Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jack London. Żeglarz na koniu

Tłumaczenie: Kazimierz Piotrowski
Wydawnictwo: Muza
6,98 (169 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
17
8
23
7
64
6
35
5
15
4
2
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sailor on Horseback
data wydania
ISBN
9788377581643
liczba stron
368
słowa kluczowe
Jack London
język
polski
dodała
niebieska

Opowieść o burzliwym życiu Jacka Londona, pisarza-włóczęgi, awanturnika, trampa, marynarza, kłusownika i poszukiwacza złota. Na dwa miesiące przed czterdziestymi pierwszymi urodzinami, będąc jednym z najbardziej uwielbianych twórców swego czasu, autorem „Białego kła”, „Zewu krwi”, „Wilka morskiego” czy „Martina Edena”, zażył precyzyjnie wymierzoną śmiertelną dawkę trucizny. Ale przygód,...

Opowieść o burzliwym życiu Jacka Londona, pisarza-włóczęgi, awanturnika, trampa, marynarza, kłusownika i poszukiwacza złota.

Na dwa miesiące przed czterdziestymi pierwszymi urodzinami, będąc jednym z najbardziej uwielbianych twórców swego czasu, autorem „Białego kła”, „Zewu krwi”, „Wilka morskiego” czy „Martina Edena”, zażył precyzyjnie wymierzoną śmiertelną dawkę trucizny. Ale przygód, które stały się jego udziałem, alkoholu, który wypił w dobrym i złym towarzystwie, pieniędzy, które zarobił i roztrwonił starczyłoby na kilka innych żywotów.

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1234

Morfinista życia i książek

W wyobrażeniu potencjalnego czytelnika (czytelniczki!) pisarz, czy też szerzej osoba, która para się literaturą, daleka jest od wizerunku boskiego Adonisa. Wyobraźnia odbiorcy zdominowana została przez stereotypowy obraz zahukanego mizeroty, który z wielkim trudem może utrzymać pióro w ręku. Chociażby taki Proust! Zaprawdę, można by rzec - literaci to specyficzny gatunek człowieczy. Lecz nie można ufać uproszczeniom i przesądom, które w najlepszym razie mogą nas zaprowadzić na intelektualne manowce. Bo przecież oto na scenę literackich osobowości, dzięki książce Irvinga Stone’a, wkracza niebagatelny Jack London. Drżyjcie kobiece serca. Panowie - pistolety do kabur. Niech whisky się leje!

Biografią Londona można by obdarzyć sporą grupę osób. Już jego narodzinom towarzyszył skandal szeroko opisywany na łamach lokalnych gazety. Matka przyszłego pisarza Flora Wellman oskarżała ojca dziecka W.H. Chaney o wiele nieprawości. W tym między innymi o to, że zmuszał ją do morderczej pracy, wyprzedania majątku i w końcu do usunięcia płodu. Po tym głośnym skandalu, mały Jack London miał już nigdy nie spotkać biologicznego ojca. Wychowany przez ojczyma, przenosząc się z miejsca na miejsce, już od wczesnych lat młodości musiał zarabiać na utrzymanie swoje i rodziny. Był gazeciarzem, pracował w fabryce konserw, w końcu parał się piractwem, by w ostateczności prowadzić życie włóczęgi i trampa. Zjeździł całe Stany Zjednoczone w poszukiwaniu przygód, które później posłużyły mu za kanwę...

W wyobrażeniu potencjalnego czytelnika (czytelniczki!) pisarz, czy też szerzej osoba, która para się literaturą, daleka jest od wizerunku boskiego Adonisa. Wyobraźnia odbiorcy zdominowana została przez stereotypowy obraz zahukanego mizeroty, który z wielkim trudem może utrzymać pióro w ręku. Chociażby taki Proust! Zaprawdę, można by rzec - literaci to specyficzny gatunek człowieczy. Lecz nie można ufać uproszczeniom i przesądom, które w najlepszym razie mogą nas zaprowadzić na intelektualne manowce. Bo przecież oto na scenę literackich osobowości, dzięki książce Irvinga Stone’a, wkracza niebagatelny Jack London. Drżyjcie kobiece serca. Panowie - pistolety do kabur. Niech whisky się leje!

