Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Leksykon rzeczy minionych i przemijających

Wydawnictwo: Muza
7 (11 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
5
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373191380
liczba stron
328
język
polski
dodał
ciarach

Książka o rzeczach, które towarzyszyły ludziom na co dzień, sprzętach domowych, ubiorach, przedmiotach osobistego użytku i służących rozrywce, a które wyszły z powszechnego użycia w ciągu XX wieku. Hasła w układzie alfabetycznym, prawie 300 czarno-białych ilustracji.

 

Brak materiałów.
książek: 179
PROczyliZA | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

To fajny pomysł, przegrzebać stare (głównie XIX-wieczne i z 1. połowy XX wieku) pamiętniki i opracowania tyczące tamtych czasów, wyłuskać w nich przedmioty, które wyszły z użycia, i przypomnieć je dzisiejszym czytelnikom. Czyta się to trochę jak Słownik mitów... Władysława Kopalińskiego, niestety bez tej ekscytacji i poczucia odkrywania zupełnie nowych tropów kultury. Bo to jednak zestaw przedmiotów codziennych. Czasem trafia się chwytliwa anegdotka czy zdumiewająca informacja. Przykładowo w haśle Futra zapomniane autorka podaje, że niegdyś modne były futra z małp (nie było napisane i nie chcę widzieć z których) czy źrebiąt (nie do uwierzenia! w tej prokońskiej ułańskiej Polsce). Jednak gros notek nie przynosi żadnych rewelacji.

Ja bym wywaliła te hasła, które nic ciekawego nie wnoszą (np. dziurkacz konduktorski, froterkę ręczną do parkietów i tak z połowę haseł dotyczących szczegółów i szczególiczków garderoby). Trochę by książka straciła na swojej leksykonowatości, ale byłaby lepsza do czytania. A nieobecne w niej hasło zawsze mogłabym sobie sprawdzić w Kopalińskim.

A na ilustratorkę najęłabym Wisławę Szymborską. Wiem, trochę dużo wymagam - żeby obrazki robiła noblistka i to nieżyjąca, ale pomarzyć można, bo wyszłoby cacuszko.

Dla osób zawodowo zajmujących się tamtymi czasami (pisarze, tłumacze, literaturoznawcy, kostiumolodzy), pasjonatów starych pamiętników i krzyżówkowiczów Leksykon będzie pewnie ważną pozycją w domowej biblioteczce. U mnie będzie cieszył domowników i gości zasiadających na stolcu, jako miła lektura do przejrzenia w takiej niezobowiązującej kilkuminutowej sytuacji. Do tego celu cudownie by się nadał Kopaliński, gdyby nie to, że jego tam położyć nie wypada.

[Recenzję zamieściłam wcześniej na blogu]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesteś moja

Lucy Wakefield to wykształcona kobieta, która pnie się po szczeblach kariery. Niestety w życiu prywatnym nie wiedzie jej się tak jak by sobie tego życ...

zgłoś błąd zgłoś błąd