Najdalsza droga. Tryumf Dionizego

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
6 (9 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
1
6
3
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8321005853
liczba stron
32
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
kamk

O ludziach pełnych nadziei mimo przeżytych nieszczęść traktuje "Tryumf Dionizego". Tytułowy bohater, zmagający się z kalectwem garbaty mleczarz, przywozi do dworu chłopaka o przezwisku Szatan, na wsi postrzeganego jako wcielenie zła (bo bił matkę, a potem niespodziewanie zniknął na dwa lata). Mimo trudnego charakteru mleczarza zawiązuje się między nimi przyjaźń - Dionizy zgadza się nawet...

O ludziach pełnych nadziei mimo przeżytych nieszczęść traktuje "Tryumf Dionizego". Tytułowy bohater, zmagający się z kalectwem garbaty mleczarz, przywozi do dworu chłopaka o przezwisku Szatan, na wsi postrzeganego jako wcielenie zła (bo bił matkę, a potem niespodziewanie zniknął na dwa lata). Mimo trudnego charakteru mleczarza zawiązuje się między nimi przyjaźń - Dionizy zgadza się nawet wystąpić w roli swata. Tryumfem ma być dojście poszkodowanego przez życie człowieka do następującej filozofii: "jak człek potraci wszystkie swoje nadzieje, to dopiero widzi, że nic nie stracił, bo drugich nadzieje do serca mu powchodzom".

"Najdalszą drogę" rozpoczyna scena przeprowadzki rodziny bezrolnych fornali. Początkowo w Rusocinie dzieje im się dobrze, wkrótce jednak spadają na nich nieszczęścia - Julkę zostawia narzeczony, Kaczmarczyk zostaje oskarżony o podpalenie pola pszenicy (od tytoniu) i obawia się, że to podejrzenie będzie się za nim ciągnąć do końca życia. Rodzina podejmuje więc decyzję o wyjeździe do miasta. Tak jak na początku opowiadania, na wozie towarzyszy im kot w worku, przywodzący na myśl wiadome przysłowie.

 

źródło opisu: culture.pl

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-07-05

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Najdalsza droga” to krótkie opowiadanie przedstawiające epizod z życia rodziny Kaczmarków. Poznajemy ich w czasie przeprowadzki do Rusocin - którejś z kolei przeprowadzki w ich życiu.

Nie układało się życie Kaczmarkom, oj nie. Chora żona, córka Zuzia po wypadku, ciągłe problemy z pracą. Wszyscy już są tym zmęczeni. Matka traci optymizm, ojcu też czarno jawi się przyszłość. Jedynym promyczkiem jest młodsza córka, Julka. Zawsze wesoła, rezolutna, uśmiechnięta. Jest jeszcze mały Józio. Julka śpiewała mu taką piosenkę: "Niech ta sobie jedzie, bez mamy, bez taty, w dwa światy, w trzy światy." Strasznie się z tego śmiał.

Ostatnim, lecz nie mniej ważnym członkiem rodziny był kot, który zawsze podróżował w worku. Kot ten symbolizował ich życie. Branie życia w ciemno i niepewność jutra, tak jak ten kot były ciągle z nimi.

Dom, w którym zamieszkali Kaczmarkowie, był w nie najlepszym stanie.
Julka wraz z tatą przyniosła słomę do wyścielenia łóżek. "Wesołe, złote szelesty zaszeptały po izbie" i jakoś wszystkim dodało to otuchy. Julka stwierdziła, że są ludzie, którzy mają gorzej. Pod ścianą to ona słonecznika nasieje! A za oknem widać przecież sadek :) Dziewczynka napełniała chatę optymizmem a sam Kaczmarek miał przeczucie, że choć nie wie jak, to jeszcze będzie im tu dobrze.

I nie mylił się. Obiecano im dom – nowy, ładny. Już rozpoczęto jego budowę. Gdy nadszedł wieczór i ułożyli się do snu, przyszła Mu myśl, że bez tego nowego mieszkania też by się obeszli. Bo to, że są razem daje im siłę do pokonywania wszelkich trudności. Ważne, że są obok siebie, a jutro może będzie ładniej. Mijały miesiące, lata, życie zaczęło im się układać. Gospodarstwo się rozwijało, Julka opiekowała się dziećmi, poznała chłopaka. I nawet myśleli o ślubie.

Aż pewnego dnia... Szły dwa nieszczęścia w podskokach, z uśmiechami na twarzach i trzymając się za ręce do wioski bogu ducha winnych Kaczmarków zdecydowały się wstąpić. Tejże nocy, wydarzyły się dwa incydenty. Podczas okolicznej zabawy spaliły się spore połacie pszenicy, a Miłość Julki znalazł sobie inną. Dziewczyna się załamała, o podpalenie zaś oskarżono samego Kaczmarka.

Po takim oskarżeniu już nikt im nie ufał. Kto teraz da im pracę? Nie mając żadnych dowodów na swoją niewinność, sprzedał co miał, spakował żonę i dzieci, kota wrzucił do wora i znowu pojechali w nieznane.


Opowieść o tym, że w Rodzinie siła

a zamiast kota w worku lepiej hodować rybki
najlepiej złote

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozgrywka

„Zawsze będę tworzył z tobą bajzel doskonały.” „Rozgrywka“ wpisuje się w bardzo popularny obecnie romans New Adult. Akcja powieści toczy się w colleg...

zgłoś błąd zgłoś błąd