Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I poniosły konie

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Wielki Wóz". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Twój Styl
7,18 (17 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
3
7
9
6
2
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7163-465-X
liczba stron
264
słowa kluczowe
zagadka, powieść, gra
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Edyta

Przyglądałem się jej ze wzrastającym zainteresowaniem: była ubrana dobrze, chyba modnie (jeżeli w ogóle na tym się znałem), choć w sposób niezwracający uwagi, w dobrze skrojone ciemne spodnie i czarny, półluźny sweterek, obcisły tylko na ramionach i rękach; do tej arcyskąpej charakterystyki, w jaką zaopatrzono mnie w Berlinie, że jest kobietą w średnim wieku, musiałbym teraz dodać: była...

Przyglądałem się jej ze wzrastającym zainteresowaniem: była ubrana dobrze, chyba modnie (jeżeli w ogóle na tym się znałem), choć w sposób niezwracający uwagi, w dobrze skrojone ciemne spodnie i czarny, półluźny sweterek, obcisły tylko na ramionach i rękach; do tej arcyskąpej charakterystyki, w jaką zaopatrzono mnie w Berlinie, że jest kobietą w średnim wieku, musiałbym teraz dodać: była kobietą atrakcyjną, o twarzy bardzo regularnej, co już zdołałem dostrzec poprzedniego dnia obserwując molo przez lornetkę, i oryginalnej, że miała coś w rysach nieuchwytnego, niedającego się od razu określić, zaszeregować do takiego czy innego typu, twarzy w każdym razie przyciągającej wzrok, budzącej zapewne sympatię, choć ja twarzy takich nie lubiłem, wydawały się zagadkowe, a nigdy nie wiedziałem, czy osłaniają prawdziwą zagadkę, czy też są wyrazem jedynie jakiejś zagadkowej gry.

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (49)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 386
Łokieć_Pana_D | 2016-02-29
Na półkach: Przeczytane

Zbiór opowiadań, korzeniami głęboko w piekle Wołynia. W tym niepojętym złu, jakie ukraiński sąsiad sąsiadowi polskiemu wyrządził. Czasem odwrotnie. Większość historii przeraża i zasmuca. Kilka zaledwie jaśniejszych promieni. Nadzieja na lepsze w człowieku?
Zbiór niejednolity. Opowiadania główne, te bardziej historyczne - najlepsze. Szokują, trudno zapomnieć. Trudno pojąć. Pozostałe, nieco w treści odmienne, także potrzebne. Pomagają dźwigać te o największym ciężarze. Odważne połączenie. Dla mnie akceptowalne.
Odojewski jest skomplikowany. Pisze tak, żeby go nie polubić. Stylistycznie bogato lecz trudno, o sprawach ciężkich. Żadnego skrótu, żadnej chałtury. Żeby bolało. Odojewskiego lubię i cenię. To mój wentyl bezpieczeństwa.

książek: 0
| 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 382
wiesia | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2012
Przeczytana: 2012 rok

Bardzo podoba mi się twórczość Włodzimierza Odojewskiego. Powieść „Zasypie wszystko, zawieje…” jest jedną z moich ulubionych. Autor porusza głównie tematykę Kresów Wschodnich i trudnych stosunków polsko- ukraińskich.

Zbiór „…i poniosły konie” zawiera dwanaście opowiadań. Najdłuższe z nich, tytułowe, ukazuje historię przyjaźni Polaka i Ukraińca. Dzięki wspomnieniom narratora poznajemy świat, który „w rzeczywistości jest ostatecznie umarły”. A przecież żyli tam obok siebie Polacy, Ukraińcy, Żydzi… Wejście Sowietów, potem Niemców, ogłoszenie przez nich Wołynia i Podola osobną prowincją, sprzymierzenie się z nimi Ukraińców, mordy i pogromy zburzyły cały ten świat.

Odeszła w strasznych męczarniach Marusia-śmieszka, która odsłoniła przed narratorem tajemnicę polowania na srebrnego lisa, a on nie mógł jej pomóc i tylko przeklinał najgorszymi słowami jej oprawców.

Przerażające sceny powrócą w „Zapisie zbrodni” i w „Sprawie Agnieszki”. W tym ostatnim autor zwraca uwagę na to, iż wraz z...

książek: 758
rokita49 Boruta | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 września 2013

Wstrząsające opowiadanie tytułowe.Odojewski jak mało kto,potrafi na indywidualnych przypadkach opisać grozę i okrucieństwo ludobójstwa na Wołyniu.Świetne pisarstwo.Czytam już kolejny raz.

książek: 50
Drita | 2012-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2012

Bardzo dobre

książek: 234
Pavvvel | 2016-07-22
Na półkach: Przeczytane
książek: 520
dawier | 2015-08-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 389
Magda | 2015-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2015
książek: 0
| 2015-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2015
książek: 61
fonia | 2014-12-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2014
zobacz kolejne z 39 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd