Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzidziuś pana Laurenta

Tłumaczenie: Ewa Kuczkowska
Wydawnictwo: L&L
7,13 (122 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
12
8
25
7
35
6
22
5
11
4
2
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'ambigu; Le traitement du docteur Gallus; Le bébé de monsieur Laurent
data wydania
ISBN
8390362279
liczba stron
131
słowa kluczowe
Topor
język
polski
dodał
Habdank

Pan Laurent - Czy mogę prosić panią o przysługę, pani Fleury? Zechciałaby pani tłuc dziecko przez jakiś kwadransik? Muszę pójść na pocztę. Pani Fleury - Bardzo chętnie, panie Laurent... Ale czy będę umiała? Pan Laurent - Co znowu, przecież potrafi pani uderzać w klawisze maszyny do pisania? Z dzidziusiem robi się dokładnie tak samo. To dziecinnie proste! [z okładki, Wydawnictwo L&L, Gdańsk...

Pan Laurent - Czy mogę prosić panią o przysługę, pani Fleury? Zechciałaby pani tłuc dziecko przez jakiś kwadransik? Muszę pójść na pocztę.
Pani Fleury - Bardzo chętnie, panie Laurent... Ale czy będę umiała?
Pan Laurent - Co znowu, przecież potrafi pani uderzać w klawisze maszyny do pisania? Z dzidziusiem robi się dokładnie tak samo. To dziecinnie proste!

[z okładki, Wydawnictwo L&L, Gdańsk 1996]

 

źródło opisu: L&l, 1996

źródło okładki: http://free.art.pl/topor/bibliografia.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (256)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2903
Bacha85 | 2016-07-10
Przeczytana: czerwiec 2016

Jest to zbiór trzech dramatów, jak zawsze u tego autora bulwersujących i obrazoburczych. Jak zawsze czarny humor i ogrom absurdu.

książek: 172
usiusiu | 2014-07-05
Na półkach: Przeczytane

Niby szydziło to to ze społeczeństwa, dramatu antycznego, chrześcijaństwa i pewnie miliona innych kwestii, ale jakoś nie chciało mi się rechotać. I wiem, że – w momencie gdy autor wiesza dziecko na drzwiach – może nie powinnam na to liczyć, ale spodziewałam się subtelniejszego żartu. Pozwolę sobie zacytować:
„Panna Klara - Czy pańskie dziecko już mówi?
Pan Laurent - Och, nie! Potrafi powiedzieć zaledwie kilka słów brajlem.”
Ha. Ha. Ha.

książek: 36
Hefalumkowa | 2016-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2016

Książkę pożyczyła mi koleżanka ze słowami ,,musisz ją przeczytać, jest naprawdę świetna". Przeczytałam i nie odkryłam w niej nic interesującego. Wręcz przeciwnie- książka wywołała u mnie obrzydzenie, wstręt i zniesmaczenie do autora. Pierwsze dwie opowiastki były do zniesienia, przyznam się szczerze, że czasem pozytywnie mnie zaskoczyły. Jednak trzecie i ostatnie opowiadanie zrujnowało opinię całokształtu dzieła, które kształtowało się w mojej głowie. Rozumiałam wszystkie szydercze aluzje, żarty i powiązania. Jednak nie śmieszyły one mojej osoby, ba! Napawały mnie niesmakiem. Liczyłam na coś lepszego z rąk Topora, cóż... Przeliczyłam się.

książek: 48
słoneczko | 2016-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2015

Książka zdecydowanie dziwna. Nie wiadomo co o niej myśleć. Sądzę, że warto ją przeczytać choćby tylko po to, żeby móc o niej podyskutować. Trudno przyznać się, że wszystkie 3 historie, komuś się podobały, bo o ile dwie pierwsze były "całkiem całkiem", a czasami nawet i zabawne, to trzecia była zupełnie niezrozumiała i pokręcona, a zarówno drastyczna i chora.

książek: 3
Jerzy_W_Krzaku | 2016-05-23
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z Pana Laurenta
Był taki kawalarz
Że dzidziuś ze śmiechu
Aż się w grobie przewracał

książek: 164
Agata | 2014-07-24

Topor zawsze należał do moich ulubionych twórców literatury dziwnej. Nie wiem, może ja się zmieniłam tak bardzo, że zaczął mnie brzydzić, smucić i nudzić. Pisarz genialny, jednak już nie mój klimat.

książek: 91
Mikołaj | 2014-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2014

Się obśmiałem

książek: 52
Kalogero | 2016-10-26
Na półkach: Przeczytane
książek: 1454
annikap | 2016-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 1997
książek: 556
Anna Owczarczak | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 246 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: Roland Topor

Kretyn to istota zabawna, malownicza. Obcując z nim, człowiek zyskuje na pewności siebie, słowem – kretyn wprawia w dobry humor i zapewnia zdrowie. Dziś przedstawiamy adaptację najzabawniejszych opowiadań dyżurnego kpiarza literatury francuskiej i prawdziwego mistrza czarnego humoru – Rolanda Topora.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd