Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Innego życia nie będzie

Wydawnictwo: W.A.B.
6,76 (355 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
19
8
45
7
125
6
97
5
33
4
9
3
6
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377476413
liczba stron
224
słowa kluczowe
miłość, komunizm, pamiętnik, życie
język
polski
dodała
Pestka

Inne wydania

"Innego życia nie będzie" Marii Nurowskiej to wzruszająca, oparta na faktach opowieść o miłości, której źli ludzie i zły czas nie dali rozkwitnąć. O gorzkim romansie z komunizmem. Była bardzo ładna, głupia i wpatrzona w niego jak w obrazek. Taką zobaczył ją któregoś dnia, gdy tuż po wojnie objął urząd szczecińskiego wojewody. On, Stefan, miał raptem dwadzieścia cztery lata, skórzaną kurtkę i...

"Innego życia nie będzie" Marii Nurowskiej to wzruszająca, oparta na faktach opowieść o miłości, której źli ludzie i zły czas nie dali rozkwitnąć. O gorzkim romansie z komunizmem.

Była bardzo ładna, głupia i wpatrzona w niego jak w obrazek. Taką zobaczył ją któregoś dnia, gdy tuż po wojnie objął urząd szczecińskiego wojewody. On, Stefan, miał raptem dwadzieścia cztery lata, skórzaną kurtkę i nadopiekuńczą matkę. Ona, Wanda – o pięć lat młodsza – była jego sekretarką. Wkrótce została żoną i urodziła mu dwóch synów. Jednak matka Stefana robiła wszystko, by rozbić to małżeństwo. Kiedy tego dopięła, zabrała do siebie starszego wnuka i powiedziała mu, że Wanda nie żyje. Teraz Stefan jest już stary. Z trudem wchodzi na trzecie piętro. Po zmianie ustroju jest nikim. Pewnego dnia dostaje przesyłkę pocztową z kilkoma zeszytami. Są to sekretne dzienniki, które Wanda prowadziła przez całe życie; chciała, by po jej śmierci trafiły do jego rąk. Za kilka dni z Ameryki przyleci jego drugi syn z jej trumną. W oczekiwaniu na to spotkanie Stefan czyta zapiski żony. I odnajduje utracone człowieczeństwo.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://bestsellery.net/images/a8/ec/innego-zycia-n...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1220
miedzystronami | 2011-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2011

Stefan Gnadecki młodość ma już za sobą. Lata dojrzałości również, jest po prostu starym człowiekiem, który z trudem się porusza, żyje samotnie, a jego życie mija na rozpamiętywaniu przeszłości. A przeszłość ta zdeterminowana była przez jego karierę polityczną oraz liczne małżeństwa i miłości. Pewnego dnia otrzymuje pocztą przesyłkę z Ameryki. A w niej dzienniki, spisywane przez jego pierwszą żonę Wandę…

On był Wojewodą w Szczecinie, ona jego sekretarką. Bardzo szybko między nimi zaiskrzyło.
I choć jego mama była zdecydowaną przeciwniczką ich związku, pobrali się, a z ich miłości poczętych zostało dwóch synów. Teściowa szczerze nienawidziła Wandy i osiągnęła cel - rozłączyła młodych, co nie było znów takie trudne gdy syn chętnie wybrał drogę kariery politycznej. Rozstał się z Wandą, zabierając jej syna Michała, ona pozostała z drugim, narodzonym już po ich rozstaniu.

Powieść Marii Nurowskiej to rozrachunek Stefana z systemem, to rozrachunek Stefana z życiem i przeszłością. To smutna opowieść Wandy o miłości, która trwa całe życie, która mimo cierpienia, wykazuje zrozumienie i szacunek.
Za sprawą dzienników Wandy poznajemy wzajemnie relacje małżonków, sytuację polityczną, uwarunkowania, problemy. Wspomnienia Wandy przeplatane są teraźniejszym życiem Stefana, jego uwagami dotyczącymi czytanych wspomnień, jak i rzeczywistości i przeszłości widzianej jego oczami.

Miłość i polityka. Co jest silniejsze?
Stefan jako część systemu całkowicie się mu podporządkowywał. Kariera to była piękna, błyskotliwa aczkolwiek krótka. Władza wymagała posłuszeństwa, całkowitego z nią utożsamiania, jednolitych poglądów, a na scenę szybko zaczęli wkraczać nowi. Stefan nie był w stanie dotrzymać kroku, dźwignąć ciężaru władzy, a ta władza odbierała takim jak on, to, co mieli najważniejsze: rodzinę, życie, duszę… System upadł a on wraz z nim. Zniknęły przywileje i zaszczyty, kiedy to zrozumiał było już za późno, nie miał odwagi działać właściwie, a oczy się kiedyś otwierają i wtedy ta świadomość boli. Jedyne czego wtedy pragnął to wyrazić skruchę, dać wyraz swojemu żalowi, przeprosić za zło, które wyrządził. Gdy chciał się ukorzyć nikt go nie słuchał bo szybko wybaczono dawnym ubekom i pozostali bezkarni, nikt już nie szukał winnych. A w nim została ta przeszłość, trawiąc i niszcząc go od środka. Mimo, iż nikt go już nie kontroluje, nie sprawdza, nie wisi nad nim czujna ręka władzy, on wciąż nie potrafi oderwać się od przeszłości. Jedyne, czego pragnął to poddać się surowej ocenie, stanąć przed „sędzią” życiowym, który go uwolni od odpowiedzialności i cierpienia.

Stefan był słabym człowiekiem, czego sobie przez długi czas nie uświadamiał. Próbował stawać ramię w ramię z silniejszymi ale nie widział, że pozostaje daleko w tyle i w ostatecznym rozliczeniu zarówno w swoim gorzkim romansie z komunizmem jak i w życiu poniósł porażkę. Co mu pozostało na starość? Niezamknięte rozdziały z przeszłości, na zamknięcie których nigdy nie miał odwagi; śmieszność; wszechobecny lęk przed byciem zbędnym w nowej rzeczywistości, w końcu, a może przede wszystim walka o zachowanie człowieczeństwa.

A co pozostało Wandzie? Jej życie, po rozstaniu, nigdy nie było już szczęśliwe. Stefan zdominował je do ostatnich dni. Wyjechała z młodszym synem do USA, gdzie nie potrafiła się odnaleźć, gdzie walczyła z wyrzutami sumienia z powodu niemożności pokochania swojego syna tak do końca. Miłość do Stefana przesłoniła jej wszystko, nie pozwoliła oddać siebie, nie dała wolności. Wanda nigdy nie znalazła już siebie i swojego miejsca.
Kto był w tym wszystkim bardziej nieszczęśliwy?

Kiedy do Polski przyjeżdża Stefan-syn ze zwłokami Wandy z celem pochowania jej w rodzinnym gronie Gnadeckich i spotyka się z bratem Michałem i ojcem, wiele się zmienia.
Rzeczywistość widziana oczami „obcokrajowca” wydaje się być całkiem inna, spojrzenie na życie matki i żony tym bardziej. To spotkanie symboliczne i pozornie tylko chłodne a jednak przepełnione emocjami i uczuciami dojrzałych mężczyzn…

Bohaterowie Nurowskiej są wyraziści, pełni przeciwieństw ale dzięki temu prawdziwi.
Język powieści jest prosty do bólu. Wanda w swojej zwyczajności, małomiasteczkowości i naiwności jest dość pretensjonalna, momentami drażni ale do czasu, gdy poznajemy jej życie w Ameryce i wnikamy głęboko w jej samotność i tęsknotę za jedyną utraconą miłością. Miłością, której ustrój, czasy, nieprzychylność ludzi nie pozwoliły kwitnąć i istnieć.

Innego życia nie będzie i od każdego z nas zależy co z nim zrobimy, jakie decyzje będziemy podejmować i czym się kierować. Pozornie prosto ale z dużą dawką emocji ukrytych Maria Nurowska pokazuje nam nieszczęścia ludzi, tak sobie bliskich, a jednak tak dalekich i sobie obcych. Porusza i zastanawia. Kolejny raz!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Magiczna chwila

Z ZASOBÓW BIBLIOTEKI W TORONTO Oklepany temat "dziecka z lasu" mający na celu wyciśnięcie łez z wrażliwych czytelniczek. Ma...

zgłoś błąd zgłoś błąd