Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kronika pewnego miasta

Tłumaczenie: Janusz Strasburger
Wydawnictwo: Czytelnik
5 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
To hroniko mias politeias
data wydania
liczba stron
114
słowa kluczowe
życie, miasto
język
polski

Niewielka, bo licząca zaledwie nieco ponad 100 stron, książeczka wyrosła na podłożu dwu silnych uczuć: serdecznego patriotyzmu i gorzkiej melancholii. Pandelis Prevalakis, jeśli wierzyć wstępowi pióra Janusza Strasburgera klasyk literatury nowogreckiej, spędził dzieciństwo w Rethymnon, a gdy powrócił doń po latach nie mógł nadziwić się jak bardzo jego ukochane miasteczko chyli się ku...

Niewielka, bo licząca zaledwie nieco ponad 100 stron, książeczka wyrosła na podłożu dwu silnych uczuć: serdecznego patriotyzmu i gorzkiej melancholii. Pandelis Prevalakis, jeśli wierzyć wstępowi pióra Janusza Strasburgera klasyk literatury nowogreckiej, spędził dzieciństwo w Rethymnon, a gdy powrócił doń po latach nie mógł nadziwić się jak bardzo jego ukochane miasteczko chyli się ku upadkowi, jak szybko marnieje dawna świetność. Rychła zagłada jego ukochanego mieszczańskiego Rethymnonu, który coraz mniej przypominał obrazy z jego wspomnień, stała się zatem genezą powstanie „Kroniki pewnego miasta”, niemalże miłosnej reminiscencji, nostalgicznej opowieści, w której barwne opisy dawnej świetności przeplatają się pełnym rozgoryczenia portretem miasta z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Zresztą od tamtego czasu sporo się zmieniło, rzec bym nawet mogła, że Rethimnon odzyskał sporo swego dawnego splendoru, po prawdzie już bez znamienitych starych rodów i nie jako prężne miasto tureckie, ale za to zupełnie przyjemne, bardzo klimatyczne miasteczko pełne romantycznych zaułków.
Niepodobna „Kroniki pewnego miasta” nazwać powieścią, a jeśli już jest to raczej twór afabularny, pozbawiony chronologii czy logiki. Prevalakis swobodnie przeplata obrazy, nastroje i wspomnienia, co uczyniło z tej małej książeczki utwór nie pozbawiony specyficznego wdzięku, sentymentalną gawędę. [za:lekturki.com]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 97
tombak90 | 2012-07-24
Na półkach: Przeczytane

Nie mój klimat, wolę gdy dzieje się choć trochę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto glin

Dobra książka, choć rozwiązanie zagadki moim zdaniem nastąpiło zbyt gwałtownie. Więcej tu dialogów o życiu i opisu tego jak młode policjantki odnajduj...

zgłoś błąd zgłoś błąd