Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wizja lokalna

Seria: Dzieła Stanisława Lema
Wydawnictwo: Agora SA
7,59 (345 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
61
8
88
7
108
6
36
5
19
4
1
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375525809
liczba stron
266
język
polski
dodał
Krzysiek W

"Wizja lokalna jest jedną z najdziwniejszych książek Lema: wielogłosowa i wielostylowa, stanowi jakby przegląd stosowanych wcześniej przez Lema technik narracji i perspektyw widzenia świata społecznego. Utwór rozpada się na trzy odrębne i nader odmienne części. Pierwsza ma charakter satyryczny i opisuje jedną z wersji możliwych na Ziemi "labiryntów prawnych", w który uwikłany zostaje...

"Wizja lokalna jest jedną z najdziwniejszych książek Lema: wielogłosowa i wielostylowa, stanowi jakby przegląd stosowanych wcześniej przez Lema technik narracji i perspektyw widzenia świata społecznego. Utwór rozpada się na trzy odrębne i nader odmienne części. Pierwsza ma charakter satyryczny i opisuje jedną z wersji możliwych na Ziemi "labiryntów prawnych", w który uwikłany zostaje odpoczywający w zacisznej Szwajcarii Ijon Tichy. Druga jest znamienną dla sztuki pisarskiej Lema rekapitulacją treści tekstów o planecie Encji, zawartych w potężnej bibliotece. Dopiero w trzeciej bohater dokonuje tytułowej "wizji lokalnej", wikłając się w rozliczne niezwykłe awantury, by rozgryźć tajemnice technologicznego i prawnego ustroju społeczeństw zamieszkujących Encję".

Z posłowia Jerzego Jarzębskiego "Encjańskie niedole i wyzwania".

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1113)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 466
ardnaskela | 2017-10-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jestem szczęśliwą posiadaczką oryginalnego wydania tej książki z lat 80, którą zaanektowałam z biblioteki mojego taty lata temu.

Wizję czytałam tylko raz ale muszę do niej wrócić ponieważ pamiętam, że świetnie się przy niej bawiłam.

Szczególnie wryła mi się w pamięć jedna z obserwacji na temat gatunku ludzkiego, bardzo typowa dla Lema, otóż gatunek nasz ma być głęboko skrzywdzony przez ewolucje czy też swego stwórcę, ponieważ rzeczą wręcz ohydną jest, że nasze narządy rozrodcze znajdują się tuż przy odbycie. Pamiętam, że bardzo się z tego uśmiałam.

Polecam bardzo gorąco!

książek: 313
Gapcio | 2015-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

W naszym kraju zwykło się dość pochopnie zwać tego czy innego pisarza mistrzem, a nawet Mistrzem. W konfrontacji z twórczością Lema nie da się jednak tych aktów wspaniałomyślności obronić.
"Wizja lokalna" stanowi bezpośrednią kontynuację Podróży czternastej z "Dzienników gwiazdowych". Oto Ijon Tichy, znany obieżyświat i kosmiczny zawadiaka, zmuszony jest raz jeszcze porzucić domowe pielesze, ciepłe kapcie i niezastąpione kanapki z mielonką, by udać się na planetę Encję w celu zapobieżenia galaktycznemu skandalowi dyplomatycznemu. Zanim wyruszy, musi uniknąć licznych niebezpieczeństw, których ich prawny tudzież biurokratyczny charakter nie czyni bynajmniej mniej groźnymi.
Po stupięćdziesięcioletnim locie trafia Tichy na planetę z podejrzanie dualistycznym układem politycznym. Na szczęście jest to tylko wstęp do wnikliwej analizy socjologicznej zbiorowisk istot równie podejrzanie przypominających ludzi, i do bardzo już ogólnej, niekoniecznie wesołej refleksji, sprawnie...

książek: 4790
Wkp | 2017-05-13

WIZJA LEMOWSKA

Ijon Tichy to chyba najsłynniejszy obok pilota Pirxa bohater, jakiego stworzył Stanisław Lem. Znany przede wszystkim z „Dzienników Gwiazdowych” oraz „Kongresu Futurologicznego” (na jego cześć przed czterema laty nazwano nawet planetoidę (343000) Ijontichy) także w „Wizji lokalnej” stał się postacią wiodącą i w charakterystycznym dla siebie stylu, bawi, intryguje i przede wszystkim skłania do myślenia.

