Absalomie, Absalomie...

Tłumaczenie: Zofia Kierszys
Seria: Kolekcja Gazety Wyborczej - XX wiek
Wydawnictwo: Mediasat Poland
7,69 (539 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
86
9
119
8
109
7
111
6
49
5
40
4
7
3
11
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Absalom, Absalom!
data wydania
ISBN
8389651718
liczba stron
348
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Oceansoul

"Absalomie, Absalomie..." to dzieło uważane przez krytyków za największe osiągnięcie w twórczości Faulknera. Ze względu na charakter narracji jest to nie tyle powieść, co opowieść o życiu Tomasza Sutpena, przedstawiona przez kilka osób, których relacja rozpoczyna się w 40 lat po jego śmierci. Z poszczególnych opowieści wyłaniają się osobowości i światopoglądy narratorów. Żaden z nich nie zna...

"Absalomie, Absalomie..." to dzieło uważane przez krytyków za największe osiągnięcie w twórczości Faulknera. Ze względu na charakter narracji jest to nie tyle powieść, co opowieść o życiu Tomasza Sutpena, przedstawiona przez kilka osób, których relacja rozpoczyna się w 40 lat po jego śmierci. Z poszczególnych opowieści wyłaniają się osobowości i światopoglądy narratorów. Żaden z nich nie zna całej prawdy o Sutpenie. Każdy albo odkrywa nowe fakty, albo też interpretuje na nowo prawdy podane już przez innego narratora. W ten sposób autor otwiera przed czytelnikiem nowe perspektywy widzenia dziejów Tomasza Sutpena, ale też komplikuje sytuację...

 

źródło opisu: własne

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 555
AleksandraB | 2012-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 lipca 2012

Zazwyczaj uciekam przed wyrażaniem opinii na temat powieści Faulknera, dając jedynie przy pomocy gwiazdek wyraz mojego zachwytu twórczością tego autora.



No bo co mam napisać, po ukończeniu ostatniej z jego najważniejszych powieści (wcześniej: Wściekłość i Wrzask, Światłość w Sierpniu, Kiedy Umieram)? Że Faulkner to dla mnie niedościgniony geniusz? Że to pisarz, którego styl jest tak dostrojony do mojego umysłu, że właściwie trudno mi obcowanie z nim nazwać czytaniem, bo "chłonięcie" wydaje się trafniejsze? Że właśnie zaczęłam się bać, że w wieku 21 lat w swoich literackich poszukiwaniach dotarłam do momentu, po którym nie znajdę już niczego, co wywołałoby podobne emocje?



Pozostanę przy tych dziesięciu gwiazdkach i na tym zakończę. Bo doprawdy, nie wiem co mogłabym napisać o dziele tak kompletnym i niepowtarzalnym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Klinika

Dobra, ale męcząca lektura. Tak jak radzi autor: bez lekarza nie czytać. Można się pogubić kto kogo atakuje.

zgłoś błąd zgłoś błąd