Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klaskać jedną ręką

Tłumaczenie: Jadwiga Rutkowska
Seria: Seria z kotem
Wydawnictwo: Czytelnik
6,85 (65 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
14
7
20
6
17
5
6
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One Hand Clapping
data wydania
liczba stron
203
słowa kluczowe
powieść angielska
język
polski
dodał
Habdank

"Klaskać jedną ręką" to książka wyjątkowa. Samo nazwisko autora sugeruje, że prawdopodobnie czeka na czytelnika pewna niespodzianka. Kto zna "Mechaniczną pomarańczę" może domyślać się, że i "Klaskać..." nie będzie banalną powiastką. "Klaskać jedną ręką" jest swoistym pamiętnikiem/spowiedzią pewnej młodej, prowincjonalnej mężatki. Pisana lekkim stylem (niedouczonej) dziewczyny opowieść w...

"Klaskać jedną ręką" to książka wyjątkowa. Samo nazwisko autora sugeruje, że prawdopodobnie czeka na czytelnika pewna niespodzianka. Kto zna "Mechaniczną pomarańczę" może domyślać się, że i "Klaskać..." nie będzie banalną powiastką.

"Klaskać jedną ręką" jest swoistym pamiętnikiem/spowiedzią pewnej młodej, prowincjonalnej mężatki. Pisana lekkim stylem (niedouczonej) dziewczyny opowieść w zabawny sposób pokazuje nam pewną prawdę o życiu w małym angielskim miasteczku w latach 60. A jednak miasteczko to nie różni się niczym szczególnym od tysięcy innych miasteczek, również we współczesnym świecie. W jej życiu niewiele się działo, wciąż te same błahe rozrywki, znajomi, rodzina, nawet te same potrawy. Życie zogniskowane wokół teleturniejów i obiadu dla męża. I oto przydarza się coś, co zupełnie odmienia jej życie, nagłe bogactwo, którego nikt nie mógł się spodziewać...

Czy ważniejsze jest, co dzieje się wokół niej, czy też przemiany, jakim podlega jej psychika? A może autor chce nam pokazać, jak ona sama patrzy na taki przewrót w swoim życiu? A może po prostu kolejny raz zadaje pytanie: czy pieniądze mogą dać szczęście? Możemy się domyślić, że Burgess znów nas zaskoczy...

Książka wspaniale pochłania czytelnika. Jest lekka, zabawna i ciepła, a przynajmniej wydaje się taka po pierwszych stronach. Ta krótka opowieść pozostawia jednak czytelnika w lekkim osłupieniu i bez wątpienia zmusza (choćby tylko do krótkiej) refleksji.


[Recenzja zamieszczona wcześniej na Podaj.net]

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czytelnik, 1976

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 101
ulabee | 2012-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie pamiętam o czym była. Do ponownego przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Błękitne sny

Łudziłam się, że po drugiej (płytkiej) części autorka się wysili na coś bardziej wyrafinowanego. Klasyka gatunku: on bogaty, ona biedna, wielka miłość...

zgłoś błąd zgłoś błąd