Kandyd, czyli optymizm

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Wydawnictwo: Greg
6,53 (1649 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
73
9
129
8
216
7
470
6
360
5
226
4
79
3
68
2
14
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Candide, ou l'Optimisme
data wydania
ISBN
9788373272453
liczba stron
96
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Anna Maria

Kandyd czyli optymizm I. Jak Kandyd chował się w pięknym zamku i jak go stamtąd wygnano II. Jak Kandyd dostał się między Bułgarów III. Jak Kandyd umknął z armii Bułgarów i co mu się przytrafiło IV. Jak Kandyd spotkał swego dawnego mistrza filozofii, doktora Panglossa, i co z tego wynikło V. Burza, rozbicie, trzęsienie ziemi, jako też inne przygody doktora Panglossa,...

Kandyd czyli optymizm

I. Jak Kandyd chował się w pięknym zamku i jak go stamtąd wygnano
II. Jak Kandyd dostał się między Bułgarów
III. Jak Kandyd umknął z armii Bułgarów i co mu się przytrafiło
IV. Jak Kandyd spotkał swego dawnego mistrza filozofii, doktora Panglossa, i co z tego wynikło
V. Burza, rozbicie, trzęsienie ziemi, jako też inne przygody doktora Panglossa, Kandyda i anabaptysty Jakuba
VI. Jak uczyniono piękne autodafé, aby zapobiec trzęsieniom ziemi, i jak Kandydowi wychłostano zadek
VII. Jak pewna staruszka zaopiekowała się Kandydem i jak odnalazł przedmiot swego kochania
VIII. Historia Kunegundy
IX. Co się przytrafiło Kunegundzie, Kandydowi, Wielkiemu Inkwizytorowi oraz Żydowinowi
X. O tym, w jakiej niedoli Kandyd, Kunegunda i stara przybyli do Kadyksu i jak wsiedli na okręt
XI. Historia starej
XII. Dalszy ciąg nieszczęść staruszki
XIII. Jak Kandyd musiał rozstać się z piękną Kunegundą i ze staruszką
XIV. Jakie przyjęcie znaleźli Kandyd i Kakambo u ojców jezuitów w Paragwaju
XV. Jak Kandyd zabił brata Kunegundy
XVI. Co przygodziło się wędrowcom z dwiema dziewczętami, dwiema małpami oraz dzikim plemieniem noszącym miano Uszaków
XVII. Jak Kandyd i jego sługa przybyli do kraju Eldorado i co tam ujrzeli
XVIII. Co ujrzeli w krainie Eldorado
XIX. Co im się zdarzyło w Surinam i w jaki sposób Kandyd zawarł znajomość z Marcinem
XX. Co się zdarzyło Kandydowi i Marcinowi na morzu
XXI. Kandyd i Marcin zbliżają się do wybrzeży Francji i rozprawiają
XXII. Co się zdarzyło Kandydowi i Marcinowi we Francji
XXIII. Jak Kandyd i Marcin przybijają do brzegów Anglii i co tam widzą
XXIV. O Pakicie i bracie Żyrofli
XXV. Wizyta u pana Prokuranta, szlachcica weneckiego
XXVI. Jak Kandyd i Marcin spożyli wieczerzę z sześcioma cudzoziemcami i kim byli owi cudzoziemcy
XXVII. Podróż Kandyda do Konstantynopola
XXVIII. Co się zdarzyło Kandydowi, Kunegundzie, Panglossowi Marcinowi etc.
XXIX. Jak Kandyd odnalazł Kunegundę i staruszkę
XXX. Zakończenie

 

źródło opisu: http://www.greg.pl/

źródło okładki: http://www.greg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3367)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 532
Paweł | 2016-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2016

„Kandyd” jest dla mnie swoistym polem bitwy na którym Voltaire wojuje przeciwko oświeceniowej filozofii, stylu życia i porządkom społecznym. Używając literackiej satyry atakuje ówczesne rządy, kler, inkwizycję oraz panujące uprzedzenia klasowe. „Powiastka filozoficzna” powstała w połowie XVIII w. i była obliczona na rozprawę z bolączkami swojego czasu, więc większość zawartej w niej z kwestii dzisiaj „trąca nieco myszką”, jednak główny front rozprawy, a mianowicie podważanie modnej wówczas leibnizowskiej filozofii optymizmu według której „ ludzie żyją w najlepszym z możliwych światów” , a brutalną prawdą życia codziennego nie traci nic na swojej aktualności. Autor w zwieńczeniu swego dzieła nawołuje do porzucenia spraw wielkiego świata i płonnych prób jego naprawy na rzecz budowania swojej własnej małej stabilizacji - „trzeba uprawiać nasz ogródek”. Ja osobiście odbieram to jako apel do pracy nad samym sobą i swoim najbliższym otoczeniem, dbania o swój autonomiczny świat i...

książek: 2108
Wojciech Gołębiewski | 2017-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2017

Wielką przyjemność sobie sprawiłem znajdując na "Wolne Lektury" utwór, którym zachwycałem się równe 60 lat temu, tym bardziej, że obecnie mam czas i ochotę, by spokojnie przetrawić każde słowo ubóstwianego przeze mnie Boya, w tłumaczonym tekście, w "Od tłumacza" i w przypisach.

I o tych ostatnich mówić pragnę, bo już na tytułowej stronie do nich musiałem zajrzeć:

„1.'Kandyd czyli optymizm'—'Kandyd' jest odpowiedzią na 'List o Opatrzności' Jana Jakuba Rousseau oraz na „filozofię optymizmu” Leibniza, cieszącą się w owym czasie wielką wziętością. W swojej argumentacji ad hominem [tj. „do człowieka”, do konkretnej osoby; Red. WL.], przypomina nieco Sganarela z Molierowskiego 'Małżeństwa z Musu', który, zniecierpliwiony krańcowym sceptycyzmem filozofa Marfuriusza, okłada go kijem, aby mu w najkrótszej drodze udowodnić, że nie wszystkie wrażenia są względne i zwodnicze. [przypis tłumacza]"

Z kolei w przypisie 4 mamy ...

książek: 587
Grot | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane

Wyjątkowo luźno, frywolnie napisana powiastka filozoficzna, co w żaden sposób nie może umniejszać jej wartości intelektualnej.

„Kandyd” to wyśmienita satyra na ucisk, ciasnotę umysłową, nietolerancje, absolutyzm, obskurantyzm, religijne zacietrzewienie.

Tytułowy bohater przemierza świat, niczym słynny Don Kichot doznając tam wiele ludzkiej podłości i demoralizacji.

Całość tej niedużej książki utrzymana jest w postaci łotrzykowskiej, awanturniczej opowieści z elementami filozoficznymi. Nie brakuje poczucia humory, gdy np. pada opinia, iż eunuchy nienawidzą ludzi z ... wigorem :D

„Kandyda” Woltera można potraktować dwojako. Z jednej strony jako prześmiewczy utwór, a z drugiej równocześnie jako rozpaczliwy krzyk ludzkości domagający się humanitaryzmu, poszanowania drugiego człowieka („ludzie są równi”), tolerancji, liberalizmu, wolności.

książek: 607
frauagata | 2012-03-02
Przeczytana: 02 marca 2012

Po przeczytaniu książki Huxleya "Nowy Wspaniały Świat", to jej recenzję miałam napisać. Jednak przeglądając strony literackie, natknęłam się na milion recenzji i analiz tego dzieła. Wydaje się, że po krótkim przewertowaniu Internetu, można poznać tę książkę od podszewki i pozbyć się trudu w postaci jej przeczytania. Przypadkiem na stronach, gdzie umieszcza się liche ściągi dla licealistów, znalazłam: "Porównanie światów Huxleya i Voltaire'a - "Kandyd" a "Nowy wspaniały świat". Jak to dobrze, że ani Voltaire, ani jego rodzina, nie mogą już uczestniczyć w czymś, co teraz znane jest pod nazwą ACTA, a chodzi po prostu o walkę o prawa autorskie. Dzięki temu, "Kandyda" ściągnęłam legalnie i wzięłam się od razu za czytanie (już drugi raz - w liceum był to przykry obowiązek, a jak wiadomo obowiązków nikt nie stara się zrozumieć, je się po prostu wykonuje).

