Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,87 (6816 ocen i 974 opinie) Zobacz oceny
10
1 343
9
1 229
8
1 655
7
1 310
6
739
5
296
4
136
3
74
2
21
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

Inne wydania

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 531
kasiaaa97 | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2013

Mówią, że miłość, to najpotężniejsze uczucie spośród wszystkich jakie odczuwamy. Z miłości możemy zrobić wszystko. Dla ukochanej osoby, niewiele myśląc, moglibyśmy skoczyć w ogień. Gdy jednak stracimy kogoś bliskiego, nasze serce pęka, rozpada się. Czujemy ogromną tęsknotę. Jeśli pokochana przez nas osoba nas zrani, odczuwamy ból, rozpacz. Odnosimy uczucie, jakby ktoś wbijał nam nóż w serce. Nie myślimy wtedy racjonalnie. Nie powstaniemy zaraz z podniesioną głową, by pokazać jacy jesteśmy silni. Złamane serce nie potrafi się w krótkim czasie zregenerować. A nawet jeśli, to już na zawsze pozostanie na nim blizna.
Miłość może przerodzić się w nienawiść, która oblepia nasze oczy i zapuszcza korzenie w każdej części naszego ciała. Jest to kolejne niebezpieczne uczucie, mogące zabić. Pod wpływem nienawiści, nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji działań. Ogarnia nas złość i gniew. Wszystkie negatywne emocje zbierają się w jedno.
Ale jak to jest żyć w świecie bez skrajnych emocji? W świecie, w którym panuje równowaga, spokój i wszystko jest na swoim miejscu? W świecie, w którym odpowiedzią na [miłość] jest remedium?

Przyznaję bez bicia, że ta oto książka leżała mi na półce chyba z pół roku. Nie wiem czemu jej nie przeczytałam. Gdy tylko "Delirium" pojawiło się w księgarniach, od razu chciałam ją zdobyć. Tak więc zakupiłam całą trylogię. Co się więc ze mną stało, gdy paczka doszła? Ogarnęły mnie mieszane uczucia, i odstawiłam książki na półeczkę.. Nie wiem, może się bałam, że się zawiodę? W końcu jednak nadeszły Święta, wolny czas na czytanie i maleńka półeczka z książeczkami do wyboru. Tak więc po "Intruzie" nadeszła pora na "Delirium". Jakie są moje odczucia po lekturze?

Delirium to choroba, na którą w ostatnich czasach wynaleziono lek - remedium. Jest ono niezastąpione w walce z bezduszną i morderczą miłością - najniebezpieczniejszym uczuciem, jakie do tej pory odkryto. Niezawodny lek, jednak ma wiele skutków ubocznych, które u jednych mogą się pojawić, a u innych niekoniecznie. Mimo to, Lena odlicza tygodnie a nawet dni do swoich osiemnastych urodzin, a co za tym idzie, również do zabiegu. Pragnie być jak najszybciej wyleczona, bojąc się, że stanie się jak jej matka - dopadnie ją deliria i zwariuje. Ludzie będą ją gonić, by siłą poddać leczeniu, a ona zaślepiona przez tą bezduszną chorobę popełni samobójstwo.

Każdy nastolatek przed zabiegiem musi przejść ewaluację. Jest to ostatni zabieg, po którym każdy zostanie sparowany. Każdy otrzymuje również listę swoich kandydatów (najbardziej zbliżonych do własnych umiejętności, wyników z ewaluacji itp.) i w ten sposób wybiera, z kim chciałby spędzić resztę życia. Ma nawet przypisane ile wyda dzieci na świat. Idealne społeczeństwo? Czy raczej nieszczęśliwe i zmarnowane życie? Jak wygląda życie wyprane z wszelkich głębszych uczuć? Hm.. Jeśli o mnie chodzi, nie wyobrażam sobie takiej rzeczywistości. Na świecie żyją jednak również "normalni" ludzie. Ludzie, którzy nie leczą się na delirium, i przez to uznawani są za Odmieńców, za ludzi którzy powinni być wytępieni. Zamieszkują Głuszę, jednak wielu z nich żyje pośród wyleczonych, w świecie, który pokłada nadzieję w remedium.

"Jest nas więcej, niż ci się wydaje, Odmieńców, sympatyków; więcej, niż ktokolwiek się domyśla. Mamy ludzi w policji i w urzędach miejskich. Mamy ludzi nawet w laboratorium."

Musze przyznać, że autorka stworzyła bardzo oryginalne dzieło. Nie spotkałam się jeszcze z książką, w której miłość byłaby chorobą. Już na starcie daje to wiele punktów książce jak i autorce. Jak jednak pani Oliver wybrnęła z postawionego sobie zadania? Odpowiedź brzmi: nienagannie. A nawet lepiej! Stworzyła piękną, wciągającą opowieść, której nie da się odłożyć na bok. Jeśli chodzi o mnie, to tylko na początku coś nie mogłam się wczuć - chyba dalej przeżywałam "Intruza". Jednak z każdą kolejną stroną robiło się coraz ciekawiej, co nie dało mi myśleć o niczym innym jak o losach Leny.

Język autorki jest lekki i zrozumiały. Mogłabym się jednak doczepić do opisów. Jak na mój gust było ich zdecydowanie za mało, przez co nie bardzo mogłam wyobrazić sobie bohaterów. Narracja jest pierwszoosobowa, zatem można się spotkać z wieloma przypadkami, kiedy to Lena wzdycha, że jej przyjaciółka Hana jest super pięknością. Hmm, to mi wiele nie mówi o jej urodzie. Mimo to raczej przewinęło się coś na temat wyglądu, moim jednak zdaniem było to za mało.
Coś co bardzo mi się spodobało, to fragmenty z wielu ksiąg (m. in. z Ksiągi SZZ), w których zawarte są mądrości rządzące przedstawionym społeczeństwem. Znajdują się one na początku każdego rozdziału. Spodobało mi się to, ponieważ dzięki temu czułam się, jakby takie Stany Zjednoczone były rzeczywistością, jakby remedium istniało i trzeba się było wystrzegać miłości.

Zakończenie wywarło na mnie ogromne wrażenie i wzbudziło wiele uczuć. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Pani Oliver bawi się uczuciami czytelnika, pozostawiając go w takim momencie. Nawet moje serce rozdzierało się z rozpaczy, co dopiero miała powiedzieć Lena? Sprytny chwyt, by czytelnik rzucił się na "Pandemonium". Ja postanowiłam jednak, by moje uczucia się unormowały przed lekturą drugiej części, zabrała, się zatem za "Reality show". Hmm.. myślę, że ta książka skutecznie zabiła we mnie wszelkie uczucia zachwytu i temu podobne, które towarzyszyły mi przy "Delirium". :)

Podsumowując, jest to godna przeczytania lektura. Polecam ją każdemu, kto jest zainteresowany tematyką i nie tylko. Jeśli chodzi o mnie, książka rozwiała moje obawy i mam nadzieję, że tak samo będzie z kolejnymi tomami. :)

"Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ta książka uratuje ci życie

Kupiłam tą książkę, bo zachęcił mnie tytuł, który jednak z samą treścią niewiele ma wspólnego. Nie wiem, czy to był celowy zamysł autorki, aby nadać...

zgłoś błąd zgłoś błąd