Biografią Londona można by obdarzyć sporą grupę osób. Już jego narodzinom towarzyszył skandal szeroko opisywany na łamach lokalnych gazety. Matka przyszłego pisarza Flora Wellman oskarżała ojca dziecka W.H. Chaney o wiele nieprawości. W tym między innymi o to, że zmuszał ją do morderczej pracy, wyprzedania majątku i w końcu do usunięcia płodu. Po tym głośnym skandalu, mały Jack London miał już nigdy nie spotkać biologicznego ojca. Wychowany przez ojczyma, przenosząc się z miejsca na miejsce, już od wczesnych lat młodości musiał zarabiać na utrzymanie swoje i rodziny. Był gazeciarzem, pracował w fabryce konserw, w końcu parał się piractwem, by w ostateczności prowadzić życie włóczęgi i trampa. Zjeździł całe Stany Zjednoczone w poszukiwaniu przygód, które później posłużyły mu za kanwę jego najgłośniejszych powieści. Nieobce mu było żebractwo i głód. Podczas tego szalonego okresu po raz pierwszy spotkał się z ideą socjalizmu, której później stał się piewcą i gorącym zwolennikiem. Nie wylewając za kołnierz, obeznany z bezdrożami Ameryki młody London postanowił w końcu ustabilizować własne życie i przyłożyć się do systematycznej nauki. Uważał, że dzięki wykształcaniu będzie mu oszczędzone życie robotnika wielkiej fabryki. Jednak nauka w murach szkoły, potem uniwersytetu nie była mu pisana. Kolejne kłopoty finansowe, ale też dość porywcza natura nie pozwoliły mu na długo zagrzać miejsca w szkolnych ławach. Postawił na systematyczne samokształcenie. Codziennie wertował setki, tysiące stron publikacji ojców filozofii i klasyków literatury, określając w ten sposób ścieżki własnych zainteresowań. Jak pisze Stone:

Przeorał dzieła trzech pisarzy, jak mawiał – triumwiratu geniuszów: Szekspira, Goethego i Balzaka. Od Spencera, Darwina, Marksa i Nietzschego nauczył się myśleć, od swych literackich ojców: Kiplinga i Stevensona, nauczył się pisać. Uważał, że posiadłszy po pierwsze filozofię życiową naukowego determinizmu, która rzuci snop światła na sylwetki jego postaci, a po wtóre – klarowną literacką formę, jako środek wyrażenia myśli, będzie tworzył dzieła zdrowe, świeże, prawdziwe.

Literacka kariera autora „Białego Kła”, według słów Stone’a nie należała do łatwych, szczególnie zaś jej początki. Samouk, praktycznie bez wykształcenia, pierwsze literackie kroki stawiał z wielka ostrożnością, wręcz instynktownie, nie znając w pełni materii pracy twórczej. Wyrobił sobie własny, nad wyraz specyficzny, dość szorstki styl i niełatwo było mu dotrzeć do purytańskich mieszkańców Stanów. Pierwsze niepowodzenia jednak nie zraziły młodego pisarza. Przekonany o właściwym wyborze drogi życiowej z dużą uwagą podchodził do słów krytyki, cieszył się też z każdego zarobionego dolara. Czuł, że trafił na właściwy trop, że to właśnie literatura jest jego powołaniem. Przełamując społeczne tabu, „zaopatrzony” w świeżość spojrzenia London dokonał na amerykańskim ryku wydawniczym prawdziwej rewolucji. Jak zauważa autor biografii:

W ówczesnej literaturze amerykańskiej o trzech rzeczach nie wolno było wspominać: o ateizmie, socjalizmie i nogach kobiety.

London nie obawia się poruszać trudnych i „niemoralnych” tematów. Bigoteryjne i zachowawcze społeczeństwo musiało zmierzyć się z całkiem nową jakością pracy literackiej. To przysporzyło autorowi „Martina Edena” bardzo wielu wrogów, ale jeszcze więcej wielbicieli. London dzięki literaturze stał się w końcu bogatym człowiekiem, ale „niestety” mimo dość sporych pieniędzy nie dorobił się wyrafinowania i egoizmu. Otwartość na drugiego człowieka, chęć niesienia pomocy przysporzyły mu wielu „przyjaciół”, którzy z wielkim wyrafinowaniem żerowali na majątku literata. Londonowi przyszło umrzeć w samotności. Według słów Stone’a było to samobójstwo. Według najnowszych badań omyłkowe przedawkowanie morfiny. Intensywne i niespokojne życie, które prowadził London, miało swój tragiczny koniec – jakby skrojone pod dyktando słów „żyj szybko, umieraj młodo”:

Nigdy nie będę miał za dużo książek, a moje zbiory nigdy nie będą obejmowały za wiele dla mnie dziedzin. Może nie przeczytam ich wszystkich, ale chodzi o to, żeby tu były, bo nigdy nie wiadomo, do jakiego obcego brzegu przybiję jeszcze w mej żegludze po świecie wiedzy.

Nie można nie zakochać się w postaci Jacka Londona. Chociażby po wyżej przytoczonych słowach. Na kartach książki „Żeglarz na koniu” ten niezwykły pisarz jawi się jako przystojny, odważny intelektualista, który sukces pisarski okupił ciężką pracą. I chociaż w publikacji Stone’a brakuje przypisów, odwołań oraz krytycznego i obiektywnego spojrzenia na postać Londona, to książkę amerykańskiego biografisty czyta się znakomicie. Zresztą jak zawsze! Bowiem Stone’a kocha się za pasję. Tak samo, jak każdą opisaną przez niego postać.

Monika Długa


Wszystkie cytaty pochodzą z: „Jack London. Żeglarz na koniu” Irving Stone, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2012.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (538)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1953

Pamiętam, jak 'Martin Eden' sprawił, że zmieniłam swoje zdanie o Jacku Londonie - kiedyś był dla mnie autorem opowieści o... psach (nie ma to jak czytać w dzieciństwie 'Zew krwi'). Teraz, po lekturze powieści biograficznej Irvinga Stone'a o tym amerykańskim autorze, mam jeszcze większy mętlik w głowie.
Oprócz tego, że 'Żeglarz na koniu' jest bardzo dobrą książką i jedną z ciekawszych pozycji biograficznych, jakie miałam ostatnio przyjemność czytać, to warto zwrócić uwagę na jedno - czytelnikowi otwierają się oczy na dwie kwestie.
Po pierwsze - tak łatwo szufladkujemy pisarzy po tym, jak często używa jednego motywu (u nas Jack London nadal figuruje jako autor powieści przygodowych, natomiast w USA to jeden z najważniejszych pisarzy w historii literatury tego kraju). Po drugie, w pewnym sensie London był jednym z pierwszych celebrytów literackich. Nie chce obrażać tego pisarza, jednak po zapoznaniu się z 'Żeglarzem na koniu' ten wniosek sam mi wszedł do głowy...
'Żeglarz na koniu'...

książek: 1718

Świetnie napisana powieść o życiu Londona. Jest to książka o człowieku , który dzięki talentowi literackiemu , pracowitości i wytrwałości , z nędzarza stał się pisarzem o światowej sławie. Koniecznie trzeba przeczytać !!!

książek: 74
Agya | 2012-08-28
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 28 sierpnia 2012

Muszę przyznać, że jest to moja pierwsza książka biograficzna z jaką się zetknęłam i mogę jedynie ocenić jej wewnętrzną wartość, bo nie mam jako takiego prawa do prawdziwej, i niewyolbrzymionej oceny poziomu zaawansowania pana Stone'a.

