Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,87 (6816 ocen i 974 opinie) Zobacz oceny
10
1 343
9
1 229
8
1 655
7
1 310
6
739
5
296
4
136
3
74
2
21
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

Inne wydania

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 1043
Fioletoowa | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Delirium jest pierwszą częścią trylogii napisaną przez amerykankę, Lauren Oliver. Oprócz Pandemonium i Requiem (sequele Delirium) autorka napisała również książki poświęcone poszczególnym bohaterom serii, za które mam nadzieję się zabrać, jak tylko zostaną wydane w Polsce.Na razie chciałabym jednak bliżej przyjrzeć się początkom i spróbować Wam opisać, co czułam podczas czytania, co nie będzie chyba takie łatwe, jak w ostatniej recenzji.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałabyś się wyleczyć? - tak brzmi zdanie, które możemy przeczytać na okładce wydawnictwa Otwarte i właśnie ono rzuca się chyba najbardziej w oczy. Nie przeczę, że gdy pierwszy raz zobaczyłam tę książkę, zapragnęłam ją przeczytać. Nie tylko ze względu na oprawę, która mnie zaciekawiła, ale również opis. Powieść przenosi nas do świata, gdzie miłość jest traktowana jako choroba, którą po przekroczeniu pewnej granicy wiekowej się leczy. Główna bohaterka, Lena - narratorka całej historii - ma jeszcze przed sobą trzy miesiące, po których zostanie poddana zabiegowi mającemu na celu wyplenienie z niej najsilniejszego uczucia, jakie widział świat i... nie może się tego doczekać. Najlepiej zrobiłaby to od razu, by nie narażać się na "chorobę" i jej skutki. Poznajemy ją jako osobę trzymającą się zasad, przepisów, nie wykraczającą poza normę tamtej rzeczywistości. Oczywiście wszystko się zmienia, jak tylko spotyka na swojej drodze Alexa.

Ktoś by powiedział: książka jak książka. Jest główny wątek miłosny, wątek przyjaźni a nawet, jak ostatnio w wielu powieściach się zdarza, okazuje się, że Lena się sierotą, wychowującą się u krewnych. Nie powiem, zirytowała mnie kolejna bohaterka, która straciła rodziców, jednak nie zraziłam się tym i brnęłam dalej, za co sobie teraz w duchu dziękuję. Dlaczego?

Samego utworu nie potrafię opisać słowami. Pamiętam jeszcze, jakie emocje mi towarzyszyły przy czytaniu i do dziś jestem zdumiona, jak wiele uczuć mogłam wtedy w sobie pomieścić. Radość, rozczarowanie, zdumienie, smutek, gniew na fikcyjne postaci, zachwyt Alexem - ideałem mężczyzny, strach i na samym końcu rozpacz. Byłam wstrząśnięta zakończeniem, jakie nam zaserwowała pani Oliver i chociaż teraz już wiem, dlaczego tak postąpiła, w owym czasie miałam chęć rzucić telefonem (czytałam w formie e-booka, bo nie miałam dostępu do papierowej wersji) przez całą szerokość pokoju, a najlepiej jeszcze przejechać go walcem. Wszystkie pozytywne emocje, które posiadałam, wyparowały, a na ich miejscu pojawiły się tylko złość, smutek i rozgoryczenie. Musiało minąć trochę czasu zanim ochłonęłam i zdobyłam się na otarcie łez.

Uważam, że wszystko w tej książce jest piękne. Może akcja nie zachwyca dynamiką, niektóre momenty mogą się niektórym dłużyć, ale każdą literkę, każde zdanie czytałam z zapartym tchem (wiem, powinnam już nie żyć) i tak samo było podczas poznawania kolejnych części.Główna bohaterka zyskała moją sympatię (nie tylko ze względu na imię), chociaż największym uczuciem darzę chyba Gracie. Jeśli przeczytacie, zapewne domyślicie się dlaczego :)

"Możecie zbudować mury aż do nieba, a mnie i tak uda się nad nimi przefrunąć. Możecie mnie przygwoździć do ziemi tysiącami karabinów, a i tak stawię opór. I jest nas tutaj wielu, więcej, niż wam się wydaje. Ludzi, którzy nie pozwolili sobie odebrać wiary. Ludzi, którzy odmówili zejścia na ziemię. Ludzi, którzy kochają w świecie bez murów, kochają aż po nienawiść, aż po bunt, wbrew nadziei i bez lęku."

Nie da się jednoznacznie określić tej książki. Ona zachwyca, oczarowuje czytelnika, zaprasza do świata, którego jeszcze nie poznał i sprawia, że chce się tam przebywać do końca życia. Piękno zawarte w tej powieści jest tak proste, prawdziwe i naturalne, a jednocześnie ozdobione cudownymi metaforami i porównaniami, że po przeczytaniu utworu trudno zebrać myśli. Mieszanka emocji, uczuć, rozczarowań i poświęcenia - jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, gorąco polecam!

Recenzję można również przeczytać na moim blogu:
http://natala-czyta.blogspot.com/2014/05/003-delirium.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komornik II. Rewers

Tak jak nie przepadam za fantastyką, tak uwielbiam książki Gołkowskiego. To niebywałe, ale cała ta opowieść, którą proponuje kolejna część Komornika,...

zgłoś błąd zgłoś błąd