Niegdyś Ijon Tichy w trakcie swoich kosmicznych wędrówek trafił na planetę zwaną wówczas Enetropią (obecna nazwa Encja), teraz dowiaduje się jednak, że prawda o tym wydarzeniu wyglądała zupełnie inaczej, niż dotychczas sądził. A wszystko przez wizytę w IMD – Instytucie Maszyn Dziejowych. Tam to bowiem istnieją urządzenia zwane dziejobitniami, które opierając się na wszelkich dostępnych danych mają za zadanie przedstawić dalszy rozwój danego świata. To wszystko prowadzi jednak do odkrycia, że wspomniana już podróż Tichego nie była prawdziwa, kiedy ten więc dostaje...

książek: 1084
atimere | 2018-01-01
Przeczytana: 30 grudnia 2017

Książka składa się z czterech rozdziałów i suplementu:
1. W Szwajcarii - pobyt Ijona Tichego w Szwajcarii.
2. Instytut Maszyn Dziejowych.
3. W drodze - lot Tichego na Encję.
4. Wizja lokalna.
Appendix - zawiera krótki słowniczek terminów, używanych przez Tichego w opisach Kurdlandii i Luzanii.
Ale w tym przypadku diabeł nie tkwi w fabule, lecz w tym co ją otacza. W didaskaliach, okolicznościach towarzyszących i kontekstach. Poznawczy dyskurs i dysonans to clou całej opowieści. Jak pisze sam autor prawda bywa względna, trwała i niezmienna jest jaskinia platońska lub gabinet krzywych luster, z perspektywy których opisujemy rzeczywistość. Oczywistym jest, że układ polityczny Encji to alegoria świata Zachodu i państw demokracji ludowej, ale co ważne autor nie gloryfikuje ani jednego, ani drugiego systemu. Co więcej z książki wyziera dość smutna konkluzja, że jedno i drugie to tak naprawdę to samo, tylko w inaczej opakowane.
Wizja lokalna to zabawna, poważna, tragiczna,...

książek: 245
Finkla | 2016-01-10
Przeczytana: 08 stycznia 2016

Kolejna porcja przygód Ijona Tichego, na pierwszy rzut oka lekka i zabawna. Jednak, jeśli ktoś poskrobie mocniej, znajdzie historię mocno filozoficzną i skłaniającą do refleksji.
Jeżeli ta książka w ogóle potrzebuje zachęt i reklamy: Lem uchyla rąbka tajemnicy sepulek. ;-)
Mnóstwo śmiesznych neologizmów - co zrobić, inna planeta, inna kultura, inne technologie...
Bardzo mi się spodobały listy wyimaginowanych ambasad enckich do Iona.
Więcej szczegółów tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2016/01/wizja-lokalna.html

książek: 996
Marcin Knyszyński | 2016-10-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 października 2016

„Wizja Lokalna” to jedna z trudniejszych książek Lema. Zaawansowana prognoza rozwoju ludzkiej cywilizacji (na przykładzie planety o nazwie Encja) w dwojakim wydaniu. Wydanie pierwsze - kraj Kurdlandii, reżim totalny, tłamszący każdy przejaw wolności i indywidualności swoich podwładnych. Wydanie drugie – kraj Luzanii, wolność totalna, uszczęśliwiająca na siłę i wiedząca lepiej (za sprawą bystrów i etykosfery) co jest lepsze dla wszystkich mieszkańców. Widać wyraźnie jakie dwa mocarstwa, bieguny ideologiczne z 1981 roku Lem wziął na tapetę. I nie jest tu jakoś bardziej wyrozumiały dla tego zamorskiego „raju”, do którego wzdychali ludzie przygwożdżeni szarą rzeczywistością stanu wojennego.

