Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,85 (6977 ocen i 983 opinie) Zobacz oceny
10
1 358
9
1 248
8
1 701
7
1 344
6
763
5
308
4
141
3
78
2
21
1
15
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 779
młoda | 2012-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

Miłość - słowo zakazane, znajduje się bowiem w "Szczegółowym wykazie niebezpiecznych słów i idei". Dlatego naukowcy wprowadzili inną nazwę: Amor deliria nervosa. To zdiagnozowana choroba, bardzo poważna, dlatego wynaleziono remedium - lek mający uwolnić mieszkańców Stanów Zjednoczonych od jej przekleństwa. Każdy obywatel kraju w 100% niepodległego, odciętego od reszty świata, jakim stało się USA 64 lata temu, musi poddać się zabiegowi. Niestety, bezpiecznie może być on przeprowadzony tylko po skończeniu 18 roku życia przez pacjenta. Wcześniej istnieje duże ryzyko: paraliż, uszkodzenia mózgu, jednak jeśli jest on już zarażony, rząd i rodzina zgadza się na przeprowadzenie remedium przed ukończeniem osiemnastu lat. Lenę od zabiegu dzieli 95 dni - nie może się go doczekać, odlicza dni do czasu, kiedy już nie będzie zagrożona chorobą, będzie mogła zacząć prowadzić stabilne życie u boku męża, którego dobierze jej komisja. Remedium pozwala kontrolować ludzi, nie są oni przywiązani do innych osób, nie jest im potrzebna przyjaźń, nie tęsknią, są skupieni na swoich obowiązkach względem rządu i rodziny.
Tym, co najpierw przyciąga do "Delirium" jest okładka. Bardzo się cieszę, że mogę trzymać książkę w ręce i patrzeć na nią bez żadnej plastikowej ochrony, że mogę dokładnie przyjrzeć się cudownym fotografiom połączonym w jedno. Pięknie to wygląda. Z tyłu napisano fragment jednej opinii: „Jesteś pod wrażeniem »Igrzysk śmierci«? Oto następna trylogia, na punkcie której totalnie zwariujesz.” Zraziło mnie to bardzo, bo naprawdę wiele książek jest teraz porównywanych do Igrzysk, nawet te, które nie mają z nimi nic wspólnego. Moim zdaniem Delirium z książką pani Collins łączy tylko fakt, że obie można przypisać do działu literatury antyutopijnej. Uważam, że nowa powieść Lauren Oliver nie musi być porównywana do niczego. Nie czytałam wielu najnowszych powieści tego typu, może to dlatego, ale nie miałam odczucia, że "to już było", które dosyć często mi się zdarzało podczas czytania ostatnich nowości książkowych. Co prawda akcja jest trochę schematyczna, jednak ja i tak się wciągnęłam (w niedzielę zaczęłam, w poniedziałek po południu już odłożyłam książkę i spacerowałam po pokoju tam i z powrotem), że nie zdążyłam nawet pomyśleć o tym. "Delirium" jest napisane stylem prostym, ale na pewno nie lekkim. Lena - narratorka powieści - jest postacią dynamiczną, dzieli się z czytelnikiem mądrymi przemyśleniami, ale nie odniosłam wrażenia, że są one górnolotne. Było wiele wzruszających momentów opisanych bez zbędnego patosu, autorce udało się wyważyć odpowiedni styl tak, żeby nie był sztuczny, a prawdziwy. Bardzo spodobały mi się fragmenty różnych poradników o chorobie, o wolności w państwie, o samym zabiegu, i tym podobnych rzeczy, które były "cytowane" na początku rozdziału. Pozwalały dowiedzieć się więcej o życiu mieszkańców tamtejszych Stanów Zjednoczonych przypominających roboty, czy też zombie.
To, co najbardziej przeraża w antyutopiach to ich prawdopodobieństwo. W państwie stworzonym przez Lauren Oliver głównym wrogiem systemu jest amor deliria nervosa, w sumie niewiele więcej, dlatego historia przedstawiona w "Delirium" nie przeraża w tak wielkim stopniu, jak inne powieści tego gatunku. Najbardziej zachwycił mnie fakt, że autorce udało się stworzyć świat, w którym amor deliria nervosa to naprawdę CHOROBA. Przez chwilę sama tak myślałam.
Sądzę, że postacie, ich historię i całą resztę powinniście sami poznać, dlatego tu zakończę swój wywód. "Delirium" porusza ważne tematy, jest w nim wiele fragmentów wartych cytowania. Sądzę, że będę wracać do tej książki. Całą dzisiejszą noc spędziłam budząc się co chwilę i próbując oderwać moje myśli od tej powieści, jednak z marnym skutkiem. Ocena: 8.5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekret, którego nie zdradzę

Rewelacyjna, serio:). Chyba stęskniłam się książkami Tess Gerritsen bo jestem zauroczona najnowszą. Znów jest tam wszystko: tajemnica, zbrodnia, miłoś...

zgłoś błąd zgłoś błąd