Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Raport z Czarnobyla

Wydawnictwo: Czytelnik
6,64 (11 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
4
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Чернобылская тетрадь
data wydania
ISBN
83-07-02145-6
liczba stron
209
słowa kluczowe
Rosja, komunizm, Czarnobyl
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
acidophile

Przedstawia wydarzenia związane z awarią Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (80)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 42
Rafał | 2016-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2016

Tragedia która miała miejsce w Czarnobylu 26 kwietnia 1986 roku była spowodowana bezmyślnością ludzi,wręcz głupotą najpospolitszą kierowaną zespołem badaczy,analityków atomowych przez grupę "Fachowców z programu "Usterka"...Mieli za zadanie zwiększać moc reaktora za wszelką cenę.Ta cena była zbyt wysoka.Nie reagowali na żadne awarie systemu,dostawali jedynie wytyczne,aby zalewać i chłodzić wodą.Wielu ludzi umarło wskutek choroby popromiennej w straszliwych męczarniach,gdzie skóra schodziła płatami z ciała,człowieka dosłownie wypalało od środka-robił się czarny,a potem wysuszony jak mumia,do tego różne przewlekłe bardzo ostre zapalenia np: trzustki-cierpienia były prze okrutne.Ludzie gołymi rękoma,bez masek,zabezpieczeń zbierali szczątki radioaktywne.Autor wielokrotnie powtarza,że ludzie się "Dezaktywowali" wódką przeciw promieniowaniu...Brak wiedzy,bezmyślność,skrajna głupota zmieszana z propagandą atomowego mocarstwa radzieckiego.Polecam.

książek: 1590
Chassefierre | 2013-12-13
Przeczytana: 13 grudnia 2013

Ogólnie rzecz biorąc reportaż Miedwiediewa jest książką bardzo dobrą - od strony technicznej w sposób niezwykle obrazowy (i co ważne: przystępny przeciętnemu czytelnikowi, średnio obeznanemu z tematyką związaną z reaktorami typu RBMK, ich konstrukcją, działaniem etc.) opisuje przyczyny awarii reaktora w Czarnobylu.
W książce, oczywiście, występują pewne nieścisłości, względnie przeoczenia. Należy jednak podkreślić, że są związane głównie z ,,fabularyzowanymi'' momentami narracji. Oto i one:
1. Zbytnia epickość ukazywanych zdarzeń. Chciałabym, żeby było tak, jak autor opisywał, niemniej jednak, po przeczytaniu szeregu innych książek i artykułów na ten temat - mam poważne wątpliwości. Ale rozumiem - socrealizm i te sprawy.
2. Postać Igora Kostina (jeśli dobrze pamiętam, to jedyny człowiek, któremu udało się sfotografować reaktor z lotu ptaka, następnego dnia po wybuchu) została potraktowana dość... marginalnie. A szkoda.
3. Strony 154-155. Miedwiediew opisuje stada ,,zdziczałych...

książek: 426
Miyako | 2012-10-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Lata temu, będąc jeszcze w pierwszej klasie gimnazjum, przypadkiem natknęłam się na audycję o Czarnobylu w radiu. Niestety, zaczęłam słuchać jej od połowy, ale wywarła na mnie na tyle duże wrażenie, że zaraz następnego dnia pobiegłam do biblioteki buszować między regałami w poszukiwaniu czegoś co przybliży mi tamtą historię z roku mojego urodzenia. Pani Bibliotekarka poleciła mi na początek 'Raport z Czarnobyla'.



Pamiętam, że połknęłam ją w przeciągu jednego dnia. Pamiętam, że kilkakrotnie pożyczałam ją jeszcze w następnych latach. I pamiętam, jak ubolewałam, gdy zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach z biblioteki.



Jeśli dobrze kojarzę informacje, które znalazłam na temat tej książki: była to jedna z pierwszych książek, która rzucała jaśniejsze światło na wydarzenia z 1986 roku. Oczywistym jest, że ponieważ od samej katastrofy do wydania książki minęło ledwo kilka lat [data wydania książki w Polsce to 1991 rok] nie udało się uniknąć przekłamań lub przemilczeń. Jednak wciąż...

książek: 150
acidophile | 2010-12-02
Przeczytana: 2006 rok

Może i w pewnych miejscach przekłamane choć nie wiem w jakich. Okej, nie da sie tego uniknąć. Ale wciąż uważam tą książkę za najbardziej rzetelne (z dostępnych mi) źródło informacji na temat katastrofy reaktora z 1986.
Autor nie jest pisarzem,jest fizykiem - w związku z tym miłośnikom literatury może się niekoniecznie podobać ten styl, ten sposób pisania.
"raport" jest jak smutny dziennik utora - przybyłem, zobaczyłem... śmierć kolegów po fachu, ludzi których uznałem za bohaterów, przypadkowych ludzi. Tym smutniejszym że historię zamyka rozdział o cmentarzu.

książek: 38
asinek84 | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 984
NiezmiennaOdLat | 2016-04-23
Przeczytana: 14 maja 2016
książek: 52
MFJ | 2016-04-17
Na półkach: Przeczytane
książek: 124
mruwencja | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 2228
Monia | 2013-12-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 167
Michał Kalinowski | 2013-09-17
Na półkach: Przeczytane, Czarnobyl
Przeczytana: październik 2009
zobacz kolejne z 70 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd