Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta bez cienia

Tłumaczenie: Lech Czyżewski
Seria: Arcydzieła Literatury Światowej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
5,58 (19 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
1
6
6
5
3
4
2
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Frau ohne Schatten
data wydania
ISBN
8373890467
liczba stron
83
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Opowiadanie powstało na kanwie operowego libretta pod tym samym tytułem. Baśniowa, filozoficzna opowieść o miłości i tajemnicy istnienia. Pierwsze polskie wydanie.

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: wydawca

Brak materiałów.
książek: 1856
Shahrivar | 2017-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niełatwa lektura, wręcz najeżona zdaniami wielokrotnie złożonymi często gubiącymi właściwy podmiot oraz bogatą symboliką rzeczywistych wydarzeń i onirycznych wizji.

Ujęła mnie jednak niepowtarzalnym i nieco orientalnym klimatem, żywcem zaczerpniętym z dawnych baśni i z obrazów symbolistów, a przede wszystkim pozytywnym zakończeniem. Cieszę się, że decyzja cesarzowej odwróciła bieg zdarzeń i przyczyniła się do rozkwitu miłości dwóch małżeńskich par.

Zastanawiam się, czy Hofmannsthal pisząc tę opowieść inspirował się Dalekim Wschodem?
Królestwo Wysp Południowo-Wschodnich, niebieski pałac cesarza oraz czarka złocistej wody nasuwają mi od razu skojarzenia z Chinami i Japonią.
Polowanie z sokołem z kolei przywołuje mi na myśl Fryderyka II Hohenstaufa i jego traktat o m.in. sokolnictwie.
Łowy z udziałem sokołów urządzano także na Wschodzie, np. w starożytnych Chinach, więc nie jest to wyznacznik "zachodniości" tej opowieści.

Ps. Obraz Gustava Klimta na okładce mi nie pasuje do zawartości tej cieniutkiej książeczki pomimo jego zbieżności tematycznej i czasowej (początek XX stulecia). Według mnie jest zwyczajnie brzydki i przygnębiający - o ponurych barwach i suchych, geometrycznych wzorach. W mojej opinii znacznie bardziej odpowiednia byłaby ilustracja autorstwa Gustave'a Doré, Gustave'a Moreau lub któregoś z Prerafaelitów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta

Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta (2010) Powieść wciąga już od pierwszych stron, mimo stosunkowo prostej fabuły oferuje ogromny ładunek emocjonalny i sz...

zgłoś błąd zgłoś błąd