Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,88 (6762 ocen i 970 opinii) Zobacz oceny
10
1 336
9
1 222
8
1 641
7
1 300
6
733
5
294
4
133
3
72
2
18
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

Inne wydania

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 194
ototto | 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 29 września 2013

Nazwisko, które nic nie mówi; tytuł, który zbiegiem okoliczności przywodzi na myśl film "Equilibrium" (reż. Kurt Wimmer, 2002); taka kobieca okładka. Rzut oka na blurb z tyłu książki - bam! skojarzenie z filmem jest trafne jak rzadko, choć ustalmy tu: obie fabuły nie mają ze sobą wiele wspólnego. Mimo to, przynajmniej jeśli o mnie chodzi, skojarzenie jest niezbyt zachęcające, bo film nie był najwyższych lotów.

No dobra, ale moja lepsza połówka poleca, trzeba się z tym zapoznać. I co? I nie żałuję, bo pomimo faktu, że książka jest zasadniczo o miłości (coś niezupełnie dla chłopców, jak ja) i osadzona w utopijnej wersji Stanów Zjednoczonych (a Orwell to także nie moje klimaty), to trzeba przyznać, że robi wrażenie.

Stany Zjednoczone. Niezbyt odległa przyszłość, kilka dekad w przód. Państwo sprawuje niepodzielną kontrolę nad społeczeństwem, istnieje wyraźny podział na klasy, wszystko jest uporządkowane i ugrzecznione... bo kilkadziesiąt lat temu, w przekonaniu, że wszystko ułoży się lepiej, zaczęto obywatelom aplikować Remedium - lek, który miał pozbawiać ich możliwości odczuwania emocji, przede wszystkim tytułowego delirium - jak określono miłość. W takim środowisku poznajemy Lenę, która czeka na osiemnaste urodziny, które oznaczają dla niej przyjęcie Remedium i przyporządkowanie męża, a potem długie, spokojne, choć niezbyt zamożne życie.
Wszystko toczy się zgodnie z planem, póki Lena nie poznaje Alexa. Alex zaraża ją delirium. Lena czuje się cudownie, cudownie chora. Co będzie dalej?

Książka jest naprawdę dobra i poddaje w wątpliwość fenomen Harry'ego Pottera. Wg mnie jest napisana lepiej, w ciekawszy, dojrzalszy sposób; porusza znacznie ważniejsze tematy. Nie przebiera w środkach, nie patyczkuje się zbytnio z czytelnikiem. Chapeau bas.
Po pierwsze, lubię, na dłuższą metę, pierwszoosobową narrację. Po kilkunastu, kilkudziesięciu stronach przestałem ją zauważać, mimo że zwykle wydaje się ona na początku trochę nachalna. Po drugie (znów będzie to dla mnie zagadką, czy to kwestia tłumaczenia czy oryginalnego stylu autorki) książka jest napisana znakomicie - wciąga i trzyma w napięciu, także dzięki suspensom na końcu każdego rozdziału. Jeśli masz dużo wolnego czasu, możesz liczyć się z tym, że ciężko będzie Ci po prostu odłożyć książkę, włączyć komputer, wyjść na spacer. Po trzecie - choć film z Christianem Balem był wg mnie pełen logicznych niespójności - autorka, najlepiej jak się da, stara się dopowiedzieć resztki historii: dlaczego tak; jak to się zaczęło; jak teraz wygląda życie zwykłych ludzi; jakie instytucje i w jaki sposób rządzą społeczeństwem, i tak dalej. I to jej wychodzi, choć po przeczytaniu, rzecz jasna, drapałem się w głowę i cmokałem z zadowoleniem: Lauren, Lauren, sprzedałaś mi bardzo nieprawdopodobną historię tak, że nawet tego nie zauważyłem. I podobało mi się.
Ale 7/10 gwiazdek to nie jest ocena z powietrza. Taka Separacja Stanów Zjednoczonych (tylko w USA aplikuje się remedium) po prostu nie jest możliwa. Z medycznego punktu widzenia blokada odczuwania miło... delirium jest raczej również niemożliwa, a przynajmniej jej aplikacja nie powinna następować dopiero w wieku 18 lat. Młodzi ludzie, niepełnoletni, już dawno mogliby się przeciwstawić swojemu otoczeniu, zanim podano im remedium. No i w końcu wątek romantyczny - no ba, jakiś musi być, ale przedstawiony jest tak, jak chcą to czytać dwunastoletnie dziewczęta... no ale może to już tylko moje osobiste gderanie.

Podsumowując: postawienie bezdusznej machiny utopijnego państwa, wielkiego brata i propagandy przeciwko pierwotnemu, najwspanialszemu uczuciu na świecie - efekt musiał być niezły. Narracja, postaci, solidna konstrukcja opowieści, choć oparta na trochę wydumanych założeniach - mocne, mocne 7/10.

Tak, a to dopiero pierwszy tom! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wojownicy. Czarna godzina

Pozwólcie mi tym razem porzucić wyważony ton, w którym zwykle piszę swoje opinie o książkach, i poddać się emocjom, jakie rozbudziła we mnie "Cza...

zgłoś błąd zgłoś błąd