6,25 (199 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
13
8
36
7
47
6
38
5
33
4
8
3
16
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-028-8
liczba stron
432
język
polski
dodał
Casthaluth

W scenografii nieustającej orgii alkoholowo-narkotyczno-seksualnej wszyscy próbują wyszarpać dla siebie chociaż odrobinę władzy… „Przenajświętszą” zrujnowały rządy skorumpowanych polityków sterowanych przez mafie, koterie, zagraniczne koncerny i wraże specsłużby. To kraj pogrążony w strugach kwaśnych deszczy, z fanatyzmem religijnym, handlem żywym towarem i Śląskiem zamienionym w obóz...

W scenografii nieustającej orgii alkoholowo-narkotyczno-seksualnej wszyscy próbują wyszarpać dla siebie chociaż odrobinę władzy…

„Przenajświętszą” zrujnowały rządy skorumpowanych polityków sterowanych przez mafie, koterie, zagraniczne koncerny i wraże specsłużby. To kraj pogrążony w strugach kwaśnych deszczy, z fanatyzmem religijnym, handlem żywym towarem i Śląskiem zamienionym w obóz koncentracyjny.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3046)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 842
Łędina | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane

"Przenajświętsza Rzeczpospolita" to antyutopijna wizja niedalekiej przyszłości Polski wykreowana przez Jacka Piekarę. Zapoznając się z pozycją powinno się pamiętać, że prezentowane w niej przeświadczenia nie należą do wydawnictwa oraz jego pracowników.

Jacek Piekara - studiował psychologię i prawo na Uniwersytecie Warszawskim, ale został pisarzem fantastyki i dziennikarzem czasopism o grach komputerowych. Pisarz debiutował na początku lat osiemdziesiątych na łamach miesięcznika "Fantastyka", obecnie znanego pod mianem "Nowa Fantastyka". Podczas swojego twórczego cwału napisał wiele dzieł, jednakże najczęściej wiąże się go z przygodami o Mordimerze Madderdinie.

Michał Piela - aktor, sprawdzający się w rolach charakterystycznych. W serialu "Ojciec Mateusz” gra po­stać aspi­ran­ta No­cu­la i trze­ba przy­znać, że to jedna z bar­dziej wy­ra­zi­stych i za­baw­nych po­sta­ci w tym se­ria­lu. Nic dziw­ne­go, że dzię­ki tej kre­acji aktor zy­skał sze­ro­kie grono za­go­rza­łych fanów....

książek: 959
Shimik | 2015-07-23
Na półkach: Przeczytane

Polska za parę lat to według tej książki jest jeszcze większe bagno niż obecnie! Bezprawie, klerycy mający władzę, zabójstwa na ulicach i wiele innych okropnych rzeczy. Po prawdzie można w tej książce dostrzec wydarzenia które mają miejsce już w obecnych czasach tylko tam nabierają jeszcze większego rozpędu. Scenariusz bardzo prawdopodobny ale mimo wszystko mam nadzieję że tak się nie stanie!

książek: 1060
słoneczko | 2017-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Bardzo podobał mi się cykl Inkwizytorski Pana Piekary.
Postanowiłem spróbować z innymi jego książkami.
Antyutopijna wizja niedalekiej przyszłości Polski, w której panuje fanatyzm religijny, przemoc i korupcja dosyć ciekawa. Wizja może trochę skrajna, przejaskrawiona i wręcz przerażająca, ale czasami trzeba przeżyć „wstrząs”, żeby dostrzec otaczający nas świat.
Plusy:
- świetnie wykreowany brutalny antyutopijny świat (robi wrażenie i zmusza do myślenia);
- idealnie dopasowane nazwiska do postaci;
- niektóre „wizje” prawie już się spełniły (szariat we Francji);
- pokazanie, że żaden ekstremizm czy fanatyzm religijny nie są dobre (autor niszczy mit idealnego systemu i religii);
- pokazanie naszych narodowych przywar i nawyków;
- głupota dotyczy wszystkich, nie tylko rządzących, każdy dostaje za swoje.
Minus, miejscami trochę za dużo wulgaryzmów i makabry.
Wolę jednak w fantastyce wizję Polski jako mocarstwa (np. u Ziemiańskiego) niż tego typu antyutopie.
Czy to utopia, czy nasza...

książek: 902
Beremis | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane, EBooki
Przeczytana: 11 marca 2014

Niby fajnie, antyutopia pełną gębą. Wizja przyszłości Polski bez owijania w bawełnę, wytkanie wszystkich naszych przywar, wad. Ale, no miałem wrażenie, że autor nie mógł się zdecydować, co tak na prawdę chce osiągnąć. Świat jest jednobarwny, jest tylko czerń i to bardzo głęboka. Nawet Ci przy władzy nie mają tak na prawdę różowo. Opisy są wulgarne, sporo drastycznych scen. I tu miałem dylemat. Bo gdyby dokręcić śrubę, rozbudować opisy powstała by ciekawa powieść gore. Autor się zatrzymuje, urywa dość nagle sceny, przerzuca na inne postacie. Nie chciał gore? Bał się rozkręcić? Ale ta wulgarność i mocne opisy niektórych scen, jednak w moim odczuciu przeszkadzają książce jako antyutopii. Kończąc książkę pomyślałem, no fajnie, ale niemożliwe. Już wolałbym gore pełną gęba. I bez tych dziwnych zakończeń, jakiś takich... optymistycznych.

książek: 402
Cezar Kolcz | 2018-08-01
Na półkach: Audiobook, Przeczytane, Inne
Przeczytana: 01 sierpnia 2018

Pomysł na książkę naprawdę niezły. Pokazanie obłudy polityków - bardzo dobre. Niestety gubiłem się w tej książce - początek zapowiadał się naprawdę nieźle, wątek poety był dla mnie, (jak to zwykle bywa z poezją) niezrozumiały. W pewnym momencie domyśliłem się że chodzi o rząd dusz itp. ale to już cięższe rozważania. Pokazanie tego co może zrobić człowiek kiedy da mu się władzę było bardzo obrazowe, aż za bardzo. Denerwowały mnie ciągłe opisy seksu, męskich przyrodzeń i damskich wdzięków i to na dodatek wulgarne. Pływanie kanałami - moment fantasy w książce. Wątek młodszego brata Boga - nierozwinięty i niedokończony. To jest dla mnie jak pierwszy tom. No i oczywiście to co uwielbiam najbardziej - otwarte zakończenie (ironia). Po co dać czytelnikowi rozwiązanie tego co stanie się z Polską po wydarzeniach w książce nawet w epilogu, najlepiej niech sam sobie koniec dopisze bo przecież tak jest najbardziej wyszukanie. Co mi się więc podobało - obraz kraju rządzonego dalej tak jak jest...

książek: 4961
Wkp | 2018-04-05

GDYBY "LIKWIDATOR" BYŁ KSIĄŻKĄ

Pamflet to, czy paszkwil, roztrząsanie tej kwestii pozostawię specjalistom, ale trudno jest nazwać dzieło Piekary czymś oryginalnym, choć zapewne z założenia takie właśnie miało być. Tradycja ciętej satyry, przekraczającej granic dobrego smaku jest długa także w naszym kraju. "Przenajświętsza Rzeczpospolita" świeżością więc nie grzeszy, właściwie mógłbym rzec, że to taki powieściowy odpowiednik komiksów o Likwidatorze Ryszarda Dąbrowskiego, tak samo ostry, wulgarny, obrazoburczy i wgryzający się w sytuację społeczno-polityczną Polski. Brak tu co prawda tak radykalnego bohatera, jak tam, jednak pozostałe postacie naznaczone są takimi samymi cechami i charakterami, jak w serii o uśmiechniętym ekoterroryście. Plagiat? A może wymogi konwencji, której Piekara nie przełamał? To nie ma znaczenia, bo autor stworzył książkę, która miała szansę być dziełem aktualnym nawet (a kto wie czy i nie przede wszystkim) w naszych czasach, a wyszło...

Całość mojej...

książek: 496
Noemi | 2012-12-07

Ohydna, wulgarna, budząca zgorszenie, dosadna, tak bardzo antyutopijna, że już chyba bardziej się nie da. Prawdziwie obrzydliwa i całkowicie bezlitośnie napisana - bez krzty zmiłowania dla (anty)bohaterów książki oraz jej czytelników. A jednak niesamowicie mnie urzekła. Myślałam, że nie mamy w swojej literaturze dość brutalnych i plastycznie przedstawiających wykreowaną rzeczywistość powieści antyutopijnych, myliłam się. Nazwiska są dopasowane do postaci, przypisując je, autor pobawił się z czystą, radosną złośliwością godną choćby Witkacego. Uwielbiam każde plugawe słowo w tej książce, a największym zainteresowaniem (bo przecież nie sympatią) darzę postać Światłoniesienia. Warto także przeczytać miniwywiad dotyczący książki - i może lepiej, żeby ci delikatni zaczęli od niego, bo przybliża nam punkt widzenia samego pisarza.

książek: 588
Adrian F | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2017

Zawiódł mnie pan Piekara. Nastolatek przeczytałby tę książkę dla opisów seksualnych wyczynów różnych polityków (i tak lepiej niż Gray). Człowiek myślący neutralnie, lub szukający dobrej politycznej książki nie znajdzie w niej nic. Zaprezentowany tutaj poziom intelektualny jest zerowy. Na siłę dowalanie Kościołowi bez żadnych merytorycznych podstaw. Główne tło książki jest żenujące jak argument, że w Afryce panuje aids, bo KK zabrania tubylcom używać prezerwatyw. Tok myślenia w "Przenajświętszej" jest bardzo zbliżony. Raczej tylko dla zagorzałych antyklerykałów. Chociaż gdyby nie było wątku antykościelnego, historia mogłaby jako tako się obronić jako literatura faktu :D.

książek: 609
Northman | 2018-04-02
Przeczytana: 22 marca 2018

Jakie to polskie! :) :)

Wizja Polski za lat "x-dzieści"... uch!, mocna to wizja! :) Mocna i, znając nasz wspaniały Naród... rzecz to do zaistnienia możliwa ;) (przy całym moim głębokim szacunku dla Owego Narodu, czuję się bowiem jego Fantastyczną Częścią... nie jak co poniektórzy, publicznie palący lub zapowiadający "spalenie polskiej flagi, gdyż ona i tak dla nich ch** znaczy"; zamiennie z "polską flagę spalę z p**du, bo nie potrzebuję jej k***a do niczego"; to tylko, tak na marginesie, nawiązanie do głośnych w sieci durnych filmików, ale... chyba w tej akurat recenzji jest to nawiązanie na miejscu, zatem... serio?, chcecie palić polską flagę? proszę, śmiało; spójrzcie tylko przy tym w oczy waszym* Rodzicom i ich też spalcie razem z flagą w pakiecie; przecież wydali was* na świat, prawda?; i nauczyli, na "plugawej" polskiej ziemi "plugawej" polskiej mowy, w której - o ironio, po polsku?, naprawdę?; a sorry... to jednak chyba, o nieszczęsny, buhaha, losie!, wasz* rodzimy język -...

książek: 1679
Krzysztof Baliński | 2011-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2011

Mam wrażenie, że mamy tu do czynienia oprócz klasycznego fantazy z publicystyką polityczną. Piekara odpowiada na pytanie co z tą Polska za jakieś 30 lat? Jest to wizja przerażająca i przejaskrawiona.

Polska gdzieś połowie wieku w koncepcji Piekary to państwo typowo teokratyczne, raczej jest to mieszanka Kuby z Afganistanem niż kraj który był w Unii Europejskiej, tak był, bo ponoć nas albo z niej wywalili, albo sami wystąpiliśmy. Zresztą i Unia będzie nieco inna, bardziej Islamska. Zamiast katedry Notre Dam w Paryżu mamy meczet i obowiązuje tam szariat, prawo Islamskie. Po za tym nie ma państwa Izrael, bo Żydzi zostali wymordowani przez Islamistów na stadionie w Hajfie, i zapewne Al. Dżazira lub Al Arabija puściła z tego wydarzenia transmisje live na cały świat. Ale wróćmy do wydarzeń w kraju, Polska jest krajem zrujnowanym gospodarczo, mamy tu nędzę i kosmiczne bezrobocie. Bo to jest w interesie Polskiego katolicyzmu. Zdaniem rządzących im ludzie są biedniejsi tym skłonni...

zobacz kolejne z 3036 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd