Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość silniejsza niż śmierć

Tłumaczenie: Ryszard Rudolfowie
Wydawnictwo: Świat Książki
6,77 (74 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
9
7
20
6
18
5
8
4
3
3
1
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
No Greater Love
data wydania
ISBN
978-83-261-0718-4
liczba stron
399
słowa kluczowe
miłość, statek, śmierć
język
polski
dodała
foka

Inne wydania

"Titanic", luksusowy transatlantyk - gigant, wyrusza w dziewiczy rejs. Wśród jego pasażerów znajdują się Kate i Bertram Winfieldowie, którzy po ogłoszeniu w Anglii zaręczyn najstarszej córki, Edwiny, z Charlesem Fitzgeraldem wracają razem z nim do San Francisco, gdzie niebawem młodzi mają wziąć ślub. Jednakże radosny sen o szczęściu przemienia się w koszmar, gdy pierwszy rejs statku okazuje...

"Titanic", luksusowy transatlantyk - gigant, wyrusza w dziewiczy rejs. Wśród jego pasażerów znajdują się Kate i Bertram Winfieldowie, którzy po ogłoszeniu w Anglii zaręczyn najstarszej córki, Edwiny, z Charlesem Fitzgeraldem wracają razem z nim do San Francisco, gdzie niebawem młodzi mają wziąć ślub. Jednakże radosny sen o szczęściu przemienia się w koszmar, gdy pierwszy rejs statku okazuje się ostatnim. Ponieważ dla mężczyzn nie ma miejsc w łodziach ratunkowych, Kate, wierna przysiędze małżeńskiej, pozostaje z mężem. Razem z bliskimi Edwiny umierają w morskiej toni jej marzenia, ona zaś, obarczona brzemieniem tragicznych wspomnień, musi żyć, by wypełnić obietnicę złożoną matce.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: wrzesień 2013

Większość jej powieści to zasłony dymne. Kiedy mam paskudny humor parzę gorącą herbatę, przynoszę paczkę/pudełko chusteczek i sięgam po jedną z jej opowieści. Wystarczy, że wspomnę co czytam i nikomu nie przeszkadzają moje załzawione oczy a ja mogę się do woli wypłakać. Przy okazji otrzymuję porcję ciekawej fabuły, interesujące postacie i sporą dawkę całkiem niezłego języka. Czego więc się tutaj wstydzić?

W powieści Miłość silniejsza niż śmierć trafiamy na słynnego Titanica. Tak, tak tego, który uderzył o górę lodową, choć o Leonardo DiCaprio tutaj raczej nie poczytacie. Poznajemy natomiast niezwykle kochające się małżeństwo Kate i Bertrama i ich szóstkę dzieci, z których najstarsza Edwinie wkrótce ma brać ślub, a najmłodszy potomek Teddy to dziecko, uczące się obserwować świat. W drodze powrotnej od siostry Katherine rodzina postanowiła skorzystać z tak słynnego statku. Luksusowy rejs miał stać się wymarzonym zakończeniem wakacji. Podróż niezatapialnym olbrzymem skończyła się jednak, jak wiemy, tragicznie; dzieciom udało się wprawdzie wsiąść na szalupy ratunkowe, jednak ojciec rodziny i jego przyszły zięć nie mieli na to szans. A Katherine? Postanowiła dotrzymać obietnicy małżeńskiej i pozostać z ukochanym do końca, licząc, że Edwinie poradzi sobie ze wszystkimi obowiązkami.

Na barki dziewczyny spada zbyt ciężkie brzemię. Odmawia wujostwu przeprowadzki do Londynu i przy pomocy przyjaciela domu Bena pilnuje ojcowskiego wydawnictwa oraz wychowuje gromadkę rodzeństwa. Wie, że z jej narzeczonym odeszła wszelka i jedyna szansa na miłość, a pozostały jej jedynie obowiązki wobec sióstr i braci. Nie jest to łatwe zadanie dla dwudziestoletniej dziewczyny, która mogłaby mieć przed sobą całe życie, a w tym momencie świadomie zrezygnowała z założenia własnej rodziny.

Historia poruszyła mnie aż za bardzo. Będąc w kilkuletnim związku mogę spodziewać się jaki ból przeżyła Edwina. Tym bardziej, iż czas upływał szybko i rodzinę dotknęła kolejna tragedia. A ja szukałam kolejnych chusteczek. Szczerze "kibicowałam" jej wierząc, że sobie poradzi, ale nie zawsze tak było...

To nie jest opowieść, którą odkłada się po rozdziale. W moim przypadku na półkę trafiła dopiero kiedy ją skończyłam. Nie potrafiłam przerwać i zająć się czymś innym. Danielle Steel zwróciła uwagę na tragedię zwykłej rodziny płynącej niezatapialnym Titaniciem. Na trud wychowania, jakim obciążeni zostają rodzice. Na poświęcenie, którego brzemię trafia na barki wielu osieroconych dzieci.

Danielle Steel pokazała życie w minionej epoce. Miejscu, gdzie Edwina nie mogła przejąć wydawnictwa po ojcu, bo była kobietą; czasach przełomowych pod względem pozycji kobiety w społeczeństwie. Pisarka stworzyła niebanalną postać o silnym charakterze, gotowej oddać wszystko za dobro rodziny. A jednocześnie w tle za pomocą jej rodzeństwa uchwyciła różnorodność charakterów i ich spojrzeń na przyszłość, podkreślając jak wielki trud sprawia rodzicom wychowanie tak licznej gromadki dzieci. Bohaterka budzi skojarzenia ze Scarlet O'Harą (dla tych, którzy nie mogą sobie przypomnieć - to piękność z Przeminęło z wiatrem) pod względem uporu i zaciętości.

A co ciekawe, dość "oklepany" motyw Titanica tutaj nabrał pewnej świeżości. Stał się jedynie przyczyną zmian, a nie ich główną osią. Książkę bez wahania poleciłam mojej mamie. Na szczęście jesteśmy na takim etapie czytania, że często wymieniamy się "zdobyczami pisanymi".

Źródło recenzji: http://anianotuje.blogspot.com/2013/09/danielle-steel-miosc-silniejsza-niz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Tracy Beaker

"Była sobie kiedyś mała dziewczynka, która nazywała się Tracy Beaker. Ale głupio to brzmi, jak początek jakiejś ckliwej bajki. Nie znoszę bajek....

zgłoś błąd zgłoś błąd