Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Klaskać jedną ręką

Tłumaczenie: Jadwiga Rutkowska
Seria: Seria z kotem
Wydawnictwo: Czytelnik
6,89 (70 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
14
7
21
6
19
5
6
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One Hand Clapping
data wydania
liczba stron
203
słowa kluczowe
powieść angielska
język
polski
dodał
Habdank

"Klaskać jedną ręką" to książka wyjątkowa. Samo nazwisko autora sugeruje, że prawdopodobnie czeka na czytelnika pewna niespodzianka. Kto zna "Mechaniczną pomarańczę" może domyślać się, że i "Klaskać..." nie będzie banalną powiastką. "Klaskać jedną ręką" jest swoistym pamiętnikiem/spowiedzią pewnej młodej, prowincjonalnej mężatki. Pisana lekkim stylem (niedouczonej) dziewczyny opowieść w...

"Klaskać jedną ręką" to książka wyjątkowa. Samo nazwisko autora sugeruje, że prawdopodobnie czeka na czytelnika pewna niespodzianka. Kto zna "Mechaniczną pomarańczę" może domyślać się, że i "Klaskać..." nie będzie banalną powiastką.

"Klaskać jedną ręką" jest swoistym pamiętnikiem/spowiedzią pewnej młodej, prowincjonalnej mężatki. Pisana lekkim stylem (niedouczonej) dziewczyny opowieść w zabawny sposób pokazuje nam pewną prawdę o życiu w małym angielskim miasteczku w latach 60. A jednak miasteczko to nie różni się niczym szczególnym od tysięcy innych miasteczek, również we współczesnym świecie. W jej życiu niewiele się działo, wciąż te same błahe rozrywki, znajomi, rodzina, nawet te same potrawy. Życie zogniskowane wokół teleturniejów i obiadu dla męża. I oto przydarza się coś, co zupełnie odmienia jej życie, nagłe bogactwo, którego nikt nie mógł się spodziewać...

Czy ważniejsze jest, co dzieje się wokół niej, czy też przemiany, jakim podlega jej psychika? A może autor chce nam pokazać, jak ona sama patrzy na taki przewrót w swoim życiu? A może po prostu kolejny raz zadaje pytanie: czy pieniądze mogą dać szczęście? Możemy się domyślić, że Burgess znów nas zaskoczy...

Książka wspaniale pochłania czytelnika. Jest lekka, zabawna i ciepła, a przynajmniej wydaje się taka po pierwszych stronach. Ta krótka opowieść pozostawia jednak czytelnika w lekkim osłupieniu i bez wątpienia zmusza (choćby tylko do krótkiej) refleksji.


[Recenzja zamieszczona wcześniej na Podaj.net]

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czytelnik, 1976

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 529
Weronika-Wiktoria | 2012-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2012, Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2012

Znając "mechaniczną pomarańczę" (co prawda tylko z filmowej wersji, ale jednak film był przecież adaptacją) spodziewałam się jakiejś rewelacji. Nie napiszę tutaj, że się zawiodłam, bo nie w tym rzecz.
Za książkę zabrałam się z wielkim nią zainteresowaniem i ciekawością, jednak przez pierwsze, no nie oszukujmy się, 10 rozdziałów zastanawiałam się co ja właściwie czytam. Autor przedstawia historię kobiety z przedmieść Londynu, całkiem zwyczajnej, która nota bene jest narratorką. Codzienność życia jej i jej męża była wprost nie do przebrnięcia, te ciągłe czytanie co jedli na obiad, co na kolacje, tosty z groszkiem i telewizja były nie do zniesienia. Być może był to celowy zabieg autora, jednak mimo to, było to ciężkie do przeczytania. Akcja zaczyna się rozwijać, kiedy mąż głównej bohaterki - Howard bierze udział w quizie telewizyjnym i za sprawą swojego "fotograficznego mózgu" wygrywa go. Następnie ma on wyrzuty sumienia, że odpowiadając na pytania z dziedziny literatury, nie mając wiedzy a jedynie "zdjęcia" "przeczytanych" książek w głowie niejako zbezcześcił on pamięć o dawnych twórcach. Te właśnie uczucie jest motorem dalszych zdarzeń. Howard chce bowiem udowodnić, że mając w życiu wszystko co da się kupić za pieniądze i tak nie ma po co żyć.
Książka jak już napisałam ciężka i nie do polecenia dla kogoś kto nie lubi rozbudowanych opisów wyjętych ze zwykłej plotkarskiej opowiastki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Alec

"- Śmiej się lalusiu a podrapię tę twoją buźkę! – ostrzegłam. Alec podszedł do przodu, uśmiech rozciągnął jego usta. - Teraz bardzo mnie do ciebi...

zgłoś błąd zgłoś błąd