Przymierze trojga

Tłumaczenie: Joanna Kluza
Cykl: Inny Świat (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,85 (286 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
28
8
35
7
72
6
69
5
23
4
10
3
16
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Autre monde, L'Alliance des trois
data wydania
ISBN
9788375083439
liczba stron
358
słowa kluczowe
RPG, zamieć, ucieczka, walka, Joanna Kluza
język
polski
dodała
Ag2S

Matt i Tobias przyjaźnią się od dzieciństwa. Obaj są zapalonymi miłośnikami RPG-ów i gier video. Pewnego dnia nad Nowym Jorkiem zaczyna szaleć potworna zamieć. Niebieskie błyskawice przeszukują budynki wspinając się po ścianach, a po ich przejściu ... istoty ludzkie wyparowują albo zamieniają się w odrażające mutanty. Chłopcom udaje się uciec na wyspę Carmichael, gdzie dołączają do wspólnoty...

Matt i Tobias przyjaźnią się od dzieciństwa. Obaj są zapalonymi miłośnikami RPG-ów i gier video. Pewnego dnia nad Nowym Jorkiem zaczyna szaleć potworna zamieć. Niebieskie błyskawice przeszukują budynki wspinając się po ścianach, a po ich przejściu ... istoty ludzkie wyparowują albo zamieniają się w odrażające mutanty.
Chłopcom udaje się uciec na wyspę Carmichael, gdzie dołączają do wspólnoty dzieci, które także ocalały. Mają od 9 do 17 lat i zwą się Piotrusiami (na cześć Piotrusia Pana). Tworzą zorganizowaną społeczność, aby przetrwać w nowym świecie. Niektóre z nich rozwinęły w sobie nadzwyczajne zdolności, jak np. krzesanie iskier czy telekineza.
Matt, Tobias oraz ich przyjaciółka Amber zawiązują Przymierze Trojga, aby walczyć ze zdrajcą, który zamierza oddać wyspę w ręce wrogich Cyników.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2011

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 572
krakowskie-puchi | 2017-07-20
Przeczytana: 17 lipca 2017

Oryginalna recenzja na https://ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com

Nuda, Panie, nic się nie dzieje…

No może nie do końca, wszak mamy do czynienia z post-apokalipsą, dziwnymi stworzeniami i dziećmi, które muszą stawić czoła mrocznej rzeczywistości świata pozbawionego dorosłych (a przynajmniej ich „normalnej” części). A mimo to wieje z książki nudą, a jedynymi emocjami, które we mnie wzbudziła, były rozpacz (że jeszcze tyle do końca) i frustracja (że takie cosie zostają wydane).

Bohaterami są dzieci i nastolatki, co jest jak najbardziej zrozumiałe w książce dla młodzieży, bo zakładam, że taki jest docelowy odbiorca „Przymierza…”. Zastanawiałam się, czy może właśnie wiek bohaterów nie stanowił przyczyny mojej zupełnej obojętności na ich losy, ale po zakończeniu książki doszłam do wniosku, że winny jest raczej kiepski sposób, w jaki autor opisuje Piotrusiów (nazwę tę przyjęły dzieci w nawiązaniu do Piotrusia Pana, chłopca, który nigdy nie dorósł), ich motywy, procesy myślowe i zachowania. Bez zagłębiania się w szczegóły, bez stworzenia ciekawego tła i historii postaci, bez nadania im tego czegoś, co przywiązuje czytelnika emocjonalnie do bohatera. Najbardziej „rzeczywisty” jest chyba Tobias, najmłodszy z Trójki, który rzeczywiście zachowuje się jak przestraszony trzynastoletni chłopiec. Co wcale nie oznacza, że jest sympatyczniejszy niż reszta dzieciaków mieszkających w jednym z sześciu zamków na opuszczonej wyspie (o siódmym nic nie napiszę, bo a nuż ktoś zechce książkę przeczytać… po co, nie wiem, ale są różne gusta).

Ciekawy jest sam motyw apokalipsy, choć „filozoficzne” rozważania bohaterów na jej temat pominę milczeniem (i znowu, nie chodzi o to, że są prowadzone, tylko o to, w jaki sposób). Ciekawe są ogromne stwory – wysłannicy mrocznego Rauperodena (powiedzcie mi, że nie tylko ja za każdym razem wybuchałam śmiechem na widok tego jakże przerażającego imienia, proszę!). Ciekawe są moce, którymi zaczynają dysponować Piotrusie i wytłumaczenie ich źródła. Tyle ciekawych tematów i motywów, zdawać by się mogło, że nic więcej do stworzenia równie ciekawej książki nie jest potrzebne. A tu klops.

Nuda, dłużyzny (to naprawdę fascynujące, jak wszystko może się ciągnąć w książce unikającej jak ognia obszernych opisów i zagłębiania się w szczegóły), płascy i nieciekawi bohaterowie, ot „Przymierze Trojga” w całej okazałości.

Panie Chattam, proszę zostać przy thrillerach, wychodzą panu one o niebo lepiej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew elfów

Czytam Sapkowskiego razem z Martinem i z bólem serca bardziej wciąga mnie GOT. Ale trzeba przyznać że audiobook jest niesamowity i naprawdę świetnie s...

zgłoś błąd zgłoś błąd