Voltaire, a właściwie François-Marie Arouet, to filozof. Pisarz. Podróżnik. Satyryk. Historyk. Prawdziwy człowiek oświecenia. ...

książek: 1473
PABLOPAN | 2012-03-28
Na półkach: Przeczytane

Warto przeczytać. Ciekawa lektura szkolna :)

książek: 3459
Danway | 2011-12-01
Przeczytana: 1998 rok

Trudna w odbiorze i niezbyt przystępna powieść drogi... Bohaterem jest tytułowy Kandyd, który tuła się po świecie i spotyka coraz większe jej okropności, jak wojna, śmierć, gwałt, choroby oraz wyuzdanie ludzi...

książek: 939
Senyera | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2015

Spodziewałam się ciężkiej lektury. W końcu Wolter, klasyka, oświecenie etc. wiadomo. Tymczasem miło zaskoczyła mnie forma powieści, która w bardzo przystępny sposób opowiada o przygodach tytułowego bohatera. Książkę czyta się szybko, trochę przypomina opowieści znane każdemu ze szkoły podstawowej (takie jak np. "W 80 dni dookoła świata"). Wiele przygód, szybka akcja, ukryte drugie znaczenie i wspaniała filozofia optymizmu, która naprawdę ma swoje odzwierciedlenie w codziennym życiu, czego doświadczyłam na własnej skórze :)

książek: 1185

Mądre to, prześmiewcze, ostre. Taką polemikę lubię!

książek: 560

"Pracujmy nie rozumując [...]. To jedyny sposób by życie uczynić znośnym"

Ach, mój Boże, jakie Kandyd miał ciekawe życie. Czego on nie doświadczył... Wypędzenie z zamku barona de Thunder-ten-tronckha w Westfalii, szkolenie wojenne, bitewny zgiełk, trzęsienie ziemi w Lizbonie, podróże morskie, spotkanie sześciu zdetronizowanych władców (w tym, co ciekawe, Augusta III i Stanisława Leszczyńskiego), napawanie się bogactwem krainy Eldorado... No - zapomniałabym o miłości do pięknej Kunegundy.

Ta niezwykła, obfitująca w liczne nieprawdopodobne zwroty akcji fabuła staje się pretekstem do podważenia słuszności optymistycznej filozofii Leibniza, którą wpajał tytułowemu bohaterowi myśliciel Pangloss, zajmujący się też praistniejącą harmonią i uparcie twierdzącym, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów. Z biegiem wydarzeń Kandyd traci wiarę w słowa mistrza, natomiast Pangloss wstydzi się zmienić poglądy, choć również nie miał w życiu lekko...

W zasadzie można stwierdzić, że każdy z...

książek: 4785
Książkowo_czyta | 2011-12-02
Przeczytana: 1999 rok

Jest to utwór filozoficzny, w którym zderzają się dwie skrajne postawy. Niepoprawnie optymistycznego Panglossa z coraz bardziej pesymistycznie nastawionym do świata tytułowym Kandydem, który swój pogląd o otaczającym go świecie opiera na widzianym dookoła okrucieństwie i niesprawiedliwości społecznej.

zobacz kolejne z 3357 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Podróż – doświadczenie iście literackie!

Poszukujemy. Ale czego? Zmierzamy. Ale dokąd? I właściwie w jakim celu? George R.R. Martin, twórca „Pieśni lodu i ognia”, powiedział kiedyś, że „ten, kto czyta książki, przeżywa tysiąc żyć, zanim umrze. Ten, kto nie czyta, żyje tylko raz”. Cóż, autorowi, który specjalizuje się w uśmiercaniu swoich literackich bohaterów, z pewnością powinno się zaufać – kultowy twórca z pewnością zna się na rzeczy. I tak naprawdę trafia w sedno. 


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowa Panna

Układ gwiazd jak wszystko inne w świecie ciągle się zmienia. Wraz z nim zmieniamy się my i wszystko, co nas otacza. Chociażby teraz, kończy się czas zodiakalnego Lwa, a zaczyna panowanie Panny. Jaką Panna jest pisarką, a jakim czytelnikiem? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb na ten tydzień.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd