Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hieronim Bosch ok. 1450-1516. Między niebem a piekłem

Tłumaczenie: Ewa Wanat
Seria: Malarze świata
Wydawnictwo: Edipresse, Taschen
6,78 (37 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
6
7
20
6
4
5
4
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hieronimus Bosch : um 1450-1516 : zwischen Himmel und Hölle
data wydania
ISBN
8360160171
liczba stron
96
kategoria
sztuka
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Biografia i reprodukcje najbardziej znanych dzieł malarza.

 

źródło opisu: opis autorski

Brak materiałów.
książek: 343

Wśród malarzy wszystkich epok Hieronim Bosch jest najbardziej enigmatyczną i tajemniczą postacią, zaś jego dzieła nieprzerwanie rodzą nowe interpretacje, inspirują nieznane dotychczas płaszczyzny refleksji, stanowią stymulanty coraz bardziej pogłębionych i bogatych w wielowymiarowe konotacje debat.
Temat główny wszystkich obrazów Boscha stanowi szaleństwo. Bynajmniej polega ono na osobistym obłąkaniu artysty, które imputowalibyśmy mu, obserwując hektyczne, groteskowe momentami, innym razem przerażające, niemal realistyczne i żywe w swej dynamice sceny rodzajowe piekła, pełnego wypaczonych, abominacyjnych stworzeń, o jakich nie śnili Poe, ni Lovecraft, lecz jego istotę stanowi genetyczne, pełne paradoksów, wypaczeń i wynaturzeń zwyrodnienie świata doczesnego. Pomimo proliferacji twórczej oraz pluralizmu interpretacyjnego ów motyw szaleństwa ziemskiego wpisany został trwale w treść semiotyki obrazów oraz światopoglądu malarza, uczynił je także Bosch pryncypialnym kanałem ekspresji holistycznego Zła, panoszącego się po świecie, którego dostępne percepcji reprezentacje i emblematy stanowią liczne ohydne, szepczące jakby złowróżbne inkantacje ku widzom, demony o atrybutach zwierząt i ludzi. Analogicznie do van Gogha, percypującego indywidualne szaleństwo, jako nowe źródło inspiracji, natchnienie Boscha wypływa z obserwacji frenetycznego, grzesznego, zmysłowego, nieokiełznanego rytmu życia pojedyńczego człowieka oraz całego społeczeństwa, uwikłanych w pościg za pieniądzem, władzą, znaczeniem i uciechą, spetryfikowanych w hektycznym pędzie ku śmierci.
Chociaż namalowanych zostało przez flamandzkiego artystę wiele słynnych dzieł, którymi gani oraz poucza odbiorców, najbardziej znamiennym dla poprawnych recepcji, interpretacji, rozumienia przekazu jego dorobku twórczego jest tryptyk "Wóz z sianem". Oto na centralnym panelu spostrzegamy dwoje ludzi oddanych biesiadzie. Po obu ich stronach, zaś stoją Anioł - duch Dobra, który zachęca do umiarkowania, refleksji nad efemeryczną naturą świata i płytkością ludycznej egzystencji, kontemplacji wieczności, modlitwy oraz diabeł, bawiący ich jakby somnambuliczną melodią swojego fletu. Wzrok wszystkich postaci już z dawna odwrócony został od Bożego posłańca, każdy zaślepiony jest uciechą chwili. Oto symptom powszechnej acedii - choroby duszy, polegającej na afirmacji stylu życia demonów. Obraz ów stanowi niesłychanie trafną metaforę świata, jaki znamy. Nie ustaje dionizyjski rytm egzystencji, w dramatycznym szaleństwie którego zanika pierwiastek sacrum - immanentne doznania, sprawy eschatologiczne, mistyczna percepcja, pozostaje jedynie ulotne i niepewne, lub mroczne i złowrogie profanum - śmiech Epikura, Teatr Goffmana, Symulakr Baudrillarda, show business, Facebook, ekonomiczne algorytmy, rynkowe spekulacje, społeczna inżynieria, Ultraliberalizm, Oko na wierzchołku piramidy i zagubiony w hektycznej konsumpcji, zintegrowanej z bezwarunkowym hedonizmem Utracjusz, uwięziony w grodzie Lucyfera-Disa.
