Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Balladyny i romanse

Seria: Proza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,89 (1284 ocen i 170 opinii) Zobacz oceny
10
82
9
165
8
247
7
308
6
238
5
127
4
34
3
53
2
22
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308044940
liczba stron
526
słowa kluczowe
literatura polska, satyra
język
polski

Sprawy na Ziemi nie idą najlepiej. Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni… na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też...

Sprawy na Ziemi nie idą najlepiej.

Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni… na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też żelazka.

Pewnego dnia bogowie postanawiają działać. Dużą grupą zstępują wśród ludzi. Czy Nike, Afrodycie, Jezusowi, Ozyrysowi, Lucyferowi i innym uda się przywrócić właściwe hierarchie? Czy ludzkość jeszcze raz uwierzy? I dlaczego bogowie, mając tak wiele możliwości, na miejsce swego „zniebozstąpienia” wybrali akurat „kraj w promocji”, czyli Polskę?

Najnowsza powieść Ignacego Karpowicza, nominowanego do Nagrody Nike za Gesty, to świetnie skonstruowany, ironiczny traktat o współczesności. Zabawny i przerażający zarazem. Prowokacyjny i obrazoburczy. Jednym się spodoba. Drugim nie. I tak ma być.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3478
Dominika | 2014-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2014

Opublikowano również na: www.bookjedenwie.blogspot.com

Czytając Balladyny i Romanse zastanawiałam się, dlaczego tyle zwlekałam z pierwszym w mojej karierze Karpowiczem? Przecież od dawna słyszałam zachwyty nad tym autorem. Dopiero kiedy Sońka pojawiła się na mojej półce postanowiłam przeczytać… Balladyny. Wiem, wiem, dziwne myślenie. Po prostu chciałam zacząć od tej nagrodzonej Paszportem Polityki książki. Nie wiem jak spodoba mi się Sońka, ale Balladyny były strzałem w dziesiątkę.
Mamy świat ludzi. Poznajemy Olgę, Janka, Ankę, Artura, Kamę, Maćka, Bartka i Rafała. Łączą ich relacje rodzinne, przyjacielskie, koleżeńskie i przypadkowe spotkania. Prędzej czy później ich historie zazębią się chociaż nikomu z nich nie przyjdą do głowy takie okoliczności. Ale zanim to się stanie w ich życiu zaczną się dziać dziwne rzeczy.
I mamy świat bogów. Bohaterowie znani nam z ksiażek, z lekcji polskiego i religii, z Internetu: Apollo, Atena, Eros, Nike, Mojry, Afrodyta, Hermes, Ares, Jezus, Lucyfer, Ozyrys, a nawet Balladyna. I wielu innych, z których większość już dawno usunęła się z ziemi. Co robią? Mieszkają w mieście miast, górze gór, chmurze chmur i tak dalej, prowadzą firmy odzieżowe, cateringowe, pracują za barem, w szatni, na bramce. Wielu próżnuje albo wdaje się w romanse z bogami z innych dzielnic. W końcu bogom (prawie) wszystko wolno.
Nagle ktoś postanawia zamknąć niebo (piekła dawno już nie ma). Wszyscy mieszkańcy miasta miast muszą podjąć decyzję – zostają w niebie bez możliwości kontaktu z ziemią, czy schodzą na dół by żyć wśród ludzi. Ci którzy decydują się na ziemię trafiają do Polski - kraju z promocji. A tam nieźle namieszają w życiu ludzkich bohaterów.
Karpowicz zdobył mnie swoimi pomysłami na życie „zapomnianych” bogów różnych epok i wyznań. Kupił mnie swoją wyobraźnią, poczuciem humoru, polską „naszością” i odwagą (jakby nie patrzeć w kraju takim jak Polska, napisanie powieści, w której Jezus ma problemy ze swoją troistą naturą i zakochuje się z greckiej Nike jest przejawem pewnej odwagi).
Balladyny i Romanse trafiają na półkę „ulubionych”, a ja już ustawiam inne jego powieści na półkę „do SZYBKIEGO przeczytania”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Batman: Trybunał Sów

Myślę, że można było więcej wycisnąć z historii trybunału sów. Graficznie jest bardzo poprawnie. Ogólnie dobry komiks i tyle.

zgłoś błąd zgłoś błąd