Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje Bullerbyn

Wydawnictwo: Akapit Press
6,47 (78 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
11
7
15
6
20
5
15
4
2
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62199-84-6
liczba stron
160
język
polski
dodała
Moqueta

Natalka wraz z rodzicami przenosi się z Krakowa do Szwecji, gdzie czeka na nią nowy dom i zupełnie nowe miejsce na ziemi. Ale ona wcale nie chce zmieniać szkoły, koleżanek, nie chce rezygnować z tańca w ukochanym zespole hip-hopowym!
Czy nowy dom, nowa szkoła, nowi przyjaciele muszą oznaczać rezygnację z dotychczasowych znajomości i pasji Natalii?

 

Brak materiałów.
książek: 588
gangleona | 2012-10-13
Na półkach: Przeczytane

Bardzo lekka i sympatyczna książeczka :) Dzięki niej dowiedziałam się sporo o Szwecji, trochę o kulturze tego kraju i zwyczajach jego mieszkańców. Dzieci nie mają tam zadań domowych! Książki zostawiają w szkole. Mają więcej dni wolnych niż polskie dzieci. Dorośli też krócej pracują i mają więcej czasu dla swojej rodziny i na hobby. Wszyscy moga cieszyc sie zyciem, a nie przejmowac sie przytlaczajacymi "wymuszonymi obowiązkami" jakimi sa np.prace domowe... W Szwecji ludzie maja rownież dobra pomoc medyczna. Jesli komus pogorszy sie wzrok, wowczas ma zapewniony specjalny odtwarzacz płyt, na którym może sluchac ksiazek z plyt. W Szwecji to bardzo popularny sposob poznawania literatury. Nawet w szkołach dzieci w ten sposob poznaja literature. Nauczyciel nie musi "zdzierac gardla". Wszyscy ludzie mowia do siebie po imieniu, nawet dzieci do doroslych. Szwedzi dbaja bardzo o rozwoj fizyczny, w szkole jest duzo zajec wychowania fizycznego, w ciagu roku jest tez wiele dni sportu. Szwedzi w cieple dni poruszaja sie rowerami, a w zimne dni jezdza na nartach. Takie aktywne wykorzystanie czasu i srodki transportu bardzo mi sie podobaja :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pięć dni w październiku

Lekki i przyjemny kryminał. Wciągająca historia, która rozbudza wyobraźnię. Zdecydowanie do polecenia dla początkujących czytelników tego gatunku.

zgłoś błąd zgłoś błąd