Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Balladyny i romanse

Seria: Proza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,92 (1220 ocen i 168 opinii) Zobacz oceny
10
81
9
158
8
233
7
295
6
228
5
119
4
33
3
45
2
20
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308044940
liczba stron
526
słowa kluczowe
literatura polska, satyra
język
polski

Sprawy na Ziemi nie idą najlepiej. Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni… na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też...

Sprawy na Ziemi nie idą najlepiej.

Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni… na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też żelazka.

Pewnego dnia bogowie postanawiają działać. Dużą grupą zstępują wśród ludzi. Czy Nike, Afrodycie, Jezusowi, Ozyrysowi, Lucyferowi i innym uda się przywrócić właściwe hierarchie? Czy ludzkość jeszcze raz uwierzy? I dlaczego bogowie, mając tak wiele możliwości, na miejsce swego „zniebozstąpienia” wybrali akurat „kraj w promocji”, czyli Polskę?

Najnowsza powieść Ignacego Karpowicza, nominowanego do Nagrody Nike za Gesty, to świetnie skonstruowany, ironiczny traktat o współczesności. Zabawny i przerażający zarazem. Prowokacyjny i obrazoburczy. Jednym się spodoba. Drugim nie. I tak ma być.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 496
saintpony | 2011-12-25
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 26 grudnia 2011

Bardzo średnio. Czuję nie tyle zawiedziona, co oszukana. Przecież Paszport Polityki zobowiązuje (prawda?). Jeśli idzie o fabułę to owszem, jest niezła, być może nawet więcej, jednak fabuła to nie wszystko. Gdyby tak wyciąć z książki wszystkie fragmenty zbędne, wszystkie wcinki narratora, które psują nie tylko cały efekt, ale także sprawiają, że książka zwyczajnie traci na wartości estetycznej - gdyby wyciąć te fragmenty ( a trzeba wam wiedzieć, że jest ich od groma i ciut ciut, dajmy na to : " Jak dokładnie przylega dłoń do policzka! Zostawia czerwony odcisk zupełnie jak Saruman z Władcy Pierścieni na swych orkach" - motyw Sarumana jest całkowicie zbędny) książka miałaby pewnie z 400 stron. W porywach. Owszem, urzekło mnie kilka zdań, chociażby parafraza Nabokova, jednak obyło się bez orgazmów i ekstatycznych okrzyków. Na płaszczyźnie językowej Karpowicz mnie specjalnie nie zachwyca. Być może jest to jakaś nikczemna forma zapisanego strumienia świadomości dla osób, które nigdy nie sięgały po prawdziwą beletrystykę ( bynajmniej nie idzie mi wyłącznie o klasyków takich jak Tołstoj czy Mann - w prozie współczesnej znaleźć można sporo perełek) i najzwyczajniej w świecie potrzebują sztucznych podniet i wrażeń w postaci rozbuchanego, przestylizowanego języka. Amen.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przebudzenie

Bardzo pozytywnie zaskoczony byłem tą powieścią. Nie powiem się do niej uprzedziłem bo: 1) nie podobała mi się "Historia Lindsey" ani "...

zgłoś błąd zgłoś błąd