Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zła miłość

Wydawnictwo: e-bookowo.pl
6,02 (63 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
3
7
16
6
11
5
14
4
2
3
6
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62480-88-3
liczba stron
58
słowa kluczowe
ebook, życie, przeznaczenie, grzechy
język
polski
dodała
lullaby

Inne wydania

Niezwykła historia opowiedziana ustami sześcioletniej dziewczynki. Przypowieść dla dorosłych o tym, co w życiu najważniejsze. O pięknie, przeznaczeniu, grzechach czy samotności. Zainspirowana snem historia pewnej miłości, która zdarzyła się kiedyś naprawdę...

Nie przejdziesz obok niej obojętnie.

 

Brak materiałów.
książek: 656
LadyBoleyn | 2011-10-01
Przeczytana: 17 września 2011

Emocji i uczuć niewątpliwie nie można wyłączyć. Jakkolwiek człowiek by chciał, zawsze w jego duszy budzi się pewnego rodzaju chochlik, który pobudza serce i zmysły za każdym razem, gdy obserwujemy wydarzenie złe, bądź też i dobre. Rodzaj ludzki jest wyjątkowy głównie dlatego, że posiada mądrość, możliwość rozumowania oraz okazywania uczuć. To ostatnie można czynić w różny sposób – niektórzy otwarcie mówią o tym, co czują, inni też ukrywają swą twarz pod maską obojętności, dopiero w samotności wybuchając radością lub całkowitym znienawidzeniem do świata. Emocje są wszędzie – w śmiechu dziecka, w muśnięciach dłoni przypadkowych ludzi, w pocałunkach zakochanych, w promieniu słońca. Zawarte zostały również w filmach i książkach. Z niektórych utworów aż wylewa się przesłanie i pragnienie autora, aby czytelnik zrobił krok do przodu i zrozumiał to, co chce mu przekazać. „Zła miłość” to powieść Aleksandra Sowy, która otwiera drzwi – drzwi do świata, do którego wchodzi się swobodnie, a wychodzi niepewnie.

Główną bohaterką książki jest sześcioletnia Ania, która zarazem pełni rolę narratora. Niespełna sześć lat to niewątpliwie niewielki wiek i wielu z was mogłoby przyznać, że dziewczynka za dużo na temat świata nie wie, a jej słowa będą raczej dziecięcą opowiastką. Ania jednak jest inna – wypowiada się z ogromną rozwagą, jednak zarazem pozostaje tym samym przestraszonym dzieckiem, które poznaliśmy na pierwszych stronach lektury. Dziewczynka opowiada swojemu tacie sen, który sprawił, że zaczęła inaczej postrzegać siebie, jak i otaczający ją świat. Ta niezwykła mara rozpoczyna się od poznania tajemniczego chłopca, który wprowadza Anię do niezwykłego kręgu, zarazem mówiąc jej o miłości, przywiązaniu i szacunku do samego siebie oraz drugiego człowieka. Przedstawia jej kilka historii, które łącznie tworzą zbiór zasad, o jakich nie można szybko zapomnieć. Jednak, czy ten sekretny sen był jedynie przypadkiem czy też podświadomość Ani pomaga jej w tym, aby nie popełniła błędów, na jakie czeka jej przyszłość?

Z natury jestem bardzo emocjonalna i wrażliwa, dlatego też z ogromną uwagą czytam książki, w których autorzy na pierwszym miejscu stawiają uczucia bohaterów oraz starają się na przykładzie ich zachowania czy też wydarzeń, jakie dotknęły poszczególnych osób, spowodować, że czytelnik inaczej zaczyna postrzegać świat. W sieci widnieje mnóstwo recenzji „Złej miłości” Aleksandra Sowy i przyznam, że przeczytałam kilka z nich, aby zobaczyć, jak inni odebrali tę lekturę. Cóż, do końca nie znalazłam nikogo, kto podobnie jak ja na parę chwil, bowiem książka ma zaledwie kilkadziesiąt stron, przeniósł się do magicznej krainy fantazji, która w swej dziecięcej prostocie przeradza się w dorosłą, brutalną rzeczywistość. Opis tego utworu, który zawarłam w powyższym akapicie, jedynie w małym stopniu oddaje to, co odbiorca widzi przed swoimi oczami – odnoszę wrażenie, że autor nie do końca chciał opowiedzieć o specyficznym śnie sześcioletniej dziewczynki.. W tej powieści jest coś więcej niż tylko prosta fabuła czy też powolny bieg zdarzeń. Każde zdanie niesie z sobą przesłanie – niekiedy ciężko je dostrzec, lecz w działaniach postaci czy też wypowiadanych przez nie słowach zawarta została pewnego rodzaju magia. I nie chodzi mi tutaj o wróżki, smoki i inne stworzenia, a o ludzkie czary, jakie tkwią w głęboko w świadomości człowieka, o czym on sam czasami nie ma pojęcia. Anka wraz z tajemniczym przyjacielem kolejno poznawała kilka osób, które próbowały poradzić sobie z własnymi problemami. Najbardziej chyba wstrząsająca wydaje się być osoba pijaka, którego zachowanie nie do końca zrozumiała główna bohaterka, dlatego też pytanie, jakie zadaje pod koniec tego rodzaju wydaje się być jeszcze bardziej przykre i wręcz przerażające. Uderzyły mnie słowa, które pozwolę zacytować: „Posmutniałam. Żal mi tego pana. Co z tego, że był pijany? Był nieszczęśliwy. Bardzo”.

Do końca nie wiadomo, kim tak naprawdę jest kilkuletnia Ania, bowiem pod koniec lektury, czytelnik może dojść do kilku zaskakujących wniosków. Na zwrócenie uwagi zasługuje również postać również liczącego niewiele lat chłopca, który pomógł swej koleżance wejść do świata, w którym dziecięca delikatność miesza się z dorosłą brutalnością. Od samego początku zaskakiwał spostrzegalnością i umiejętnością wyciągania trafnych wniosków, pomagając Ani zobaczyć to, co on dostrzega swoimi oczami. Jego rola, która została wyjawiona na ostatnich kartach, zaskakuje i powoduje, że czytelnik zaczyna w pamięci przeglądać wspomnienia, doszukując się własnych błędów. Sam zabieg, jaki zastosował pan Sowa umieszczając w lekturze tę postać, zasługuje na szczególną uwagę. Styl autora jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się praktycznie jednym tchem. Całość zawiera wiele aforyzmów, które zapadają w pamięć, co świadczy o przemyśleniu fabuły przez pisarza, co daje się odczuć, kiedy wraz z Anką wędrujemy po sekretnych bezdrożach. Dialogi tej małej dziewczyny z jej ojcem zarazem rozbawiają, ale też i przerażają, tak samo jak słowa wypowiadane przez wspomnianego chłopca. „Zła miłość” utrzymana jest w spokojnym, melancholijnym klimacie, pozostającym przy boku odbiorcy nawet po odłożeniu tejże powieści. Zakończenie całkowicie zaskakuje i pokazuje, jak wiele tracimy, zamykając się na innych i nie pozwalając pomóc sobie samemu.

„Miłość jest męką, brak miłości – śmiercią”. Myślę, że ten cytat dobrze odda przynajmniej pewną część utworu, w której dowiadujemy się kilku szczegółów na temat życia bohaterów. Zapewne można żyć bez jakichkolwiek uczuć – oczywiście. Jednak niewątpliwie wtedy również umieramy – nie fizycznie, lecz psychicznie, nieświadomie, co jeszcze bardziej staje się bolesne. „Zła miłość” to książka, która niektórym przypadnie do gustu, a innych odstraszy. Myślę, że romantycy doskonale odnajdą się w powieści Aleksandra Sowy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Niesamowita, oryginalna, pełna niesamowitych zwrotów akcji, trzymająca w napięciu do samego końca. Czytelnik przeżywa sytuacje razem z główną bohaterk...

zgłoś błąd zgłoś błąd