Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy 1950-1969

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Archiwum Kultury". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czytelnik
6,87 (15 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
7
6
0
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8307029724
liczba stron
737
słowa kluczowe
listy, Giedroyć, Kultura, Gombrowicz
język
polski
dodał
A--

Wybór, wstęp i przypisyAndrzej Stanisław Kowalczyk. Wyd. 2 rozsz. Trwająca blisko dwadzieścia lat korespondencja Gombrowicza z Giedroyciem jest największym i najważniejszym zespołem epistolarnym autora Ferdydurke. Listy te tworzą szczególną kronikę życia i twórczości Gombrowicza. Składają się też na opowieść o jego współpracy z Jerzym Giedroyciem, dzięki któremu pisarz mógł na emigracji...

Wybór, wstęp i przypisyAndrzej Stanisław Kowalczyk.
Wyd. 2 rozsz.
Trwająca blisko dwadzieścia lat korespondencja Gombrowicza z Giedroyciem jest największym i najważniejszym zespołem epistolarnym autora Ferdydurke.

Listy te tworzą szczególną kronikę życia i twórczości Gombrowicza. Składają się też na opowieść o jego współpracy z Jerzym Giedroyciem, dzięki któremu pisarz mógł na emigracji publikować swoje utwory w miesięczniku "Kultura" i wydawać książki w Instytucie Literackim.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 112
betondp | 2016-01-31
Na półkach: Przeczytane

Jerzy Giedroyc
Witold Gombrowicz
Listy 1950-1969
Mimo tego, że jest to zbiór listów, to książkę czyta się bardzo dobrze i ani przez moment nie poczułem się nią znudzony. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że czytało się ją jak powieść.
Książka jest przede wszystkim kopalnią wiedzy o Giedroyciu i Gombrowiczu. Po tej lekturze mój szacunek i podziw dla redaktora „Kultury” są jeszcze większe. Sposób w jaki promował nowych autorów, jak nakierowywał ich na właściwe tory, jak załatwiał za nich sprawy małe i wielkie, był po prostu niebywały i niespotykany. To przecież on namówił Gombrowicza do pisania dziennika.
Zastanawiam się, czy gdyby nie współpraca Gombrowicza z „Kulturą” stałby się tym, kim był i za kogo jest uważany do dziś. Wątpliwe czy udałoby mu się wydać kolejne książki. Czy „Ferdydurke” zostałaby odkryta po wojnie? Wydaje się to mało prawdopodobne ze względu na kłopoty finansowe pisarza. To Giedroyc niczym ojciec opiekował się, starszym przecież od siebie, Gombrowiczem.
Sporo można się także dowiedzieć o temperamentach tych wielkich ludzi. Giedroyc w swoich listach był skromny, rzeczowy, nierzadko ironiczny (nazwał Gombrowicza primadonną) i pozwalał sobie na żarty. Gombrowicz z kolei to megaloman. Wpatrzony w siebie, jednak stanowczy, również potrafił postawić na swoim. Ironicznie pisał o sobie i o innych (on nie potrzebował sławy, ale nie można narodowi zabierać wieszcza).
W książce są momenty, w których uśmiech sam pojawia się na twarzy oraz takie, gdy jak najszybciej chcemy się dowiedzieć, co było dalej. Oczywiście po ostatnim liście, który informuje o śmierci Gombrowicza, ma się wrażenie, jakby straciło się kogoś bliskiego.Lecz nie jest to jak śmierć fikcyjnego bohatera.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Akademia Pana Kleksa

"Bardzo trudno jest mi orzec, czy to ptak, czy nosorożec." Książka, która jest wspaniałą przygodą. Pana Kleksa uwielbiam od dziecięcych lat...

zgłoś błąd zgłoś błąd