Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Faza czwarta: Plaga

Tłumaczenie: Natalia Mętrak-Ruda
Cykl: Gone (tom 4)
Wydawnictwo: Jaguar
7,88 (2303 ocen i 165 opinii) Zobacz oceny
10
430
9
396
8
535
7
554
6
262
5
83
4
24
3
9
2
4
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Plague
data wydania
ISBN
9788376860459
liczba stron
525
słowa kluczowe
Grant, fantastyka
język
polski
dodała
adela

Nie ma już nadziei w Perdido Beach. Brakuje wody, kolejne dzieciaki umierają na grypę, której uleczyć nie potrafi nawet Lana. Na dodatek z ciałami niektórych mieszkańców ETAP-u dzieje się coś strasznego - tak strasznego, że nie mogąc znieść męczarni, błagają o śmierć. To coś rozprzestrzenia się równie szybko, jak śmiercionośny wirus grypy. Rada ogłasza kwarantannę na terenie całego miasta....

Nie ma już nadziei w Perdido Beach.

Brakuje wody, kolejne dzieciaki umierają na grypę, której uleczyć nie potrafi nawet Lana. Na dodatek z ciałami niektórych mieszkańców ETAP-u dzieje się coś strasznego - tak strasznego, że nie mogąc znieść męczarni, błagają o śmierć. To coś rozprzestrzenia się równie szybko, jak śmiercionośny wirus grypy. Rada ogłasza kwarantannę na terenie całego miasta. Drake ucieka z więzienia. Krążcy po ulicach biczoręki budzi powszechną grozę.

Prawdziwa bitwa toczy się jednak w niewielkim pokoju, w domu na skraju Perdido Beach... Mały Pete, autystyczny brat Astrid, śni w morderczej gorączce. Jednak jego upiorne wizje, to nie majaki szaleńca – gdy rozum śpi, budzą się upiory...

Coś szuka dostępu do miasta, coś bardzo, bardzo złego, coś, czego nie można zobaczyć ani pokonać na jawie.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 615
Whisper | 2014-07-19
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 19 lipca 2014

Po przeczytaniu "Kłamstw" - trzeciej części Gone postanowiłam zrobić sobie chwilę przerwy i odpocząć odrobinę od potwornej rzeczywistości ETAP-u. Nie ukrywam, że jest to jedna z moich ulubionych serii młodzieżowych, a Michael Grant zaskakująco szybo stał się kolejnym z moich ulubionych autorów. Mimo to świat zamkniętego pod wielką elektryczną kopułą Perdido Beach dość łatwo przytłoczył mnie swoją realnością, a bohaterowie często przerażali swoim okrucieństwem. Z szacunku do moich słabych nerwów pozwoliłam sobie zapomnieć na jakiś czas o Ekstremalnym Terytorium Alei Promieniotwórczej i trwałam w swoim książkowym nałogu, poświęcając czas lekturom nieco mniej krwawym.
Do czasu.
Gdy wchodzisz do biblioteki, a na półce leży kolejna część twojej ulubionej serii, dokładnie ta, którą powinieneś teraz przeczytać, nie zastanawiasz się zbytnio, czy ją wypożyczyć. Po prostu to robisz. Cóż, ja, jako książkoholik bynajmniej nie na odwyku poddałam się swojemu nałogowi i z maślanymi oczami podałam pani bibliotekarce tom czwarty serii Gone, zastanawiając się już, czym tym razem zaskoczy mnie pan Grant.

„-Odmawiam przechodzenia przez fazę dojrzewania - powiedział Virtue. - Robi z człowieka idiotę.”


Jeśli ktoś myślał, że Michael Grant da chwilę wytchnienia naszym bohaterom w kolejnej odsłonie Gone i w przeciwieństwie do koszmaru na jawie zaskoczy ich teraz wspaniałym marzeniem sennym, bardzo się zdziwi. "Nie ma już nadziei w Perdido Beach", takim mało optymistycznym zdaniem wita czytelnika okładka "Plagi". Wydawać by się mogło, że nic już nie jest w stanie zaskoczyć mieszkańców ETAP-u. Poradzili sobie ze zniknięciem dorosłych, brakiem prądu, głodem, zmutowanymi zwierzętami, a nawet stoczyli walkę z największym złem - gaiaphage. Tym razem pojawia się jednak coś, z czym nikt nie jest w stanie się zmierzyć. W mieście panuje zaraza - nowa odmiana grypy, której nawet Lana nie potrafi uleczyć. Dzieciaki umierają, wypluwając własne wnętrzności. W międzyczasie zaczyna brakować wody pitnej, a Hunter - ETAP-owy myśliwy - cierpi z powodu dolegliwości o wiele potworniejszej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

"- Zabierajmy się stąd póki możemy - ponagliła Dekka. - Wzięłam pistolet, jakby co.
- Grozi nam niebezpieczeństwo? - załkała Taylor.
- To na wypadek, gdybyś mnie wkurzyła - ostrzegła Dekka. "

Wyżej pisałam, że w trzeciej części Gone przytłoczyło mnie okrucieństwo bohaterów. W tym momencie śmieję się histerycznie z własnej naiwności. "Plaga" to niewątpliwie najobrzydliwsza z dotychczasowych części, może nawet najkrwawsza. Czy najokrutniejsza? Nie wiem. Warto jednak napomknąć, że w Fazie czwartej w wir dylematów moralnych wpada nawet Genialna Astrid, najbardziej religijna postać ETAP-u. Przerażające prawda? A to dopiero początek! "Plaga" obfituje w wiele portretów psychologicznych. Nie tylko problemy Astrid wysuwają się tu na przedni plan (choć scen związanych z tą bohaterką wcale nie ma tak wiele). Wreszcie poznajemy odrobinę bardziej małego Pete'a, a przynajmniej staramy się go zrozumieć w trakcie czytania niewielkich fragmentów opisanych z jego perspektywy. Autor wysuwa też do przodu postaci takie jak Brianna, Ork, Edillo, czy nawet Drake i Brittney, odbierając tym samym sporo "sławy" Samowi i Cainowi, którzy wiedli prym w poprzednich częściach.

Co jest takiego wspaniałego w Gone? A no bohaterowie właśnie. Dzieci, które z dnia na dzień musiały zacząć zachowywać się jak dorośli. Dorośli przyparci do muru, do tego uzbrojeni i zmuszeni do podejmowania decyzji o których zwykły człowiek boi się nawet myśleć. Mamy tu jeden wielki spektakl różnorodnych charakterów. Od rządnego władzy Caine'a poprzez biznesmena Alberta, kochającą plotki Taylor i na niedoszłym bohaterze Samie kończąc. Nie będę każdego z osobna opisywać, ci co czytali wcześniejsze części znają ich doskonale, ci co jeszcze nie mieli okazji ich poznać powinni poddać się tej przyjemności samodzielnie. Ja mogę jedynie porównać ETAP do małego, zniszczonego doszczętnie państwa, które zaczyna wszystko od nowa i próbuje stworzyć swój własny ustrój, któremu udałoby się przetrwać dłużej niż miesiąc. A wiadomo, gdzie państwo tam i władza, a za władzą kryje się walka o tron, okrucieństwo i kłamstwa. Nie wspominając już o ciągłych katastrofach nie zawsze zależnych od samych ludzi.

„To nie jest konkurs popularności, Sam. Ludzie kochają cię kiedy cię potrzebują, a już 10 minut później mają cię dosyć.”

Michael Grant doskonale wie, jak budować napięcie. Nie bawi się w przesadnie długie opisy, szybko przechodzi do sedna sprawy nie dając czytelnikowi odetchnąć na zbyt długo. Potrzebowałam tego. Naprawdę, po przeczytaniu tylu powieści z wolno rozwijającą się akcją potrzebowałam wiru wydarzeń w stylu Michaela Granta! Nie zawiodłam się w żadnym wypadku.

Nie wiem co mogłabym więcej napisać, żeby targające mną emocje nie zdradziły jakichś szczegółów z tej jakże emocjonalnej części. Jeśli wcześniej ktoś czytał serię Gone (i zachwycił się nią, tak jak ja), wtedy Faza czwarta okaże się dla niego wisienką na torcie. Jeśli nie mieliście jeszcze możliwości poznać twórczości Michaela Granta, a cenicie sobie fantastykę; rozbudowane, niebanalne charaktery bohaterów i ostatecznie szybką, nieustającą akcję - nie czekajcie! Sięgajcie po Gone i - mam nadzieję - miłej zabawy!

http://ksiazkowe-odludzie.blogspot.com/2014/07/michael-grant-faza-czwarta-plaga.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Świetna zabawa. Pierwsza połowa... rewelacja. Poleciłabym osobom, które lubią dreszczyk emocji, ale nie gustują w krwawych opisach.

zgłoś błąd zgłoś błąd