Twórczość Hieronima Boscha stanowi wykładnię sztuki średniowiecznej, dramatyczną opowieść o metempsychozie, zakorzenioną głęboko w ówczesnym światopoglądzie. Znaczenie jej, jednakowoż jest niepowetowanie ponadczasowe, a konotacje pomiędzy metaforyką dzieł artysty, a wydarzeniami współczesnymi spostrzegamy z przerażającą wprost jasnością. Na obrazach flamandzkiego malarza przedstawiony został tragiczny odwrót ludzkiego rodzaju od rzeczywistości Chrystusa w efemeryczny, skończony i ograniczony świat zmysłów. W dzisiejszych czasach proces owej ucieczki ulega dalszemu zwyrodnieniu. Oto doznawszy wszystkich sensorycznych rozkoszy, poznawszy wszystkie miazmatyczne przyjemności somatycznego mikrokosmosu, wiecznie zblazowany, nienasycony, błagający o więcej człowiek pogłębia swój eskapizm, wstępuje w wymiar wirtualny, metauniwersum, które implikuje nieskończone możliwości. Sfera takowa stanowi nic innego, jak tylko konglomerat iluzji, mozaikę miraży, piękną i kolorową, w jakiej wykreowane zostały nawet pozory nieśmiertelności. Synchronicznie, jest ówże świat złudzeń letalnie niebezpieczny, niczym głęboka studnia, której dno ginie w nieprzeniknionej ciemności, albowiem ukonstytuowany został na fałszu i kłamstwie, tak upragnionych, gdyż atrakcyjnych. Proces substytucji rzeczywistości przez wirtualny Symulakr jest wartki, szybki, frenetyczny, jako iż właściwe są mu wszystkie atrybuty materialnego świata, osiągalne jeszcze łatwiej, bez żadnych kryteriów dostępu. Właśnie tutaj dochodzimy do meritum przesłania Boscha, zmaterializowanego w postaci szarego, obdarzonego muzycznym zacięciem diabła z "Wozu z sianem", fakultatywnie tajemniczego "Człowieka-drzewa" z "Ogrodu ziemskich rozkoszy" - współczesna egzystencja jawi się tragedią jednostki zatracającej siebie w intoksykacyjnym uniwersum iluzji, odartym z norm, bez punktów zaczepienia, pośród niezliczonych, niejednokrotnie sprzecznych identyfikacji, fikcji, które zaspokajają marzenia, czy zachcianki, pogłębiając duchową i tożsamościową pustkę. Człowiek stanowi metaforę doczesnego wymiaru. Przypomina, wszakże jabłko, którego piękna, dojrzała część barwy jasnej i głębokiej czerwieni rozświetlona została promieniem słońca, zaś Cień spowija jego przegnitą i robaczywą stronę. Ukazuje nam flamandzki malarz obłęd świata przez pryzmat życia w chaosie, wytrąconego z równowagi umysłu, dezintegracji ducha, zespolonej z orgiastyczną hegemonią zmysłów... i wzywa do zmiany.
Bosing od samego początku wstępuje w interesujący i głęboki dialog z dziełami średniowiecznego artysty, klarownie prezentując dialektykę Boscha. Poddany wieloaspektowej analizie semiotycznej został niemal każdy detal jego najważniejszych, tudzież osnutych najgęstszym nimbem tajemnicy obrazów. Książka jest w rezultacie niezmiernie satysfakcjonująca na poziomie jakościowym, wszelako dostrzegalne są pewne ilościowe dysfunkcje wydania, w szczególności zbyt mały format. Nie mniej zachęcam każdego do lektury tej bardzo wartościowej pozycji!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cinder i Ella

Dość sceptycznie podeszłam do tej pozycji na mojej liście do przeczytania. Myślałam że będzie to jakaś współczesna wersja "Kopciuszka". Jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd