Kamienie z nieba

Tłumaczenie: Wiera Bieńkowska
Seria: Biblioteczka Interesującej Prozy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,28 (29 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
4
7
12
6
5
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Taerakivi
data wydania
ISBN
8371806760
liczba stron
124
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
mandżuria

Jest to kolejna powieść, w której autor sięga do historii Estonii, by przekazać treści uniwersalne. Akcja toczy się w roku 1822. Bohaterami tego napisanego w formie monologu utworu są trzy postacie historyczne – Otto Willem Masing, pastor, wybitny działacz oświeceniowy; młody, utalentowany, przedwcześnie zmarły poeta estoński Kristian Jaak Petersohn; żona pastora, romantyczna, piękna Włoszka....

Jest to kolejna powieść, w której autor sięga do historii Estonii, by przekazać treści uniwersalne. Akcja toczy się w roku 1822. Bohaterami tego napisanego w formie monologu utworu są trzy postacie historyczne – Otto Willem Masing, pastor, wybitny działacz oświeceniowy; młody, utalentowany, przedwcześnie zmarły poeta estoński Kristian Jaak Petersohn; żona pastora, romantyczna, piękna Włoszka. Spotkanie tych osób i zawiązujące się między nimi subtelne, ulotne nici uczuć są wprawdzie fantazją autora, lecz jak on sam uważa, fantazją wielce prawdopodobną i uwarunkowaną logiką wydarzeń. Przeplatające się relacje bohaterów pozwalają nam wniknąć w świat ich tęsknot, marzeń i porywów…

 

źródło opisu: Nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 381
czytający | 2017-02-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lutego 2017

Nie mogę się wyzbyć wrażenia, że u boku wielkiego estońskiego publicysty, jakim był Otto Willem Masing zostawiłem za sobą tysiąclecia kultury. Ten wybitny erudyta przepojony chęcią krzewienia estońskiej tożsamości narodowej spowodował, że "Kamienie z nieba" nie okazały się jedynie zwykłą literacką wędrówką do nadbałtyckiego kraju. Uczucia o takiej sile się nie zapomina. Mógłbym to nazwać czymś pomiędzy fascynacją narracją a naukową pasją spadającymi meteorytami. A może sukces tego krótkiego dzieła tkwi w celnych replikach i wygłaszanych sentencjach, uderzających w sam środek mojego powieściowego zmysłu. W każdym razie zobaczyłem, jakie wrażenie powoduje mieszanka włoskiego temperamentu i północnej powściągliwości. I zapewniam Was, że na dodatek wcale się nie znudziłem odrobiną chemicznych rozważań pośród ogromu tak dobrej prozy.

Czarowna podróż pomiędzy Neapolem a Petersburgiem zagnała mnie do nic nie znaczącej w ówczesnym świecie, małej i podlegającej rosyjskiej władzy Estonii. Patrząc na wszystko przez pryzmat wygłaszających wewnętrzne monologi trzech narratorów, zamiast nich odczułem niekończący się dialog pomiędzy wielkimi osobliwościami ludzkiego charakteru. Jaan Kross dobrze wiedział co zrobić aby zainteresować mnie swoją książką. Do płomiennego uczucia i przeżyć utrudzonej życiem duszy, dodał elementy szeroko pojętej wiedzy na miarę XIX wieku. Rzeczywiście, wśród doborowej obsady bohaterów "Kamieni z nieba", dostrzegłem zarówno wiecznego tułacza poetę, jak też rozsądnego pastora przejętego swoim społecznym powołaniem. A pomiędzy tymi skrajnościami znalazł się rozpięty pomost w postaci łączącej ich kobiety. Pozwolę sobie zachować w tajemnicy, co z tego wynikło.

Czytając powieść Krossa czułem się, jakbym oglądał świat przez trzy okna a powodem tego jest zastosowanie trzech narratorów. Jednak prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazał się dobór tych, którzy sposobem swojego myślenia oczarowali mnie atmosferą, podczas której jak grom z jasnego nieba uderzył w estońską wieś kamień. Oryginalny młodzieniec, dobiegający starości społecznik oraz nietuzinkowa żona kościelnego dostojnika. To wokół nich kręcą się debaty o estońskim chłopstwie. To tutaj zakwita romans lub tylko go przypominające chwilowe zauroczenie. To w domu śniadej gospodyni, wyraźniej rozbłysną modre oczy poety.

W "Kamieniach z nieba" znalazł się również polski wątek. Autor wspomniał o silnym kraju, rozbitym wiele lat wcześniej przez obce mocarstwa. Być może porównywał sytuację Estonii do zaborów pod jakimi znalazła się Polska. Jaan Kross pozostanie w moich oczach synonimem światowca, którego trzy punkty widzenia zdominowały fabułę arcyciekawej minipowieści. Jego umiejętność tworzenia przesiąkniętego filozoficznymi rozważaniami nastroju, spodobała mi się tak bardzo, że z pewnością przeczytam kolejne dzieło tego pisarza. Grzechem by było nie skorzystać z okazji i nie zawrzeć literackiej przyjaźni z twórcą, posiadającym umysł charakteryzujący się dużą wnikliwością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesteś złem

Nieźle skonstruowana powieść, napisana dość porządnym językiem, ale w swej wymowie przygnębiająca. Coś jak serial „Ośmiornica” emitowany swego czasu w...

zgłoś błąd zgłoś błąd