Atak rozpaczy

Wydawnictwo: Explo
7,5 (10 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
4
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-86054-20-4
liczba stron
136
język
polski
dodała
malineczka74

Autobiografia alpinistyczna opowiadająca o wyprawach na Tirich Mir, Manaslu, Shisha Pangma, Annapurnę i Lhotse.

 

źródło okładki: własne zdjęcie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (728)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 854
Strega | 2016-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

Pierwsze wydanie "Ataku rozpaczy" Artura Hajzera, znakomitego himalaisty (ale też przedsiębiorcy-był prezesem HiMountain) ukazało się w 1994 roku, drugie w 2012 roku. Na szczęście nie wprowadzono do niego poprawek w tekście, ale wzbogacono o ogromną ilość zdjęć i mapek. Jest też posłowie A.Hajzera, będące jego ciekawymi przemyśleniami.

Książka jest wciągającym zapisem niektórych wypraw z lat 1982 -1987 r. Jej barwność, świeży, często niedoszlifowany styl wciągają momentalnie. Artur Hajzer wspinał się z wieloma znakomitymi himalaistami - Jerzym Kukuczką, Krzysztofem Wielickim, Wojtkiem Kurtyką i innymi. Z wieloma wyprawami związane są świetne anegdoty. Improwizacja, młodzieńcza brawura, ambicja, pasja, radość i entuzjazm z jakim podchodził do wypraw przebijają z każdej kartki. Ta książka pokazuje też jak ważne jest braterstwo w górach i przestrzeganie zasad etyki, pokazuje cud gór, ale i ryzyko jakie się wiąże ze wspinaniem. Za każdą z tych wypraw stoją ludzie ze swoimi...

książek: 479
Kasia | 2015-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Rzeczywistość z książki A. Hajzera zupełnie inna od tej, którą opisują współcześni wspinacze i chociażby dlatego warto sięgnąć po tę pozycję. Cofnąć się i przeczytać o początkach tych, którzy teraz są autorytetami w temacie wspinaczki wysokogórskiej. Góry przyciągają niezapomnianymi widokami, elektryzują, wyzwalają też rywalizację i "jeżdżenie po trawnikach" bez względu na to czy wysokie czy niskie. Jak się okazuje himalaiści doskonale zdają sobie z tego sprawę, chociaż nikt głośno o tym nie mówi. Temat staje się gorący kiedy dochodzi do tragedii (Broad Peak 2013 r.), a wtedy oceniają innych bardzo surowo. Ukłon w stronę autora za to, że pisze jak jest, bez patosu. Drugi ogromny plus za to, że książka nie ma formy kronikarskiej.

książek: 248
Michał | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, Góry
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

"Atak rozpaczy" to brawurowa opowieść o wspinaczce. Od początków w skałkach i fascynacji legendami, aż do zdobywania ośmiotysięczników i stania się jedną z legend.
Poszczególne górskie wyprawy, których Hajzer był uczestnikiem, stanowią w książce jedną, przenikającą się wzajemnie na osi czasu, całość. Efekt ten otrzymujemy dzięki luźnemu stylowi autora, który sprawnie wplatając żartobliwe anegdoty, fachowe dygresje i subiektywne komentarze, w płynny sposób łączy pozornie niepowiązane ze sobą historie.
Z tej relacji wyłania się romantyczny obraz polskiego himalaizmu lat osiemdziesiątych, który dziś można wspominać jedynie z sentymentem. Mimo, iż od tego czasu sporo się zmieniło, jedno pozostaje niezmienne: w górach wysokich nadal często rządzi przypadek, a jeden banalny błąd może zadecydować o życiu. O życiu Artura Hajzera niestety również zadecydował...

Po ponad dwudziestu latach od pierwszego wydania, ta książka tętni młodzieńczym entuzjazmem i wciąż jest niezwykle świeża i to...

książek: 745
domizzz | 2013-05-27
Na półkach: Przeczytane, 2013, Góry, Na półce
Przeczytana: 27 maja 2013

"Atak rozpaczy" to nie jest radosna książka opowiadająca o tym, jak to w górach jest pięknie i cudownie. Jest jedną z tych książek, które udowadniają jak groźne są góry, jak wiele niebezpieczeństw w nich czyha i jak często wyprawy kończą się porażką lub tragedią. Jednocześnie pokazuje, że często ci ludzie choć są wyczerpani fizycznie i psychicznie - nadal chcą iść w górę i wykonują tytułowy "atak rozpaczy". Dlaczego? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale Artur Hajzer w swojej książce powiedział coś, co zapadło mi w pamięć:

"Widać jak na dłoni, że alpinizm nie jest wolny od pogoni za rekordem. Zresztą nigdy nie był i nie będzie. Chęć dokonania czegoś niezwykłego zawsze towarzyszyła człowiekowi. Gdyby nie to, Staszic nie stanąłby na Łomnicy a Hillary i Tenzing na Evereście. Tak więc nie bójmy się przyznać, że faktycznie w górach szuka się liczb, które podobnie jak w innych dyscyplinach będą mogły wykazać, kto jest najlepszy."

I w tym momencie zaczęły mi opadać z oczu klapki....

książek: 398
Smiejka | 2012-12-27
Na półkach: Przeczytane, Góry

Wspinaczem nie jestem. Turlam się powolutku na połoniny czy Kasprowy Wierch. Kocham góry do bólu. Tylko tam czuję, że żyję i oddycham pełna piersią. I czytam...czytam wszystko co wpadnie mi w ręce na temat Polaków w górach. I chcę podziękować wydawnictwu Annapurna za wydanie Krzyku Rozpaczy. Pokochałam tę pozycje od pierwszych stron. Dla osób takich jak ja, które środowisko wspinających się znają tylko z lektur to doskonała pozycja. Dowiadujemy się jak organizowane były wyprawy,ich przebieg, radości, wątpliwości i smutki. No i ponownie witamy się z tak dobrze znanymi nam ludzmi. Wszystkie te nazwiska, o których już zdążyliście gdzieś kiedyś przeczytać...tutaj pojawiają się ponownie. Ale nie potraktowane "po łebkach". Nie znajdziemy tutaj notek biograficznych tylko osobiste spostrzeżenia autora. W książce znajdziemy też ciut historii wspinania ale podanej bardzo przystępnie. No i należy wspomnieć o przecudnych zdjęciach, które doskonale uzupełniają tekst. Zabrakło mi jedynie...

książek: 1070
PrzeCzytana | 2018-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2018

Atak Rozpaczy, czyli wydana ponownie w 2014 roku książka autorstwa Artura Hajzera, który niestety zginął w 2013 roku podczas zdobywania Gaszerbruma, jest wielce ciekawą pozycją na mojej półce.

Książka Artura Hajzera, nie do końca jest o górach. Jest raczej o ludziach, którzy w te góry chodzili oraz o problemach, z jakimi się zmagali, żeby je zdobywać. Sam autor uprzedza w przedmowie, że pisał to będąc młodym chłopakiem i niektóre fragmenty czytane teraz, po tylu latach, wzbudzają jego zażenowanie. Mimo to nic w niej nie zmienił. Uważam, że to najlepsza decyzja, jaką mógł podjąć – ta książka jest świetną historią. Doskonale, że pozostała taka, jaka była, bo jest inna. Napisana językiem mówionym, bez większego przywiązania do chronologii wypraw, ale za to z wdziękiem gawędziarza, który umie i lubi opowiadać historie. Generalnie czyta się ją świetnie, tym bardziej, że tekst jest okraszony bardzo dużą ilością najrozmaitszych zdjęć (wg. autora ponad 300, ale nie liczyłam).

Co różni...

książek: 102
MagdaLena | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane

Pozycja obowiązkowa dla każdego zainteresowanego tematyką gór, alpinizmu i himalaizmu. Artur Hajzer wspaniale opisał rzeczywistość polskiego alpinizmu w jego złotych latach. Wiele zabawnych anegdot i mnóstwo pięknych fotografii. Szkoda, że spod "jego pióra" nic już nigdy nie wyjdzie.

książek: 268
Katarzyna | 2014-02-25
Przeczytana: 01 stycznia 2013

To książka o początkach naszego polskiego himalaizmu. Hajzer przedstawił w swojej książce wyprawy ze znanymi Polskimi himalaistami - Kukuczka, Pawłowski, Zawada i wielu innych. To książka o zdobywaniu gór tych najwyższych jak również o sile uporu jaki jest w człowieku. Dowiadujemy się, że to góra musi pozwolić wejść na swój szczyt a nie jak nam się wydaje, że to my ją zdobywamy. Niestety góry te najwyższe chciały aby Artur Hajzer pozostał w nich na stałe w 2013 roku. W latach 80-tych Polacy byli potęga na świecie w zdobywaniu gór najwyższych. Zdobywaliśmy szczyty takimi drogami, że niektórzy do teraz mówią, że tą droga nie da się wejść. Niestety zapłaciliśmy za to wysoką cenę...

książek: 391
Barni | 2018-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2018

Obowiązkowa lektura dla fanów górskiej tematyki.
Obowiązkowa dla fanów złotych lat 80tych polskich gigantów.
Obowiązkowa dla fanów współczesnego himalaizmu.

Książka jest świetnie "skonstruowana".
Góry pasek z informacja gdzie i kiedy to rewelacyjny pomysł ułatwiający czytanie i pozwalający na łatwe powroty do danego wątku.
Ogrom zdjęć, obrazki robiące za tło, wyrysowane linie przejść i podpisane obozy to dodatki na wagę złota.
Sam język również nie jest skomplikowany, sporo anegdot, potężna dawka historii z pierwszej ręki.
To zdecydowanie nie biografia.
A szkoda bo można by było czytać i czytać o tych wyprawach, rozwijać wątek za wątkiem i nie nudzić się.
Nie wiem czemu pan Hajzer aż tyle lat czuł się zażenowany tą pozycją. Pewnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ode mnie, jako fana: kciuk w górę!

książek: 144
Ryjek | 2013-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Górskie
Przeczytana: 10 lutego 2013

Podchodziłam do tej książki nieco sceptycznie, bo "opis polskiego środowiska alpinistycznego lat '80" nie brzmi aż tak bardzo ciekawie. Myślałam, że opis ludzi przyćmi opis wypraw, ale na szczęście tak się nie stało.
Książkę polecam czytać w krótkim czasie, najlepiej naraz. Lekki styl to umożliwia. Dlaczego tak mówię? Artur Hajzer ma tendencję do opisywania wielu wypraw równolegle. Kolorowa, przejrzysta struktura książki nie pozwala się pogubić, ale kiedy ma się przed oczami opis wyprawy na ścianę Lhotse poprzecinany pięcioma opisami innych gór, lepiej czytać to jednym tchem, niż odkładać na później :)
Ogólnie pozytywna pozycja, lekka, przyjemna, rzeczywiście pozwala poznać tych najlepszych polskich wspinaczy. Zwłaszcza sporo jest na temat Jerzego Kukuczki i Krzysztofa Wielickiego, których nazwiska chyba nie są obce zainteresowanym.
Nie jest to na pewno jakaś Biblia dla początkujących alpinistów, ale warto przeczytać.

zobacz kolejne z 718 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd