Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spalona

Cykl: Dom Nocy (tom 7)
Wydawnictwo: Książnica
6,99 (3694 ocen i 207 opinii) Zobacz oceny
10
499
9
324
8
593
7
843
6
733
5
343
4
185
3
103
2
37
1
34
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Burned
data wydania
ISBN
9788324579471
liczba stron
382
słowa kluczowe
wampiry, Cast, Dom Nocy, Zoey
język
polski
dodała
Querida

W Domu Nocy źle się dzieje. Zoey Redbird znalazła się na rozdrożu: ze złamanym sercem, patrząc, jak rozpada się wszystko, w co wierzyła, ma ochotę na zawsze pozostać w Zaświatach. Jednocześnie tęskni do przyjaciół, wątpiąc, czy kiedykolwiek uda jej się do nich powrócić. Jedyną osobą wśród żywych, która może do niej dotrzeć, jest Stark. Pozostało mu tylko siedem dni, by odnaleźć...

W Domu Nocy źle się dzieje. Zoey Redbird znalazła się na rozdrożu: ze złamanym sercem, patrząc, jak rozpada się wszystko, w co wierzyła, ma ochotę na zawsze pozostać w Zaświatach. Jednocześnie tęskni do przyjaciół, wątpiąc, czy kiedykolwiek uda jej się do nich powrócić. Jedyną osobą wśród żywych, która może do niej dotrzeć, jest Stark. Pozostało mu tylko siedem dni, by odnaleźć drogę…
Tymczasem Stevie Rea skrywa tajemnicę, która – choć grozi zniszczeniem świata – jest być może kluczem do sprowadzenia Zoey.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Książnica, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366

W życiu codziennym jestem osobą konsekwentną i kiedy mówię, że coś zrobię lub nie zrobię to tego się trzymam. Jednak, kiedy na mojej drodze stają książki sprawa zaczyna się komplikować. Otóż, gdy na przykład szósty tom jakiejś serii wyjątkowo mi się nie spodobał, głupio mi porzucić taki cykl, bo już trochę z nim ścierpiałam i teraz miałabym to po prostu od tak zostawić? To nie w moim stylu. Dlatego też po mojej dość niepochlebnej recenzji Kuszonej, wiele osób może się dziwić, że znowu postanowiłam dać szansę kolejnemu tomowi, czyli Spalonej. To już siódma część i już straciłam rachubę ile razy zarzekałam się, że daję spokój Domu Nocy. Jak widać na razie jakoś mi to nie idzie i w sumie znowu cieszę się, że sięgnęłam po dalszą twórczość P.C. Cast i Kristin Cast, bo po raz kolejny okazało się, że pisarki jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa.

Zoey znowu namieszała. Tym razem w skutek splotu niefortunnych wydarzeń znalazła się w Zaświatach. Jeszcze żyje, jednak jeśli nie wróci do swojego ciała w ciągu siedmiu dni zostanie tam na zawsze. Jej przyjaciele muszą wymyślić, jak można ją stamtąd wyciągnąć. Wkrótce przekonują się, że jedynym wyjściem jest wysłanie Starka – jej wojownika, tam gdzie znajduje się jej dusza. Lecz okazuje się, że nie będzie to łatwe. Na drugim końcu świata Stevie Rey odkrywa prawdę, która może pomóc chłopakowi w uratowaniu jego ukochanej. Ona sama zaczyna rozumieć, że większość wampirów i adeptów nigdy nie pojmie jej zrozumienia dla Kruka Prześmiewcy…

Kiedy skończyłam czytać tę książkę miałam ochotę wykrzyknąć "Hura!", bo w końcu zaczęło coś się dziać. W Kuszonej akcja nie posunęła się do przodu praktycznie w ogóle, więc wyobraźcie sobie, jakie było moje zdumienie, gdy tutaj na samym początku zalała mnie fala wątków i zdarzeń. Tym razem autorki rzeczywiście się postarały i pokazały, że jednak posiadają jakiś–tam talent. Z jednej strony mnie to cieszy, a z drugiej dziwi, bo ta seria albo dostaje u mnie słabe oceny, albo bardzo wysokie. Zazwyczaj jeden cykl trzyma się jednej średniej i tylko od czasu, do czasu podskoczy lub spadnie. Już dawno się zorientowałam, że po Domu Nocy można się już spodziewać praktycznie wszystkiego. Czasami w sensie pozytywnym, a czasami w negatywnymi. Tym razem pisarkom się udało i stworzyły niezłe czytadło, które jest o wiele lepsze od poprzedniego tomu i chyba najlepiej dopracowane ze wszystkich części.

Skoro nie będzie Zoey, nie będzie tylu romansów. – Myślałam sobie i po części miałam rację, bo przez większość książki nasza wyjątkowa adeptka nie miała w czym (lub kim) przebierać. Niestety autorki postanowiły stworzyć kolejny trójkąt miłosny. Tym razem wplotły w niego Stevie Rey, Dallasa oraz Reiphama. Jak się okazało Czerwona kapłanka również nie radzi sobie z takimi zawirowaniami, przez co raz zależy jej na tym, raz na tamtym. – Jedyny plus jest taki, że żadnemu nie wyznaje miłości. Jeszcze. Mimo to, ten wątek denerwował mnie o wiele mniej, niż te z Redbird w roli głównej. Ogólny plus tego tomu był taki, że naszej głównej bohaterki było w nim mało. W pewnym sensie. Bo niby ona sama rzadko się pojawiała, to tak naprawdę fabuła dalej skupiała się na niej, a dokładniej na uratowaniu jej. Przez to dalej czułam pewną irytację. No, bo mogłaby już umrzeć, no…

W tej serii pojawia się tyle drugoplanowych bohaterów, że może od nich głowa rozboleć. Rozumiem, że to niby o szkole, itd., ale naprawdę nie musiałoby ich być aż tak wielu, bo kiedy ktoś–tam rzuca imieniem kogoś–tam ja zachodzę w głowę, kto to jest. Tyle imion, historii, talentów, darów… autorki trochę przesadziły i przez to wiele charakterów się powtarza. To dość denerwujący zabieg, którego wcale tu nie potrzeba. Sądzę, że nikomu by nie przeszkadzało wyrzucenie z tej historii kilku niepotrzebnych person, no, ale ja mogę tylko narzekać.

W tej serii się więcej działo, to fakt, ale dalej nie było fajerwerków. Jednak fabuła zaczyna nabierać kształtów (pomijając fakt, że to już siódmy tom, więc autorki trochę z tym zwlekały) i można to uznać za plus. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach ta historia rozwinie skrzydła i pokaże jeszcze czytelnikom, na co ją stać. Eh… a miałam już skończyć z tą serią. Chyba muszę już zacząć liczyć ile razy to mówiłam. W każdym razie znowu dałam szansę temu cyklu i tym razem się na tym nie przejechałam, więc można uznać moje siódme (!) spotkanie z Domem Nocy za udane, jednak na razie zostawię tę serię w spokoju.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ocean na końcu drogi

Opowieść bardzo podobna do wcześniejszej Koraliny, dużo mroku w dziecięcym świecie, antagonista w postaci opiekuna/rodzica i dużo tajemniczości. Styl...

zgłoś błąd zgłoś błąd