Jack London jest autorem moich ulubionych książek przeczytanych w podstawówce. "Zew krwi" oraz "Biały kieł" były lekturami, które uświadomiły mi, że książki mogą być wciągające i to tak naprawdę dzięki nim zaczęłam częściej czytać.
Dlatego zdecydowałam się na przeczytanie biografii tego pisarza - o tak z sympatii do niego.
Nic o nim, jako osobie, nie wiedziałam. Całe jego życie było dla mnie wielką zagadką, a odkrywanie jego niesamowitych, życiowych przygód było niezwykłą przyjemnością. Czytelnik może się również przekonać, że jego życie było bardzo smutne i pełne udręk. Wiele razy wściekałam się na matkę Jacka za to co robiła. Tak naprawdę, oprócz przyzwolenia na rozwój talentu Jacka, robiła nieprzyjemne rzeczy podyktowane wyłączne własnym...

książek: 844
Ania | 2017-01-01
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2016

Tę biografię chciałam przeczytać od dawien dawna.Zawsze sięgałam po te opowiadające o artystach czy postaciach historycznych.Nie spodziewałam się tak dobrej biografii pisarza.Z drugiej strony czy Irving Stone napisałby słabą książkę ? Dla mnie było to kolejne super spotkanie z niezwykłą twórczością.Biografie tego autora można czytać jak najlepsze powieści sensacyjne.W życiu Jacka Londona było ich tak wiele, zostały opowiedziane z niesamowitymi detalami, i zaangażowaniem tak więc powstała niesamowita książka.
I jest oczywiście obraz postaci, jej czasów, otoczenia...kilka miesięcy po jej przeczytaniu.Tkwi gdzieś tam pod powieką.To jest po prostu wartościowa literatura.

książek: 2339
Kasiek m | 2012-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2012

Znany pisarz. Z jego twórczością zetknął się prawie każdy, chociażby za sprawą lektur szkolnych. Człowiek, które miał życie niesamowicie barwne, pełne przygód – ideał młodych chłopców z mojego pokolenia i ciut starszych – bo czy obecna młodzież ma jakieś marzenia?

A przecież tak mało brakowało, aby Jack London wcale nie pojawił się na świecie. Ten skandal u zarania jego życia skutkował tym, że nie dane było mu poznać biologicznego ojca. W owych czasach był to skandal wielki, matka próbująca popełnić samobójstwo i jednocześnie chcąca zgładzić swoje dziecko. Samobójstwo spowodowane odrzuceniem – romantyczna głupota, ale w pewien sposób świetnie wpisuje się w biografię pisarza.

Dziś byłby słynny z oryginalnego sposobu życia. Wiele zawodów, ale dusza błękitnego ptaszka, nie lubił pracy fizycznej i chociaż życie zmusiło go aby na wiele sposobów pracował fizycznie kiedy mógł uciekła od pracy mięśniami. Kochał pisać i żeglować. Bezmiar wód, bezmiar wyobraźni, w pierwszym przypadku...

książek: 1073
Skellen | 2015-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka, jak łatwo się domyślić jest biografią Jacka Londona. Zapisem ciężkiego życie, z którym ten wspaniały człowiek i świetny opowiadacz niesamowicie wciągających historii, musiał się zmagać. Na jego drodze piętrzyły się przeciwności losu każdego rodzaju, ale potrafił dzięki wielkiej sile ducha przezwyciężać wszystkie, jedną po drugiej.
Gdy osiągnął sławę, pieniądze, zdobył ukochaną kobietę- zdawało się, iż ma wszystko. Przegrał jednak z sobą.

Inna książka będąca autobiografią Londona pt. Martin Eden pokazuje jak potoczyły się losy bohatera. Niestety okazała się prorocza do ostatniego zdania.

"Samouk, był m.in. gazeciarzem, trampem, kłusownikiem, marynarzem, poszukiwaczem złota w Klondike i reporterem. Jako korespondent wojenny relacjonował konflikt rosyjsko-japoński w 1905 r. i wojnę domową w Meksyku. W jego twórczości często pojawia się motyw samotnej walki człowieka z panującym porządkiem społecznym i siłami przyrody.

