Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze

Wydawnictwo: Agora SA
7,64 (1175 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
132
9
208
8
289
7
328
6
141
5
45
4
17
3
13
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326800788
liczba stron
216
słowa kluczowe
Osiecka, Przybora, listy
język
polski
dodał
Greg

Książka zawiera niepublikowaną do tej pory korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966. Wewnątrz oprócz listów także pocztówki oraz fenomenalne zdjęcia. Dwoje poetów. On - dystyngowany starszy pan, arcymistrz słowa, liryczny humorysta. Ona - piękna, młoda i trochę szalona. Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Rządzą wyobraźnią milionów wrażliwców. Ich piosenki zna...

Książka zawiera niepublikowaną do tej pory korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966.

Wewnątrz oprócz listów także pocztówki oraz fenomenalne zdjęcia.

Dwoje poetów. On - dystyngowany starszy pan, arcymistrz słowa, liryczny humorysta. Ona - piękna, młoda i trochę szalona. Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Rządzą wyobraźnią milionów wrażliwców. Ich piosenki zna cała Polska. Ale nikt nie zna dziejów ich wzajemnego uczucia, romansu przez lata ukrywanego, burzliwego, dramatycznego i wzruszającego jak ich wiersze. Ta książka - miłosne listy Jeremiego i Agnieszki - zdejmuje zasłonę z tego uczucia i ukazuje całe jego piękno.

Książka zaczyna się od wstępu Pani Magdy Umer a kończy się tekstami piosenek, które powstały w wyniku uczuć dwojga artystów. Do książki dołączona jest płyta z audiobookiem czytanym przez Magdę Umer i Piotra Machalicę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Agora, 2010

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3791

Od dawna się na ten tytuł czaiłam, lecz w Empikach wypatrzyć go nie mogłam; na szczęście nasza biblioteka miejska jest całkiem pod tym względem wspaniała.

Listy te, tak jak w przedmowie Magda Umer opisuje, stanowią odzwierciedlenie charakterów autorów. Poza tym ciekawe czy gdyby ktoś przeczytał moje bazgroły, doznałby takiego odczucia wewnętrznych żartów i zabaw słownych jakie można mieć, czytając tą korespondencję. Czy w równym stopniu wzmacniałyby wyczucie języka?
Córka Agnieszki Osieckiej po znalezieniu listów Jeremiego Przybory do swojej matki chciała je opublikować: „bo to taka piękna literatura”. I rzeczywiście. Według mnie literatura musi być nośnikiem emocji (lub pobudzać do przemyśleń), a przez tą korespondencję można ujrzeć różne stadia tego uczucia, tej miłości. I choć kilka razy jest sugestia, że ze strony Agnieszki Osieckiej było to początkowo „na lipę” - to nie umniejsza to przyjemności czytania.
„PS. […]
Kocham Cię. Kocham Cię, chociaż wyjechałam. (Wyjechałam, chociaż Cię kocham). Może nie zakochałam się w Tobie tak prędko jak Ty we mnie, może bardzo długo to było „na lipę” albo może nawet na lipę... […] W każdym razie mamy do siebie jakąś słabość, to jest ważne. [...]”

Cudownie się czyta list wysłany jako odpowiedź na to wyznanie (ten datowany na 11 III'65).
„[...] Znienawidziłbym Cię, gdybyś mi powiedziała, że na lipę pisałaś do Paryża: 'Wracaj – damy sobie radę, chociaż myślę i o niełatwych Twoich (naszych) sprawach'. Można mówić na lipę 'kocham', ale takich rzeczy – nie. [...]”

Poza tym jeszcze korespondencja z okresu, gdy Osiecka nie była pewna czy nie jest w ciąży. Tam naprawdę czuć strach przed takim rozwojem sytuacji. I jej rozważania nad „zabiegiem”. A po chwili zmiana tonu i przemyślenia nad tym jakie byłoby ich dziecko... To wszystko takie prawdziwe emocje.

Ogólnie cała ta lektura dostarcza wrażenia szperania w czyichś bibelotach. Realnie istniejących, przewiązanych wstążką, pożółkłych bibelotów. A ja lubię takie odczucia.
I wydanie takie ładne. Choć nie miałam niestety okazji posłuchać audiobooka, bo to egzemplarz z biblioteki.

{EDIT 10-05-15 Udało mi się posłuchać wersji audiobookowej w wykonaniu p. Magdy Umer i p. Piotra Machalicy - jakie to miłe dla ucha głosy i jak pięknie brzmią te listy czytane (co tylko dowodzi ich wartości literackiej). Ta korespondencja jest tak cudna, że marzy się własny romans/związek epistolograficzny}

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przytulenie. Historia Wspólnoty Cenacolo

Pogodne świadectwo skromnej kobiety o wielkim sercu. Kochającej Boga oraz innych ludzi. Zakochanej w życiu, jak sama mówi. Prosta opowieść o cudach. P...

zgłoś błąd zgłoś błąd