Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8 (25 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
9
8
5
7
9
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Astrids bilder
data wydania
ISBN
978-83-10-11220-0
liczba stron
272
słowa kluczowe
astrid lindgren
język
polski
dodała
violino

Prawdziwa saga o Astrid Lindgren jest równie fantastyczna jak historie, które sama napisała. Dziewczyna ze wsi zostawia wesołą zagrodę dzieciństwa, zachodzi w ciążę z człowiekiem, o którym nie chce nawet słyszeć, opuszcza rodzinny dom, jest zmuszona oddać syna do rodziny zastępczej. W wielkim mieście głoduje, walczy o to, by odzyskać dziecko, wychodzi za mąż, snuje opowieści dla chorej córki,...

Prawdziwa saga o Astrid Lindgren jest równie fantastyczna jak historie, które sama napisała. Dziewczyna ze wsi zostawia wesołą zagrodę dzieciństwa, zachodzi w ciążę z człowiekiem, o którym nie chce nawet słyszeć, opuszcza rodzinny dom, jest zmuszona oddać syna do rodziny zastępczej. W wielkim mieście głoduje, walczy o to, by odzyskać dziecko, wychodzi za mąż, snuje opowieści dla chorej córki, zaczyna pisać i staje się najbardziej poczytną autorką w kraju, a jej utwory są najchętniej filmowanymi. Odbiera hołdy i jest kochana przez cały świat, obsypywana pieniędzmi i nagrodami, obala rząd, ma wpływ na stanowienie praw i jest najpopularniejszą postacią w Szwecji. W duszy i sercu pozostała chłopską dziewczyną ze Smalandii.

To jest opowieść o jej życiu — w obrazach.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
Solveig | 2015-10-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 października 2015

Książki pisarki nie tylko pobudzają do śmiechu, ale dotykają także wielu ważnych tematów, uczą wrażliwości, empatii i tolerancji. Niektóre mogą być nawet smutne, jak Bracia Lwie Serce, ale dzięki temu są jeszcze bardziej prawdziwe. Astrid rozpoczęła snucie swoich opowieści w momencie, kiedy zachorowała jej córeczka Karin, ale dopiero, kiedy sama złamała nogę i musiała spędzić w łóżku kilka długich tygodni, postanowiła spisać przygody zwariowanej Pippi. Pierwsze wydawnictwo odrzuciło rękopis, uważając książkę za zbyt bezczelną i propagującą złe maniery. Na szczęście, po lekkiej redakcji i kolejnej próbie, opowieść została wydana, a Astrid tak spodobało się pisanie, że na jej kolejne książki ówczesne dzieci nie musiały zbyt długo czekać. Zaczęto ją tłumaczyć na wiele języków (w sumie 73), dostawała kolejne nagrody, zaproponowano jej także pisanie scenariuszy do filmów na podstawie jej opowieści, a z czasem pisała także do nich teksty piosenek. Na wniosek polskich dzieci otrzymała Order Uśmiechu, a w czerwcu 1996 roku otworzono w Sztokholmie szczególne muzeum, Junibacken, poświęcone przede wszystkim bohaterom jej książek. Pomnik Astrid stoi przed wejściem, witając wszystkich i zachęcając do odwiedzenia tej bajkowej krainy. Sama pisarka odwiedziła muzeum i wraz z królową Sylwią odbyła przejażdżkę specjalną muzealną „kolejką”.
Nie znam chyba nikogo, kto by nie przeczytał przynajmniej jednej z książek Astrid Lindgren. Jej opowieści przyciągały ciepłym klimatem, wesołymi bohaterami i mądrą treścią, bez trącenia, ani przez chwilę, sztywnym moralizatorstwem. Autorka posiadała ogromne poczucie humoru i każdy, kto miał okazję poznać ją osobiście, bardzo lubił spędzać czas w jej towarzystwie i prowadzić długie rozmowy. Tak samo chętnie spędzała czas z dorosłymi, jak i dziećmi, nigdy nie mając oporu przed huśtaniem się z nimi na huśtawce czy włażeniu na drzewa. Jak wspominają jej dzieci, Karin i Lars, mama kochała ich „tak, że aż trzeszczało”.[1]

„Szczerze mówiąc, naprawdę bardzo mało interesuje mnie moja własna osoba. Prawie zawsze jestem równie zdumiona, kiedy czytam o tej Astrid Lindgren. To nie jestem ja. Do licha, ani ze mnie taka znana postać, ani pomnik narodowy. Ja pozostałam wiejską dziewczyną z Vimmerby. Tylko trochę starszą i bardziej rozumną”.[2]

Jeśli chcecie poznać Astrid jeszcze lepiej, zajrzyjcie do tego niezwykłego albumu. Piękne zdjęcia autorstwa Jacoba Forsella uzupełniają wspomnienia o autorce, przedruki listów, a także wypowiedzi jej samej zanotowane przy różnych okazjach.

„Uważam, że całe życie było całkiem miłe. Ale najwspanialsze ze wszystkiego było dzieciństwo, temu nie można zaprzeczyć”.[3]

Dzięki książkom Astrid Lindgren wciąż możemy do niego powracać…

[1] J. Forsell,J. Erseus, M. Stromstedt, Portrety Astrid Lindgren, Nasza Księgarnia, Warszawa 2007, s. 112
[2] Tamże, s. 208
[3] Tamże, s. 224

http://fileiholicy.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tysiąc spokojnych miast

Moje pierwsze spotkanie z Jerzym Pilchem, obawiam się, że ostatnie. Fabuła nudna, nie wciąga, jedyny ciekawy wątek, wątek miłosnych rozterek narrat...

zgłoś błąd zgłoś błąd