Dla miłośników tego giganta literatury XX wieku...

książek: 207
Pafnucy | 2011-04-08
Na półkach: Przeczytane, Klasyka

Jedna z książek żarliwie i w szczenięcy sposób przeczytanych w szkole podstawowej. Z własnej i nieprzymuszonej woli - za to z wypiekami na policzkach. Takie lektury (ich oddziaływanie) się potem pamięta. Czytałem zresztą tę powieść o Jacku Londonie na przemian z "Martinem Edenem" i fabuły mi się dość ostro mieszały. Ale pragnienie życia spędzonego intensywnie, burzliwie, od nadziei do krachu i z powrotem, od nędzy do sławy, od bycia niechcianym przez nikogo do bycia czytanym powszechnie - cóż, perspektywa taka nawiedza mnie i łechce do dziś. I chyba tak będzie do emerytury.

książek: 171
Patrycja | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2016

Przejaw talentu pisarskiego Irvinga Stone'a w kolejnej odsłonie. Można polecić tę pozycję nie tylko fanom dorobku Jacka Londona, ale również tym którzy dopiero chcą go poznać - książka jest napisana w formie przystępnej opowieści.
Mając za sobą przeczytane książki Londona, a nie znając dotąd jego biografii, ta książka będzie sporym zaskoczeniem i kopalnią ciekawostek. Dzieje się tak, gdyż czytając o życiu Jacka, okazuje się, że podobne wydarzenia można było znaleźć w napisanych przez niego powieściach. Jego dorobek literacki jest przepełniony wątkami autobiograficznymi. Nic w tym dziwnego, grzechem byłoby nie przelać na papier historii tak barwnego życia, jakie prowadził tytułowy Żeglarz na koniu. Jestem pod wrażeniem odwagi i talentu Jacka, nie jest mi jednak bliski jego stosunek do życia, kobiet i rodziny. Po przeczytaniu tej książki szanuję J.L. jako autora, ale jestem sceptyczna co do niego, jako człowieka.

Na rynku jest wiele biografii Londona, myślę że warto je...

książek: 727
Dominika Pawelec | 2012-03-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 marca 2012

Cieszę się, że w moich rękach znowu wylądowała książka króla biografii.
Tym razem Irving Stone postanowił zająć się dziejami pewnej bardzo rogatej duszy, należącej do Jacka Londona.

Myślę, że historia życia tego człowieka przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy zawsze marzyli o tym, żeby "wsiąść do pociągu byle jakiego", przeżyć wielkie przygody oraz wyjść obronną ręką z przeróżnych problemów. W wielu sytuacjach ten nieustraszony wilk morski miał więcej szczęścia niż rozumu.
Choć przez spora część swojego życia cierpiał na chroniczny brak pieniędzy, wyróżniał się spośród swoich rówieśników ciekawością świata i chęcią poszerzania horyzontów.
Nie brakowało mu uroku osobistego, pracowitości oraz ogromnego talentu literackiego.
Nie dziwię się, że tak wiele osób było oczarowanych osobowością pisarza, Jack London miał w sobie "to coś", jakiś niepokorny i wiecznie głodny wrażeń duch tkwił w tym odważnym mężczyźnie.
Skupiał wokół siebie wielu ludzi, których uwielbiał słuchać....

książek: 213
Aququ | 2016-10-26

Uff, przebrnąłem. Przyciężka biografia. Nie da się powiedzieć, że wciąga. Drugi zarzut, że bezkrytyczna. Choć autor miał dostęp do mnóstwa żyjących znajomych Londona, z treści wynika, że biografię oparł głównie na dokumentacji Londona i materiałów jakie ten przygotował do własnej autobiografii. Z rzadka powołuje się na opinie ludzi, a prawie w ogóle na tych, którzy mogliby mieć do niego anse. Bardzo szkoda, że tak mało przytacza listów (przypadek?), bo z tych nielicznych nie wyłania się obraz człowieka sympatycznego mimo, że Stone właśnie taki obraz Londona stara się uwiecznić. Zwłaszcza dwa listy do porzuconej córki, w których w zawoalowany sposób szantażuje ją pozbawieniem spadku, jeśli nie odnowi z nim kontaktów (tata się obudził). Stone komentuje te listy, że odmawiając córka złamała Londonowi serce (sic!). Mimo braku krytycyzmu w podejściu do postaci Londona, Stone jest miejscami zbyt dokładny i rzetelny by nie podać choć krótko pewnych faktów, dzięki którym, i pomiędzy...

zobacz kolejne z 528 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd