Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,84 (7112 ocen i 994 opinie) Zobacz oceny
10
1 374
9
1 265
8
1 733
7
1 377
6
781
5
315
4
144
3
83
2
25
1
15
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 1213
Ulka | 2012-03-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 marca 2012

"Ze wszystkich systemów ludzkiego ciała - neurologicznego, poznawczego, odpornościowego i sensorycznego - system sercowo-naczyniowy jest najważniejszy i najbardziej podatny na negatywne bodźce. Rolą społeczeństwa powinno być chronienie go przed infekcjami i rozkładem, w przeciwnym razie przyszłość rodzaju ludzkiego stanie pod znakiem zapytania..."*

Sześćdziesiąt cztery lata temu miłość uznano za chorobę - amor deliria nervosa. Czterdzieści trzy lata temu naukowcy odkryli na nią lekarstwo - remedium. W końcu ludzie mogą odetchnąć, są chronieni przed najbardziej zjadliwą chorobą na świecie, która zabija człowieka gdy go dopada i wtedy gdy go omija.
Lek nie jest idealny podany przed 18tym rokiem życia, może spowodować nieoczekiwane skutki uboczne, lub, co gorsze, nie zadziałać wcale.
Lena ma lat prawie osiemnaście , za kilka miesięcy podda się leczeniu. Była ona naocznym świadkiem tego co z człowiekiem robi deliria, jej własna matka odebrała sobie życie w skutek choroby, co powoduje, że z niecierpliwością odlicza dni, do czasu aż w końcu będzie bezpieczna. Zostanie sparowana z jakimś odpowiednim dla niej chłopakiem, skończy szkołę, pobiorą się i wyleczeni utworzą rodzinę, będą szczęśliwi, bezpieczni i wolni.
Lecz nim do tego dochodzi staje się coś nieprzewidywalnego, Lena poznaje chłopaka, przez którego zaczyna dostrzegać u siebie objawy choroby ... przerażające? owszem, a najgorsze , że zaczyna jej się to wszystko podobać...

Troszkę o bohaterach.
Lena - przez pierwsze rozdziały była dla mnie trudną narratorką, ciężko mi było słuchać kogoś kto boi się miłości. Życie młodzieży było tak prowadzone, aby prawdopodobieństwo zachorowania zmniejszyć do minimum. Do tego Lena była obarczona chorobą matki, co przerażało ją jeszcze bardziej. Gdy wspominała lata dzieciństwa i opowiadała o matce, przedstawiała ją jako szaloną, chorą, niebezpieczną - a w moich oczach była to cudowna, kochająca kobieta. To zderzenie mojego odbioru z jej było ciekawym doznaniem - ukazywało jak wyprany mózg ma bohaterka. Na jak ogromnym lęku zbudowany jest ten system. To było mocne i wiało świeżością
Alex - młody, tajemniczy, niebezpieczny. Im więcej się o nim dowiadywałam tym bardziej zapadał mi w serce. Przez długi czas nie mogłam pojąć co go do Leny ciągnie, obawiałam się, że będzie jedynie bodźcem dla dziewczyny i był owszem, ale szczęśliwie nie tylko - dostał swoją opowieść, co mnie bardzo cieszy.
Samo to jak się poznali było ciekawą sytuacją, a cały wątek romantyczny jest wyważony - wręcz idealny, bardzo przypadł mi do gustu.
Uwagę przykuwa też przyjaciółka Leny, dzięki niej doszło do ciekawych sytuacji, a ona sama jest hmm wyjątkowa.

Muszę przyznać, że byłam niesamowicie ciekawa jak z tak nietypowym pomysłem poradzi sobie autorka. Świat bez miłości, świat w sumie bez uczuć - bo "lekarstwo" sprawiało, że ludzie nie tylko nie kochali, oni również nie tęsknili, nie pragnęli, nie nienawidzili - byli tylko skorupami, które udawały życie - targały nimi jakieś namiastki uczuć ich echo , reszta to tylko powinności. Robili wszystko bo tak trzeba i byli z tego powodu szczęśliwi - oczywiście w swojej własnej, żałosnej skali. Nie czucie niczego było dla nich idealnym stanem - sama nie potrafię sobie wyobrazić takiego zawieszenia w życiu - ale autorka bardzo trafnie je opisywała. Nie zrobiła z nich totalnych robotów - byli autentyczni - co przerażało.
Dewizami kraju są: bezpieczeństwo, integralność, wspólnota - obietnica spokojnego, bezpiecznego, idealnego życia - po drugiej stronie chaos, choroba i odosobnienie. Strach powoduje, że ludzie pragną lekarstwa. Strach to silna motywacja.
Ale dlaczego konkretnie miłość, dlaczego lekarstwo akurat na to uczucie ?, dlaczego choroba nazywała się amor deliria nervosa? - w końcu "pomagało" na wiele innych schorzeń. Jak się okazało nie był to tylko powód dla którego można było rozwinąć ciekawy wątek miłosny, owszem zajmuje on sporą część książki i wiele się na nim skupia, ale jest w tym drugie dno, prawda stara jak świat, że miłość nadaje życiu sens. Sprawia, że człowiek chce móc wybierać, że staje się nieprzewidywalny, trudny w kontrolowaniu - chce być panem własnego życia. Co jest piękne
Ale z drugiej strony, czyż to nie miłość "zabiła" Romea i Julię ? Czy to nie przez nią doszło do wielu wojen? W imię miłości ludzie są zdolni do kłamstw, budzi ona zazdrość, doprowadza do morderstw, ludzie odbierają sobie w jej imieniu życie. I to taką stronę tego uczucia zna "ten" świat. Któż by się tego nie bał ?

Uwielbiam książki które poruszają tak oczywiste tematy, niby to wszystko wiemy, ale o tym nie pamiętamy - a przypomnienie jak skomplikowani i niepowtarzalni jesteśmy jest ożywcze. Miłość, oddanie a przede wszystkim poświęcenie - o tym właśnie jest ta historia. Do tego napisana jest bajecznym językiem, autorka ma niesamowicie przyjemne pióro. Dopiski na początku każdego rozdziału były świetnym pomysłem. No i zakończenie, które pozostawiło mnie z otwartymi ustami i łzami w oczach - było niesamowicie energiczne.Teraz z niecierpliwością będę wyczekiwać kontynuacji.

Jak "Delirium" wypada na tle innych książek? Nienawidzę porównywać książek :/ Jest inna od "Igrzysk Śmierci", które są książką akcji i emocje w niej mają inny fundament, więc nie ma sensu porównywać, Przypomina mi bardziej "Dobranych" ale nie ze względu na świat przedstawiony, a na losy bohaterki, jednak jest zdecydowanie lepiej napisana, poza tym ten "bunt jednostki" jest moim zdaniem też wyraźniej przedstawiony, jest po prostu zrozumiały i naturalnie oczywisty. Myślę, że fani dystopii będą zachwyceni, książka przypadnie do gustu też miłośnikom romansów. Nie ma w niej wiele akcji, ale też nie jest ona zupełnie jej wyzbyta, są trzymające w napięciu wątki, które przykuwają do książki. Autorka powoli odkrywa przed nami ten nowy świat i za każdym razem zaskakuje w jakim kierunku się on rozrasta. Owszem nie brakują przerośniętych ideami myśli, opiewających w patos czynów jak samobójstwa nastolatków - ale to chyba normalne w dystopiach. Mają nieść ze sobą pewne przesłania i ja je w "Delirium" widziałam. Moim zdaniem to jedna z lepszych pozycji w swoim gatunku - mówię oczywiście o antyutopiach kierowanych do młodzieży :]

Szczerze polecam.

*cytat str 75

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Shinrin Yoku. Japońska sztuka czerpania mocy z przyrody

Czytaniu „Shinrin-yoku” towarzyszył mi wewnętrzny spokój. Sama książka za ciągła mnie do ogrodu, gdzie przy szumie drzew i śpiewie ptaków wtopiłam się...

zgłoś błąd zgłoś błąd