Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieść zombilijna

Tłumaczenie: Adrian Napieralski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,15 (102 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
2
7
12
6
28
5
20
4
16
3
17
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Am Scrooge: A Zombie Story for Christmas
data wydania
ISBN
978-83-7506-637-1
liczba stron
164
słowa kluczowe
zombi
kategoria
horror
język
polski
dodała
Lucy

Jest Wigilia Bożego Narodzenia. Ebeneezer Scrooge, największy skąpiec jakiego zna świat, siedzi w swoim domu. Nie myśli już o swym majątku, bo oto do jego drzwi dobijają się hordy wygłodniałych zombie. Pragną tylko jednego: jego pazernego mózgu! Jak to możliwe, że ten najszczęśliwszy dzień w roku zmienił się w kipiel krwi i wnętrzności, a zaśnieżone ulice Londynu spłynęły krwią? Czy duchy...

Jest Wigilia Bożego Narodzenia. Ebeneezer Scrooge, największy skąpiec jakiego zna świat, siedzi w swoim domu. Nie myśli już o swym majątku, bo oto do jego drzwi dobijają się hordy wygłodniałych zombie. Pragną tylko jednego: jego pazernego mózgu!
Jak to możliwe, że ten najszczęśliwszy dzień w roku zmienił się w kipiel krwi i wnętrzności, a zaśnieżone ulice Londynu spłynęły krwią?
Czy duchy Świątecznej Przeszłości, Teraźniejszości i Przyszłości zdołają uratować świat przed hordami zombie ubranych w cylindry i krynoliny?
Czy przetrwanie ludzkości zależy od zrzędliwego sknery? I co tutaj robi H.G. Wells?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 239
renzyda | 2013-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013

Zawrotna cena ośmiu złotych sprawiła, że zabrałam ją ze sobą. A później był już tylko płacz i zgrzytanie zębów... Dwa tygodnie męczyłam tę książkę! Dwa! Odkładałam po przeczytaniu kilku kartek i pomstowałam na czym świat stoi. Już miałam schować ją na strychu i wykorzystać w przyszłości na prezent dla nielubianego członka rodziny, gdy jakaś część mnie zawołała - hej! może tylko początek jest taki cienki? daj jej szanse!

Napisana jest, jak na mój gust, dość nierówno. Raz trzyma poziom, by za chwile zniżyć się do 'żarcików' brzmiących jak zapiski alkoholika po całonocnym melanżu, które niepotrzebnie wybijają z rytmu. A może to moje poczucie humoru jest kompletnie inne - nie wiem, ale dla mnie postać ducha z przyszłości jest tak idiotyczna, że aż boli.
Wbrew temu co pisze autor we wstępie: "oby nikt nie zechciał nakręcić na kanwie tej powieści kasowego filmu z Willem Smithem", wydaje mi się, że ta książka właśnie nadaje się na zekranizowanie. Nie w formie kasowego hitu o którym wspomina, ale np. kilkunastominutowej animacji, przerywnika wciśniętego pomiędzy krótkie filmy na których koty grają na keyboardzie...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
My sweet Raskolnikow

Mam mieszane uczucia...My sweet Raskolnikow czyli ciekawe zakończenie. Druga część tej książki czyli sztuka jest dobra i również ciekawie się kończy.....

zgłoś błąd zgłoś błąd