzin
    Czas podobny jest do rzeki: z początku płynie ospale i niepewnie,rozpędzając się z upływem lat.(...)Przez pierwsze dwadzieścia lub trzydzieści lat myślimy, że czas jest rzeką bez końca, jedynym w swoim rodzaju tworem, który sam siebie karmi i nigdy się nie wyczerpuje.Ale prędzej czy później odkrywam... pokaż więcej
  • Zbigniew Brzeziński
    87. rocznica
    urodzin
  • Andrzej Meller
    39. rocznica
    urodzin
  • Daniel Dennett
    73. rocznica
    urodzin
  • Anatolij Winogradow
    127. rocznica
    urodzin
    Jak to się stało, że cienka, cieńsza od włosa krawędź oddzieliła sen od przebudzenia?
  • Lauren Willig
    38. rocznica
    urodzin
  • Virginia Woolf
    74. rocznica
    śmierci
    Ludzie autentyczni najpełniej istnieją w samotności. Nie znoszą iluminacji, podwojenia. Ciskają swoje ledwie namalowane portrety, odwrócone twarzą do ziemi.
  • Eugène Ionesco
    21. rocznica
    śmierci
    Zdarza się, że człowiek śni. Przywiązuje się do tego snu, wierzy weń, kocha. Rano, gdy otwiera oczy, dwa światy jeszcze zachodzą na siebie, twarze nocy w świetle dnia słabo się zarysowują. Chciałoby się je spamiętać, zatrzymać. Wymykają ci się z rąk, brutalna rzeczywistość dnia je wypędza. Człowiek... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd