Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Józki, Jaśki i Franki

Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
6,85 (26 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
4
7
8
6
6
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8303010913
liczba stron
224
słowa kluczowe
dzieci
język
polski
dodała
AmaranthGirl

Nowe przyjaźnie, wakacyjne przygody, wspólne budowanie szałasów i wspinanie się na drzewa... Towarzystwa Kolonii Letnich umożliwiało wyjazd na wypoczynek chłopcom i dziewczętom z ubogich rodzin. Jednym z wychowawców był Janusz Korczak. "Józki, Jaśki i Franki" to bezpośrednia, pełna uroku opowieść wielkiego pedagoga o jego pracy z dziećmi, opublikowana po raz pierwszy w roku 1911. Jest lato...

Nowe przyjaźnie, wakacyjne przygody, wspólne budowanie szałasów i wspinanie się na drzewa... Towarzystwa Kolonii Letnich umożliwiało wyjazd na wypoczynek chłopcom i dziewczętom z ubogich rodzin. Jednym z wychowawców był Janusz Korczak. "Józki, Jaśki i Franki" to bezpośrednia, pełna uroku opowieść wielkiego pedagoga o jego pracy z dziećmi, opublikowana po raz pierwszy w roku 1911.

Jest lato 1908 roku. Właśnie rozpoczynają się wakacje, a wraz z nimi kolonie w Wilhelmówce. Stu pięćdziesięciu chłopców o niespożytych zasobach energii wprowadza w życie szalone pomysły, powstałe w niczym nieograniczonej dziecięcej wyobraźni. Historia przekomarzań, bezgotówkowych interesów, silnych, lecz krótkotrwałych fascynacji zdaje się nie mieć końca. Skąpany w letnim słońcu rozgardiasz starają się opanować wychowawcy, którzy dają chłopcom zarówno mnóstwo swobody, jak i poczucie bezpieczeństwa.

Jednak opisany w "Józkach, Jaśkach i Frankach" świat na kolonii nie jest idealny. Wakacyjna beztroska przeplata się z codziennymi problemami: P. starszy, S. i B. zniszczyli ptasie gniazdo, dyżurni wyjadają miód, dziewczynki z pobliskiej kolonii rzucają szyszkami, a Piechowicz cisnął komuś grzybem w oko. Takie sprawy zawsze kończą się ugodą, chociaż prawo obowiązuje wszystkich jednakowo i za męczenie żab każdego czeka kara klęczenia przez dziesięć minut.

 

źródło opisu: KAW, 1985

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młyn do mumii

Wątek kryminalny jest potraktowany marginalnie. Co jakiś czas trochę popchnięty, bez specjalnego zaangażowania. Autor za to skupia się na iście baroko...

zgłoś błąd zgłoś błąd