Jest to jednak chyba coś więcej niż tylko proste nawiązanie do sytuacji na świecie z początku lat osiemdziesiątych. Stanisław Lem na przykładzie Luzanii krytykuję ludzką tendencję do obdarowania technologii coraz większym kredytem zaufania. Technologiczna osobliwość (w bardzo osobliwym wydaniu),...

książek: 1904
Wojciech Gołębiewski | 2014-01-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 stycznia 2014

Od 56 lat staram się odkryć prawdę o SEPULENIU i pewnie umrę w niewiedzy

książek: 582
jolasia | 2017-04-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Wizja lokalna“ jak każda inna książka Lema zawiera tyle tematów, myśli i tropów intelektualnych, że może służyć za rozprawy naukowe, doktoraty, a przynajmniej wielogodzinne, nocne dyskusje przy winku. Jest zabawna i mądra (co ja za banały tu wypisuję, łolaboga!). Mnie obok zabawnych, ale jakże prawdziwych złośliwości na temat Szwajcarii, najbardziej powaliła w tej książce wizja cywilizacji, która etykę wpoiła organicznie w fizykę, na poziomie komórkowym. Co to jest etykosfera? Bystry? Ektokowanie? To jest GE-NIAL-NE! Kto czytał ten wie, a kto nie czytał niechaj leci po książkę. I masa fundamentalnych pytań na temat ingerencji człowieka w stworzenie, na temat równowagi dobra i zła lub przewagi jednego z nich. I to jedno zasadnicze, przewrotne: co by było gdyby człowiek był zmuszony (celowo używam tego słowa) do bycia dobrym? Nic więcej tu nie napiszę, bo nie chcę ugrzęznąć w paszczy spoilerów niczym Ijon Tichy w brzuchu kurdla. Lem wielkim jest i basta!

książek: 909
ultramaryna | 2011-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadane
Przeczytana: 24 stycznia 2011

Wiecie, czym są sepulki? Cóż, ja też nie. I pewnie nikt się już nie dowie (chyba, że chodzi o skamieliny mezozoicznych owadów nazwane tak na cześć Lema). Te tajemnicze obiekty pojawiły się w „Dziennikach gwiazdowych” i są wspominane także w „Wizji lokalnej”. A ja po raz kolejny czytam Lema i znów jestem pełna podziwu. Pal sześć te sepulki. Bo choć kwestia ich przeznaczenia może być bardzo intrygująca, to jednak „Wizja lokalna” daje nam okazję do o wiele głębszych rozważań.

Ijon Tichy wybiera się na planetę Encję, by zbadać zwyczaje jej mieszkańców. Wszystko dlatego, że niespodziewanie okazuje się, że podczas podróży XIV popełnił fatalną pomyłkę. Nie wylądował na właściwej planecie, tylko na jej satelicie. Na tytułową wizję lokalną musimy jednak trochę poczekać. Książka składa się bowiem z trzech części. Pierwsza opisuje zmagania Ijona z pokrętnym ziemskim prawem. Bohater daje się wplątać w sporą aferę, przyjmując w darze zamek w Szwajcarii. Potem trafia do Instytutu Maszyn...

książek: 393
Nitager | 2016-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak będzie wyglądał pierwszy kontakt z cywilizacją pozaziemską? Będzie to kontakt naukowy? Może kulturowy? Albo na gruncie astronomii? Nic z tego! Pierwszy będzie kontakt dyplomatyczny! A ponieważ odległości między cywilizacjami są tak wielkie, że nie pozwalają na kontakt bezpośredni, trzeba antycypować odpowiedzi! I o tym własnie dowiaduje się Ijon Tichy w pierwszej części powieści, poświęconej tajemniczej planecie - Encji. A skoro Tichy, to wiadomo że cała powieść będzie jedną wielką groteską.
Tak naprawdę, choć nie brakuje tu humoru, jest to ten specyficzny humor - lemowski - który po nagłym wybuchu śmiechu zmusza do refleksji.
Tichy tymczasem zamyka się w bibliotece i poświęca się studiom nad tą planetą i również nad historią międzygalaktycznej dyplomacji. To dość długi i trochę nużący fragment, jako że pozbawiony jest akcji.
W końcu jednak zaczyna się i akcja, gdy Tichy wyrusza w podróż na Encję. A tam!... Sami zobaczycie. Gwarantuję, że setnie się ubawicie, ale też...

zobacz kolejne z 1103 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd