Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gniazdo Białozora

Wydawnictwo: ALFA
5,93 (54 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
6
7
13
6
16
5
11
4
2
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788370014056
liczba stron
124
język
polski
dodała
anamcharka

"Gniazdo Białozora" to nigdy dotychczas nie wznawiana, ostatnia książka, jaką napisała Maria Rodziewiczówna. Akcja powieści toczy się na Polesiu: po odzyskaniu niepodległości mieszkańcy zubożałych kresowych dworków stawiają czoło idącej od wschodu fali bolszewizmu. Walcząc o zachowanie polskości i tradycyjnych wartości moralnych - łączą swe wysiłki w dążeniu do wspólnego celu. Pracowita,...

"Gniazdo Białozora" to nigdy dotychczas nie wznawiana, ostatnia książka, jaką napisała Maria Rodziewiczówna.

Akcja powieści toczy się na Polesiu: po odzyskaniu niepodległości mieszkańcy zubożałych kresowych dworków stawiają czoło idącej od wschodu fali bolszewizmu. Walcząc o zachowanie polskości i tradycyjnych wartości moralnych - łączą swe wysiłki w dążeniu do wspólnego celu.

Pracowita, zrównoważona Ida i buńczuczny, na pozór lekkomyślny Antoni - czynią ofiarę ze swego szczęścia osobistego i rozstają się na długie lata. Zawarcie upragnionego związku uniemożliwia im nie intryga czy nierówne pochodzenie, lecz obowiązki rodzinne i... kryzys ekonomiczny. Antoni Jelec, szlachcic z dziada pradziada, właściciel obdłużonej Łuczy, wyjeżdża w świat, by pracować jako prosty parobek przy dojeniu krów. Ida zostaje w ojcowskiej Nietroni i codzienną, niestrudzoną pracą daje dowód stałości uczuć. I właśnie szlachetność, stałość uczuć, wierność w przyjaźni i w miłości, silne więzy rodzinne – to wszystko osładza narzeczonym rozłąkę i pozwala przetrwać próbę czasu.

 

źródło opisu: [Alfa, 1991]

źródło okładki: http://www.antykwariat-bazar.pl/katalog/polski/132/w

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 793
BethLuisNion | 2016-02-21
Przeczytana: 18 lutego 2016

W odbiorze powieści Marii Rodziewiczówny najbardziej przeszkadza szufladka, do której bez wyjątku zapakowano wszystkie jej dzieła, nie zważając na treść i przesłanie jakie niosą. Szufladkowanie to zapoczątkowały wydawnictwa od początku lat 90', stosując okładki wskazujące na literaturę romansową, mocno zanurzoną w beztrosce lat międzywojennych rodem z Dołęgi-Mostowicza, czy Mniszkówny. Tendencję tę podtrzymało współcześnie wydawnictwo Edipress, wydając całą Rodziewiczównę w ramach cyklu "Klasyka literatury kobiecej" i stosując okładki niewiele odbiegające od trendu zapoczątkowanego w latach 90'.
Tymczasem, jak sądzę, większość wielbicieli prozy Marii Rodziewiczówny, otwiera szeroko oczy ze zdumienia, widząc na okładce takiej choćby książki jak "Gniazdo Białozora" roześmianą salonową laleczkę i uładzonego gogusia.
Kogo bowiem miałaby ilustrować ta para? W tej książce nie ma takich bohaterów. Ze świecą zresztą szukać by można podobnych postaci w którejkolwiek książce Rodziewiczówny. Większość jej bohaterów to osoby samodzielne, biorące odpowiedzialność za swoje życie, zarządzające swoimi małymi światami w stosunkowo niewielkich majątkach, ciężko pracujące na swój byt, uczciwe i honorowe, nie bywające na salonach, zakochane w rytmie przyrody i w wolności ducha. Podobny jest tytułowy Białozor i jego rodzina, podobna jest Zośka z "Czaharów" i Marek z "Dewajtisa". Tam nie ma postaci z tychże międzywojennych pocztówek wrzuconych bezmyślnie na okładki najnowszego wydania, a jeśli są, to tylko dla zaznaczenia kontrastu, pomiędzy światem wielkomiejskich salonów, a światem prowincjonalnego ziemiaństwa. Takie więc podejście wydawnictw, powoduje że po ksiązki Marii Rodziewiczówny sięgają osoby szukające beztroskiej literatury romansowej - sięgają i się rozczarowują.
Dla mnie Maria Rodziewiczówna jest jak wino - im była starsza, tym bardziej odważne i przenikliwe okazywały się jej dzieła. Większość kobiecych postaci z jej powieści ma wiele jej cech - są bezkompromisowe, odważne, niezależne, honorowe, rozkochane w przyrodzie, nie akceptujące zakłamania i próżniactwa.
"Gniazdo Białozora" napisane w 1931 ma jeszcze jedną ciekawą cechę. Pokazuje, jak bolesne dla małych ziemiańskich majątków stały się wszelkie odgórne państwowe regulacje dotyczące podatków i ubezpieczeń. Jak w krzywym zwierciadle widzimy, że młode państwo polskie, zamiast wspierać przedsiębiorczość (jakbyśmy to współcześnie nazwali), tłumiło ją skutecznie, odbierając jednocześnie chęć do rozwoju. Skąd my to znamy...? Dlatego "Gniazdo Białozora" to gorzka opowieść, zwłaszcza dla odbiorcy znającego historyczną niedaleką przyszłość poleskiego ziemiaństwa.
Polecam gorąco prozę Marii Rodziewiczówny, ale ze świadomością, że nie pisała jej głupia gąska, lecz ziemianka z krwi i kości, każdego dnia walcząca o swój byt, wrażliwa na otaczający ją świat i szczerze nie znosząca próżniactwa i dwulicowości.

Oczywiście jej powieści nie są wolne od nadmiernego idealizowania i sentymentalizmu, ale zapewniam, że jeśli odrzucicie szufladkę romansów, to nawet w tych słabych (a takie również znajdziecie, zwłaszcza w młodszym etapie jej twórczości), znajdziecie coś wartościowego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zakrętem

"Za zakrętem" Anna Kasiuk 💖😍 Kolejna świetna książka jednej z moich ulubionych autorek, po której książki mogę sięgać w ciemno i wiem, że s...

zgłoś błąd zgłoś błąd