Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Farsa panny Heni. Czarny Bóg

6,08 (50 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
16
6
14
5
14
4
0
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370015018
liczba stron
207
słowa kluczowe
romans, przygoda
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
dorota_eulalja

W książce znajdują się dwa opowiadania Rodziewiczówny: "Farsa panny Heni" i "Czarny Bóg".
"Farsa panny Heni": historia młodej dziewczyny, która chce robić karierę śpiewaczki i młodego chłopaka, który chce spłacić dług swojego ojca, tym samym zmazać plamę z jego honoru. Jak połączą się losy tych młodych ludzi, przeczytajcie sami.

 

Brak materiałów.
książek: 840
zlatawiecz | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane, Audio-booki, 2015
Przeczytana: 07 grudnia 2015

Cudo, prawdziwe cudo - jeszcze się śmieję na sama myśl. "Farsa panny Heni", choć nie podobna do innych książek Rodziewiczówny, jest zdecydowanie warta zachodu. Mimo że pisarka ponawia schematy postaci, zwłaszcza jeśli chodzi o głównych bohaterów- to budzą oni niezmiennie sympatię i nie powodują nudy. Postacie grające nową "sztukę" Rodziewiczówny bezsprzecznie powodują, że czytać się najzwyczajniej w świecie chce, albo jak w moim przypadku słucha.

Polecam

P.S. Opinia dotyczy wyłącznie "Farsy...", gdyż "Czarnego boga" jeszcze nie dorwałam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Znacie to uczucie, jak kończycie czytać książkę i macie totalną pustkę w głowie? Ja tak miałam po przewróceniu ostatniej kartki „Dziewczyny z Brooklyn...

zgłoś błąd zgłoś błąd