Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ruda Sfora

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,84 (1760 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
93
9
204
8
277
7
537
6
304
5
208
4
55
3
56
2
12
1
14
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375743227
liczba stron
488
słowa kluczowe
ruda sfora, szaman, czary
język
polski
dodał
Casthaluth

Inne wydania

Ruda Sfora spopiela świat i zaświaty, gdy triumfuje wiara przekonanych, że nie wierzą w nic. Poprzedza ją żelazisto-mdły odór ran i śmierci. Naznaczona rdzą zakrzepłej krwi, potężna butą i nienawiścią, niszczy wszystko. Niczym ludzkość opętana bratobójczymi walkami w imię kolejnego czegośtam... Nad kosmosem Jakutów - na kształt mrocznego oparu - zawisło widmo z góry przegranej wojny....

Ruda Sfora spopiela świat i zaświaty, gdy triumfuje wiara przekonanych, że nie wierzą w nic.

Poprzedza ją żelazisto-mdły odór ran i śmierci. Naznaczona rdzą zakrzepłej krwi, potężna butą i nienawiścią, niszczy wszystko. Niczym ludzkość opętana bratobójczymi walkami w imię kolejnego czegośtam...

Nad kosmosem Jakutów - na kształt mrocznego oparu - zawisło widmo z góry przegranej wojny. Straceńczej misji podjąć się muszą: młody szaman na kulawym, gadającym koniku, pieśniarz-wojownik z zadrą w sercu, harda półbogini i kościej-tupilak, który miał być bardzo zły... ale nie umiał.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2o11

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3292)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 907
Agnessa | 2010-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2010

O Mai Lidii Kossakowskiej usłyszałam kilka miesięcy temu. Staż w bibliotece, a wraz z nim intensywny kontakt z tytułami i ich autoramia, zaowocował silną potrzebą orientacji we współczesnym rynku wydawniczym. Wiadomo, że nie obejmę tego zjawiska w ekspresowym tempie, ale chyba znajduję dla siebie niewielki, ale interesujący areał. Najbardziej chciałam sprawdzić czy proza Kossakowskiej uczyni ze mnie jej stałą czytelniczkę. Po przeczytaniu "Rudej sfory" znam już odpowiedź.

Umiera stary szaman Serken, jego miejsce od lat szykowane było młodemu Edrisowi. Jednak oszustwa Dyraja Bogoja jego czynią szamanem naslegu. Jednak chłopiec zaczyna deptać Dyrajowi po piętach i wraz z Wasylem postanawiają wysłać Edrisa na tamten świat. Nim chłopiec trafił do Drugiego Nieba, zdążył stać się pełnoprawnym szamanem. W innym świecie czeka na niego wiele przygód i wyzwań. Odnajduje go jego własny koń - Bębenek, gadający, lekko utykający zrokacz. Po drodze napotykają tupilaka Iwaszkę - stwora...

książek: 2036
Marre | 2016-09-02
Przeczytana: 01 września 2016

Fabuła oparta na dość zużytych schematach, to fakt. Nawet przebogaty świat mógłby tego nie zrekompensować. Gdyby nie ciekawy finał oraz nawiązania do historii Rosji. No i czyta się całkiem przyjemnie i diabelnie szybko.

książek: 1624
Justilla | 2010-12-13
Na półkach: Polska, Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Na początku akcja rozgrywa się W Rosji, wśród jakuckich wierzeń. Mamy więc szamanów, mamy bogów, różne duchy opiekuńcze oraz... Górny Świat (krainę bogów) i Dolny Świat (krainę demonów). Dla nieobeznanych z Jakutami i ich wierzeniami (np. mnie) na końcu książki jest słowniczek wszelkich dziwnych terminów. Później akcja rozgrywa się w wymienionych wyżej światach.

Głównym bohaterem jest Ergis, młody szaman, który szuka sposobu na zniszczenie zła jakie rozszerza się po świecie - Rudej Sfory. Wraz ze swoim koniem Bębenkiem, przyjacielem Ellejem, wojowniczką Tujarymą i tupilakiem Iwaszką wędruje przez wiele różnych krain, by odkryć przyczynę, dla której pojawiło się zło.

Podróż naznaczona jest wieloma przygodami, chłopiec spotyka wiele różnych potworów, odwiedza miejsca, w których nie chciałby się znaleźć w najgorszych snach. Odkrywa, że zło rozszerza się ogromną prędkością. Nie brak tu jednak humoru! Tak jak w "Siewcy Wiatru", gdzie zabawny dialog nagle pojawiał się w środku bitwy,...

książek: 1194
Wiedźma | 2012-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2008

Mitologia jakucka nie jest tematyką rozpowszechnioną w literaturze, a już szczególnie w fantastyce. I właściwie dobrze się stało, że tak się sprawy mają, gdyż jest to swoisty powiew świeżości, teren prawie dziewiczy, na którym nie towarzyszy czytelnikowi natrętne wrażenie wyeksploatowania tematu, jak to często w powieściach o podłożu mitologicznym bywa.
A świat jakuckich wierzeń jest prawdziwie fascynujący! Co prawda Maja Lidia Kossakowska nie trzyma się kurczowo wyłącznie Jakutów, czerpie garściami także z mitów i podań innych ludów syberyjskich, co jednak czyni mistyczną otoczkę powieści jeszcze bogatszą i ciekawszą.

http://kapryfolium.pl/literatura/maja-lidia-kossakowska-ruda-sfora/

książek: 833
Ćma | 2011-08-24
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 24 sierpnia 2011

Bębny, tańce wokół ognisk, szamani, kontakty z zaświatami i wszystko to, co wiąże się z pogańskimi wierzeniami, zwykle mnie urzeka. Nie tym razem. Moja ocena pewnie wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby "Ruda Sfora" opatrzona była fiszką: "dla dzieci". Niestety nie jest, a ja pod pozorem książki dla starszego czytelnika otrzymałam banalną opowiastkę, której bohaterowie - niezależnie od wieku! - zachowują się i wypowiadają jak szczenięta, a wszystko udaje im się mimo: a) braku jakiegokolwiek doświadczenia, b) absolutnej nierozwagi. Właśnie tego najbardziej nie mogę odżałować, z tego powodu w trakcie lektury klęłam na czym świat stoi. Wielki niebiański bohater, boska córa - brzmi dumnie, prawda? Ale okazuje się, że ci bohaterowie są niby ziemskie podlotki, które tylko momentami w miarę dobrze naśladują tych, którymi rzeczywiście powinni być.

Niby widać, że Kossakowska interesuje się tematem, którego się podjęła, niby plastycznie i dokładnie przedstawiła mitologię jakucką, niby...

książek: 1185
Visenna | 2013-02-27

Moje pierwsze zetknięcie ze światami wyobraźni Kossakowskiej. Drzewo światów, szamanizm, chwilami potwory rodem ze steampunkowych gier - wydało mi się to odświeżajace. Książka ta zachęciła mnie do sięgnięcia po więcej pozycji tej autorki i nie zawiodłam się. Duża wyobraźnia.

książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2011-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2011

Co "Ruda sfora" ma wspólnego z "Siewcą wiatru"? Co łączy ją z "Władcą pierścieni"? Nie zapominajcie też o "Niekończącej się historii"!

Maję Lidię Kossakowską poznałam dawno temu, kiedy w ręce wpadł mi "Siewca wiatru". Zakochałam się w nim po uszy, jednak z powodu konsekwetnie realizowanej przeze mnie polityki "spychologii", kolejną książkę tej autorki wciąż odkładałam "na kiedyś". Nie wiem, czy nie potrafię się uczyć na błędach, ale znów okazało się, że po przeczytaniu biłam się w pierś. Czemu zrobiłam to dopiero teraz?!

Wiele osób uważa, że "Siewca wiatru" to najlepsza książka Kossakowskiej. Przyznaję, jest świetna, ale nie jestem przekonana, czy duet Siewca-Sfora można rozważać w kategoriach lepszy-gorszy. Na pewno mają jeden wspólny wątek - warstwowość świata pozagrobowego. Bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ dodaje odrobiny człowieczeństwa istotom żyjącym "tam". Paradoksalnie, zamiast czuć się pewniej wokół tego co (przynajmniej częściowo) znamy, jesteśmy zagubieni, lecz...

książek: 676
Korobek | 2015-05-24

Jak dla mnie książka zbyt infantylna. Miałam wrażenie, że czytam nową odsłonę "Czarnoksiężnika z krainy OZ". Nie dotrwałam do końca książki.
Nie polecam

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane

Maja Lidia Kossakowska, Ruda sfora. Przyznam szczerze, ze do tej pory dla mnie absolutnymi herosami polskiej fantastyki to: Andrzej Sapkowski, Andrzej Pilipiuk i Andrzej Ziemianski. Ruda sfora pani Kossakowskiej to moja pierwsza ksiazka fantasy po latach i pierwsza lektura tej pisarki. Spodziewalam sie wszystkiego tego co powinno byc; upiory, zombiaki, gadajace zwierzeta, czarnoksieznicy, umarlaki i inni. Nie zawiodlam sie i tym razem. Akcja dobra. Bohaterzy jak sie patrzy. Tylko cos mi brakowalo w Rudej. Tego czegos. Mozem plytka ciocia ale chyba szczypty humoru i odrobinke satyry na podania o Jakutach. Moze sie czepiam? Jedna ksiazka to za malo i nie odpuszcze sobie przyjemnosci i polowania na inne pozycje pani Kossakowskiej.

książek: 268
malaskierka | 2015-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2015

Hmm... zastanawiam się jak ocenić tę książkę. Z początku wydawała się niezrozumiała, trochę powolna fabuła nużyła mnie i sprawiała że z coraz mniejsza chęcią sięgałam po nią. Mitologia plemion syberyjskich, Wielki modrzew z wieloma poziomami i niszcząca wszystko Ruda Sfora jakby wrzucone do jednego wora, wstrząśnięte nie zmieszane. Do czasu. W ponad połowie coś drgnęło, wszystkie wątki zaczęły okładać się w coś na kształt akcji. Po naradzie, gdy atmosfera zaczęła gęstnieć poczułam jak grunt pali się pod nogami bohaterom i już książka stała się moim nieodłącznym atrybutem. Aż do ostatniej strony.
Ruda sfora nabrała impetu i finiszowała w pięknym stylu. Tak jak lubię a nieoczywista puenta wymagająca od czytelnika wysilenia kilku szarych komórek nie zawiodła mnie w każdym calu.
Podsumujmy. Ruda sfora nie jest dla czytelników chcących wrażeń. Uważam że to kawal dobrej literatury dla czytelnika cierpliwego który rozsmakuje sie w znakomicie przyprawionym, dobrze upieczonym kawałku...

zobacz kolejne z 3282 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Samodzielne powieści fantasy – gatunek zagrożony

Zajrzyjcie do zapowiedzi. Bywają miesiące, gdzie każda interesująca pozycja fantastyczna to kolejna odsłona jakiegoś monumentalnego cyklu. Na polu science fiction nie brakuje historii, które autor zamknął w pojedynczej książce, za to przy fantasy poszukiwanie takiej powieści przypomina polowanie na jednorożca.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd